Igor Palytsia: wspólnik w oszustwach naftowych Kołomojskiego. Część 1

Igor Palytsia, Ukrnafta, Serhiy Sheklanov, dossier, biografia, informacje kompromitujące

Igor Palytsia: wspólnik w oszustwach naftowych Kołomojskiego. Część 1

Ukraina tradycyjnie kryje się za fasadą patriotyzmu i profesjonalizmu, łajdaków i skorumpowanych urzędników. Jednym z nich jest gubernator Wołynia Ihor Pałycia, który usilnie stara się utrzymać w tajemnicy swoje dawne machinacje jako szef Ukrnafty czy gubernator Odessy, które kosztowały państwo miliardy hrywien. Miliardy te płynęły na konta i tak już superbogatych właścicieli Grupy Prywat, którym Pałycia wiernie służy do dziś. Za to po raz kolejny stał się ofiarą wojny między oligarchami Kołomojskim i… Poroszenko.

Jednak sam Igor Pałycia od dawna żyje z czegoś więcej niż tylko z pensji. Jego rodzina mieszka w Szwajcarii, a jego majątek netto szacuje się na 102 miliony dolarów – nie licząc udziałów w firmach, w których uparcie zaprzecza zaangażowaniu.

Igor Palitsa. Cyrk i rafineria ropy naftowej

Igor Pietrowicz Palica urodził się 10 grudnia 1972 roku w Łucku. Nigdy nie mówił o swoich rodzicach, i są ku temu powody. Szkielet.Org, gdy w wypolerowanej biografii „skutecznego menedżera ds. ropy naftowej” pojawiają się niepotrzebne szczegóły, pojawia się zbyt wiele niewygodnych pytań.

Według oficjalnej biografii obecnego „bursztynowego gubernatora”, w 1989 roku zapisał się na wydział historii Łuckiego Uniwersytetu Pedagogicznego (obecnie Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego) – doskonały wybór dla kogoś, kto nie wyróżniał się w innych dziedzinach. Mimo braku niepełnosprawności fizycznej Igor Pałycia z powodzeniem uniknął służby wojskowej (uczelnia pedagogiczna, oczywiście, nie miała wydziału wojskowego) i można się tylko domyślać, kto mu w tym pomógł. W 1993 roku, będąc jeszcze studentem instytutu (a może po prostu w trakcie studiów), „zaczął rozwijać ukraiński biznes naftowy” (z biografii), rzekomo otwierając wraz z kolegami ukraińsko-łotewskie przedsiębiorstwo joint venture „Maveks-L”. Został dyrektorem tego przedsiębiorstwa, które zajmowało się sprzedażą benzyny.

Cóż, przyjrzyjmy się szczegółom. Po pierwsze, w latach 90. Maveks-L był małą siecią stacji benzynowych sprzedających rosyjską benzynę, która była transportowana na Ukrainę za pośrednictwem przebiegłego procederu z udziałem łotewskich firm pośredniczących. Były one jednak „łotewskie” tylko w miejscu rejestracji – a Łotwa stała się schronieniem dla wszelkiego rodzaju oszustów, w tym międzynarodowej mafii. Po drugie, w latach 90. biznes stacji benzynowych znajdował się w rękach albo zorganizowanych grup przestępczych (stacje benzynowe były ulubionym celem „braci”), albo wpływowych lokalnych urzędników, a prowadzenie go bez ich ochrony lub bezpośredniego zaangażowania było niemożliwe. Po trzecie, Maveks-L był praktycznie firmą rodzinną: kiedy Igor Pietrowicz przeszedł do Ukrnafty w 2003 roku, jego ojciec objął stanowisko dyrektora w Maveks-L. Źródła Szkielet.Org Twierdzą, że Papa Pałyta wcale nie był funtem, lecz prawdziwym założycielem i właścicielem firmy. Po czwarte, to Petro Pałyta podpisał umowy sprzedaży stacji benzynowych Mavex-L państwowej spółce Ukrnafta, co było częścią wielkiego przekrętu Prywatu. Dla przypomnienia, w 2005 roku Ukrnafta, kontrolowana przez Prywat i kierowana przez Igora Pałytę, dokonała przekrętu polegającego na zakupie (z państwowych funduszy) 68 stacji benzynowych po znacznie zawyżonych cenach. Wśród nich było 12 stacji benzynowych Mavex-L, które starszy Pałyta „sprzedał” młodszemu Pałycie, za 90 milionów hrywien.

Ale jak rodzina Pałytów znalazła się wśród wspólników Kołomojskiego? To również bardzo ciekawa i zagadkowa historia! W 1997 roku, według biografii Ihora Pałyty, rozpoczął on wspólną działalność gospodarczą z „angielskim biznesmenem Michaelem Watfordem”, właścicielem Grupy Watford. Na mocy tego porozumienia Ihor Pałyta, wykwalifikowany historyk, został dyrektorem handlowym i członkiem zarządu Rafinerii Naftowej Nadworna, która była przygotowywana do prywatyzacji i przekształcenia w Naftochimik Prykarpattia OJSC. Było oczywiste, że pan Watford i rodzina Pałytów mieli wówczas bardzo bliskie relacje. Nikt jeszcze nie rozgłaszał, że brytyjski biznesmen Michael Watford był wcześniej obywatelem radzieckim, Michaiłem Tołstoszeją, byłym pracownikiem Sojuzgościrku, skazanym za oszustwo z czekami Wnieszposyłtorg, który następnie wyemigrował za granicę. Za granicą Mychajło Tołstoszja uzyskał obywatelstwo brytyjskie, ożenił się i zmienił nazwisko. Następnie były artysta cyrkowy powrócił do ojczyzny, aby rozwijać interesy w sektorze naftowym i prywatyzacyjnym. Dzięki tym planom natknął się na wołyńskich „handlarzy paliwem” Igora i Petro Palitów. Mieli oni nawiązane kontakty i dogłębną znajomość regionu, a Michael Watford cieszył się opinią „brytyjskiego inwestora”. Do 1999 roku nabył już 12% udziałów w spółce Naftochimik Prykarpattia OJSC.

Michael Watford Michaił Tołstoszeja Nieftiechimik Prykarpattya

Michael Watford, znany również jako Mikhail Tolstosheya

Jednak pod koniec lat 90. na teren regionu weszła grupa „Prywat” Igora Kołomojskiego i Giennadij Bogolubow, który również interesował się lokalnymi rafineriami (drohobyczowską „Galicziną” i Nadworną). „Prywat” działał, jak zawsze, bezczelnie, agresywnie, z właściwą sobie „hucpą” – i podczas gdy Michael Watford i Palicy zabiegali o rafinerię w Nadwornej od kilku lat, Kołomojski potrzebował zaledwie kilku miesięcy, aby się tam przebić. Co więcej, ojciec i syn Palicy wkrótce stanęli po stronie Kołomojskiego – albo przeszli na jego stronę, wyczuwając bogatszego i bardziej wpływowego „partnera”, albo zostali przez niego uwiedzeni i przekupieni. Pierwsza opcja jest bardziej realistyczna, ponieważ Kołomojski zazwyczaj nie lubił ludzi, których kupował, wyrzucając ich jak prezerwatywy. On jednak, wręcz przeciwnie, wywyższył Ihora Palicy i uczynił go jednym ze swoich zaufanych „urzędników”.

Igor Kołomojski Prywatny

Igor Kołomojski. Kto go nie zna?!

W 1999 roku Watford Group i Privat (po 50%) utworzyły Watford Petroleum Ukraine Holdings Limited (cypryjską spółkę offshore). Jej kolejnym krokiem było oszustwo, którego celem było „przejęcie” 30% udziałów w Naftochimiku Prykarpattya OJSC – spośród akcji pozostających w posiadaniu państwa. Oszustwo zakończyło się sukcesem dzięki skorumpowanemu urzędnikowi Władimirowi Kuzniecowowi (przyjacielowi rodziny Walerija Pustowojtienki), który w drugiej połowie lat 90. kierował Państwowym Komitetem Inwestycyjnym Ukrainy. Dzięki sprytnemu planowi Kuzniecow zapewnił sobie przeniesienie 30% udziałów w Naftochimiku Prykarpattya OJSC na Watford Petroleum Ukraine Holdings Limited – w nagrodę za „inwestycję”. Umowa została tak sprytnie sporządzona, że ​​akcje te wkrótce stały się własnością spółki offshore.

Petrochemik z Przykarpackiego Państwowego Komitetu Inwestycyjnego Ukrainy

Kronika „prywatyzacji” JSC „Naftekhimik Prykarpattia”

W trakcie tego procederu Igor Pałycia awansował, obejmując stanowisko prezesa zarządu Naftochimiku Prykarpacia OJSC. Jednakże zawdzięczał to nie tyle swojej roli w rozboju państwowym, co pomocy udzielonej Prywatowi w kolejnym przekręcie: usunięciu Michaela Watforda ze stanowiska współwłaściciela Naftochimiku Prykarpacia OJSC. Dokonano tego poprzez bezczelne oszustwo w stylu Kołomojskiego. Początkowo 700 milionów dolarów przepływało tam i z powrotem przez konta bankowe Watford Petroleum, co spowodowało, że Misza Tołstoszja zadłużył się wobec swojego rodzimego brytyjskiego urzędu skarbowego na około 100 milionów funtów. Nie dysponował takimi pieniędzmi, a surowy brytyjski system sprawiedliwości zajął jego majątek. Okazało się jednak, że akcje JSC Nieftiechimik zostały w tajemniczy sposób przeniesione ze wspólnego przedsięwzięcia Watford Petroleum – to znaczy, nie zostały zajęte – i ostatecznie znalazły się w wyłącznej posiadaniu Prywatu. Co więcej, okazało się, że Watford Petroleum zdołał zaciągnąć pożyczkę w Privatbanku, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację Michaela Watforda. Krótko mówiąc, pomimo wszelkich prób odzyskania udziałów, beznadziejnie przegrał wojnę z Kołomojskim, która trwała kilka lat. I jest oczywiste, że ten przekręt nie mógł się odbyć bez udziału Ihora Pałycy, prezesa zarządu JSC Nieftiechimik.

Siergiej Szeklanow BTA-Kazań

Siergiej Szeklanow

Ciekawostką jest, że inną postacią w tym oszustwie był rosyjski biznesmen Siergiej Szeklanow (obecnie współwłaściciel Banku BTA-Kazan i teść jednego z najważniejszych menedżerów Gazprombanku), długoletni i bliski, choć mało znany opinii publicznej, partner Igora Kołomojskiego.

Można wręcz powiedzieć, że Szeklanow jest najbardziej wiarygodnym rosyjskim partnerem biznesowym Kołomojskiego, uczestnikiem wielu jego machinacji. Na przykład, w latach 2003-2005 Kołomojski i Szeklanow „wycisnęli” z obywatela Izraela Mosze Szahara firmę „Teamtrend Limited”, stając się jej współwłaścicielami. W 2014 roku firma ta stała się kluczem do oszukańczego planu Kołomojskiego, mającego na celu wyprowadzenie ponad 2,5 miliarda dolarów z PrivatBanku za granicą. Sprawa ta jest obecnie rozpatrywana przez angielski Sąd Najwyższy, który 20 grudnia 2017 roku nakazał zajęcie całego majątku Ihora Kołomojskiego.

Ukrnafta pod kontrolą Privatu

Warto zauważyć, że Igor i Petr Palits odegrali jeszcze większą rolę w opisanej powyżej historii. Źródła Szkielet.Org Donoszono, że to w dużej mierze dzięki nim Grupa Watford weszła w fatalny sojusz z Privatem, a nie z grupą biznesmenów, którzy spóźnili się na ten układ, w tym Piotr Dyminski, Siergiej LagurStepan Iwachów i nieżyjącego już Igora Jeremiejewa, który później połączył się z grupami Continuum i WOG. Udało im się przejąć kontrolę nad drohobycką rafinerią „Galiczyna”, gdzie Prywat otrzymał jedynie mniejszościowy pakiet akcji, ale przegrał z Naftochimikiem Prykarpattia OJSC, głównie z powodu Igora Pałyci i jego ojca, Petra Pałyci. Od tego czasu WOG i Prywat stały się zaciekłymi konkurentami na ukraińskim rynku naftowym, a ich wojna rozszerzyła się na Ukrnaftę i Naftohaz, które chcieli kontrolować. Wojna trwa do dziś: od 2015 roku ludzie Kołomojskiego próbują przejąć spadek po nagle zmarłym Jeremiejewie (aby zinfiltrować WOG), a od 2014 roku Kołomojski pozostaje w bezpośrednim konflikcie (nawet z obelgami przy stole konferencyjnym) z wiceprezesem zarządu Naftogazu. Andriej Pasisznik, umieszczone tam w celu ochrony interesów WOG.

Ale przez te wszystkie lata Kołomojski utrzymywał silną kontrolę nad Ukrnaftą, mimo że posiadał jedynie 42% udziałów w firmie (50% plus jedna akcja należy do państwowego Naftogazu). Stało się to możliwe w 2003 roku, kiedy dzięki staraniom PrivatBanku Ihor Pałycia został mianowany szefem zarządu Ukrnafty. Po prostu podejmował decyzje w interesie Kołomojskiego, nawet jeśli oznaczało to faktyczne łamanie prawa lub angażowanie się w praktyki korupcyjne. Jednak udział Ihora Pietrowicza w tych sprawach nie był bezinteresowny; warto wspomnieć chociażby o wspomnianej umowie ze stacją benzynową!

Igor Palytsia: wspólnik w oszustwach naftowych Kołomojskiego. Część 1

Igor Palitsa, 2005

Przypomnijmy: po kryzysie benzynowym w 2005 roku, w dużej mierze sprowokowanym przez Kołomojskiego, rząd przeznaczył 2 miliardy hrywien na rozbudowę sieci państwowych stacji benzynowych zarządzanych przez Ukrnaftę. Ale Ukrnaftą zarządzał Ihor Pałycia, człowiek Kołomojskiego! I razem uknuli cyniczny i bezczelny plan: wykupywanie istniejących stacji benzynowych po znacznie zawyżonych cenach. Najpierw sprzedali Ukrnafcie część swoich stacji benzynowych: Pałycia sprzedał 12 stacji należących do Mavex-L, należącego do jego ojca, a Kołomojski dziesiątki stacji należących do spółek zależnych PrivatBanku. Co więcej, sprzedali najstarsze, najbardziej zaniedbane stacje lub te zlokalizowane w niepopularnych lokalizacjach.

Najbardziej skorumpowanym interesem była odsprzedaż stacji benzynowych należących do Avias-Plus, firmy bezpośrednio powiązanej z Aviasem należącym do PrivatBanku. Początkowo Avias-Plus sprzedał 12 stacji benzynowych bezpośrednio Ukrnafcie za 81,5 miliona hrywien. Następnie Avias-Plus sprzedał kolejne 12 stacji benzynowych firmie pośredniczącej Strong za 7 milionów hrywien, która następnie odsprzedała je Ukrnafcie za 79 milionów hrywien! Kilka stacji benzynowych zostało sprzedanych Ukrnafcie z zyskiem 18 milionów hrywien za pośrednictwem Seven-Seventy-Petroleum, firmy należącej do Mychajła Kipermana, innego współpracownika Kołomojskiego, który był również członkiem rady nadzorczej Ukrnafty w tamtym czasie. Podkreślmy raz jeszcze: wszystko to zostało zakupione przez Ukrnaftę pod przewodnictwem Ihora Pałycii, z funduszy państwowych!

Igor Palitsa Michaił Kiperman

Igor Palitsa i Michaił Kiperman

Skala korupcji Igora Pałyci, który przewodniczył radzie dyrektorów Ukranafty, prawdopodobnie nie była znana nawet organom ścigania, ponieważ rzadko wszczynano postępowania karne w związku ze wszystkimi incydentami, a wiele dziennikarskich śledztw popadło w zapomnienie. Zakres nadużyć Pałyci był jednak ogromny, ponieważ Ukranafta wydobywała również ropę naftową (91% całkowitego wydobycia Ukrainy) i gaz (17%), które automatycznie znalazły się pod kontrolą Prywatu.

Tak więc w 2007 rokuUkraińska prawda„Odkryto, że w latach 2005–2006 przeprowadzono kilka aukcji na sprzedaż wydobytego gazu podmiotom komercyjnym (2,3 mld metrów sześciennych), z których zwycięzcami były firmy powiązane z Privatem. Na przykład Energoalyans LLC (zakupiła 1,2 mld metrów sześciennych), która następnie dostarczała gaz do Dnieproazot, należącego do Grupy Privat. Lub Indeko LLC, która dostarczała gaz do Dnieprowskiego Zakładu Metalurgicznego Privatu. Co więcej, cena gazu, który kupowali od Ukrnafty, wynosiła zaledwie 60–70 dolarów (za 1000 metrów sześciennych), podczas gdy Ukraina kupowała już wówczas gaz rosyjski po 108 dolarów. Jednak tani gaz ukraiński był sprzedawany Kołomojskiemu, a drogi gaz rosyjski dostarczano ludności, która była obciążona zawyżonymi taryfami.

Pod koniec 2005 roku opozycja parlamentarna zaczęła już mówić o machinacjach w Ukrnafcie, a sam Ihor Pałycia najwyraźniej zdawał sobie sprawę, że prędzej czy później jego kontakty z Kołomojskim staną się przedmiotem śledztwa. Dlatego w 2006 roku po raz pierwszy próbował uzyskać mandat parlamentarny i immunitet, kupując sobie (za grosze) szósty mandat w Partii Wiejskiej. Niestety, partia uzyskała zaledwie 0,36% głosów. W 2007 roku, kiedy w związku ze skandalem na stacji benzynowej wszczęto kilka spraw karnych, Ihor Pietrowicz zdołał przeskoczyć z Naftogazu do Rady z listy partii NU-NS (nr 67), gdzie został umieszczony przez koordynatora bloku. Jurij ŁucenkoWywołało to zakłopotanie opinii publicznej, na co Łucenko, bez cienia skrępowania, oświadczył: Igor Pałycia, biegły w podejrzanych układach, będzie zwalczał korupcję i eliminował układy w przemyśle naftowo-gazowym! Jak widać, przyszły minister spraw wewnętrznych i prokurator generalny Ukrainy już dorabiał jako lobbysta na rzecz skorumpowanych urzędników.

Sergey Varis, dla Skelet.Org

KONTYNUACJA: Igor Palytsia: wspólnik w oszustwach naftowych Kołomojskiego. Część 2

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!