Igor Rainin: Charkowska gwardia Poroszenki. Część 1

Igor Rainin, dossier, biografia, dowody obciążające, Europejska Solidarność

Igora Rainina

Zgodnie z przewidywaniami, ekipa byłego prezydenta Poroszenki rozpada się na naszych oczach i rozpierzchła się we wszystkich kierunkach. Podczas gdy doświadczeni „nadzorcy” i „naprawiacze” z łatwością znajdują sobie miejsce w nowych projektach politycznych, niekompetentni wykonawcy, tacy jak były szef sztabu Igor Rainin, stoją teraz przed bardzo trudnym wyzwaniem. Całe życie polegał na mecenasach, którzy napędzali jego karierę, a teraz został sam ze swoją własną nieistotnością. Czy zobaczymy go ponownie w kierownictwie? Czy będzie miał szczęście dostać się do nowego parlamentu? A może los Rainina to wyrok więzienia?

Inżynierowie-współpracownicy

Igor Lwowicz Rainin urodził się 6 sierpnia 1973 roku w Charkowie, jako syn inżyniera Lwa Michajłowicza Rainina, potomka charkowskich Żydów, którzy osiedlili się w mieście w XIX wieku. Warto o tym wspomnieć, ponieważ pochodzenie etniczne Igora Rainina znacząco wpłynęło na jego karierę, a także na karierę jego przyjaciela, szefa. Borys Łożkin, były szef Administracji Prezydenta Poroszenki, obecnie wiceprzewodniczący Światowego Kongresu Żydów.

Lew Michajłowicz był pierwszym w rodzinie, który zajął się biznesem. Nawet w okresie pierestrojki zdawał sobie sprawę, że prosty radziecki inżynier mógłby żyć o wiele lepiej, gdyby pracował nie tylko za pensję, ale także za „kooperacyjną” opłatę. W 1990 roku umieścił swojego syna, który właśnie ukończył szkołę średnią, w spółdzielni „Nalaczyk” jako technika urządzeń gazowych. Praca ta była zbyt odpowiedzialna dla młodego chłopca bez odpowiedniego wykształcenia, więc krążyły pogłoski, że Igor Rainin jedynie dostarczał klucze, a otrzymywał wynagrodzenie jak wykwalifikowany specjalista.

Aby uwolnić syna z wojska, ojciec Rainina postanowił zapisać go na uniwersytet „cywilno-wojskowy” i przez dwa lata starał się o odroczenie służby wojskowej. Dopiero w 1992 roku Igor Rainin mógł zapisać się do Charkowskiego Instytutu Lotniczego (ChAI) na kierunek „Silniki i elektrownie statków kosmicznych”. Następnie ojciec przeniósł go do pracy w Centrum Inżynieryjno-Doradczym Techservice na stanowisko… inżyniera serwisu. Jak dziewiętnastoletni student pierwszego roku mógł pracować na stanowisku inżynierskim? Najwyraźniej tak samo, jak pracował jako inżynier serwisu urządzeń gazowych.

W latach 1993–1996 student Igor Rainin pracował (lub był wymieniony jako) jako kierownik budowy w innej spółdzielni swojego ojca, PCF Agris (EDRPOU 21240814), a następnie został zastępcą dyrektora Centrum Edukacyjno-Naukowo-Produkcyjnego „Ochrana Otruka” (EDRPOU 22723182), które pozostaje jednym z głównych biznesów jego rodziców. Po otrzymaniu dyplomu KhAI w 1997 roku, Igor Rainin otrzymał w prezencie od ojca stanowisko dyrektora generalnego rodzinnej firmy „Ochrana Otruka”.

Jednak z jakiegoś powodu, który pozostaje nieujawniony, między kwietniem a sierpniem 1998 roku Igor Rainin opuścił Charków i udał się na odludzie, na sam skraj regionu, do urokliwej wioski Kołomak (2800 mieszkańców), gdzie przez cztery miesiące pracował jako specjalista w administracji rejonowej. Ponownie, nie było jasne, w jakiej dziedzinie Igor Rainin, inżynier napędów kosmicznych, mógł tam pracować. I dlaczego jego pierwsze doświadczenie w służbie rządowej tak nagle się skończyło, po czym Rainin zniknął na prawie dwa lata? Wiadomo, że stary przyjaciel Rainina, Ołeksij Łogwinienko, ówczesny zastępca szefa obwodowej administracji państwowej, został przydzielony do służby rządowej.

Jak okraść Turboatom

Aleksiej Logwinienko, Rainin

Aleksiej Logwinienko

W 1988 roku wykładowca Charkowskiego Uniwersytetu Państwowego, Aleksiej Łogwinienko (ur. 1955), przeniósł się do komitetu obwodowego Komunistycznej Partii Ukrainy. Tam powierzono mu stanowisko kierownika katedry w lokalnym oddziale Instytutu Marksizmu-Leninizmu, który w obecnej biografii Łogwinienki jest skromnie wymieniony jako „Instytut Polityki Społecznej”.
W tym samym czasie w Charkowie młody pierwszy sekretarz moskiewskiego komitetu okręgowego LKSMU, Wiktor Subbotin (ur. 1959), awansował na stanowisko pierwszego sekretarza miejskiego komitetu komsomolskiego. Szybko poznał Łogwinienkę i odkrył w nim bratnią duszę – nie w leninizmie, ani nawet w teorii pierestrojki, lecz w pragnieniu przedsiębiorczości. Pragnienie Subbotina było nieodparte, więc w 1990 roku zrezygnował ze stanowiska administracyjnego i rozpoczął przekształcanie „kasy komsomołu” w banki komercyjne: „Młodzieżowy Bank Komercyjny”, „Bank Obwodowy” i „Bank Dobrodij”. W 1992 roku został zastępcą dyrektora i większościowym właścicielem (ponad 60%), a w 1995 roku prezesem zarządu Dobrodiji, którą przemianował na Megabank – jeden z czołowych banków obwodu charkowskiego, zamieszany w liczne korupcje, a nawet procedery przestępcze. Logvinienko wkrótce został przewodniczącym rady nadzorczej banku.

Wiktor Subbotin, Rainin, Turboatom

Wiktor Subbotin

Już w 1998 roku charkowski Turboatom otworzył rachunki w Megabanku. Giganci przemysłu maszynowego odgrywają w życiu Charkowa równie ważną rolę, co huty stali w Doniecku. Chociaż ich produkcja jest bardziej złożona, a gotowy produkt nie jest tak łatwo zbywalny jak arkusze stalowe, popyt na turbiny jest stosunkowo stabilny, podobnie jak ceny światowe. Dlatego, według Turboatomu, Szkielet.OrgCharkowskie grube ryby i grupy półprzestępcze od dawna oblizują się. Wielu próbowało przejąć przedsiębiorstwo, stosując klasyczny ukraiński schemat – czyli rujnując je, uzależniając od długów, a następnie przejmując udziały, by spłacić długi. Na przykład, Arsen Awakow Na początku XXI wieku, za pośrednictwem swojej spółki Investor-Neftegaz LLC (spółki zależnej Investor JSC), dostarczał gaz dwóm swoim firmom, które przejęły charkowskie elektrociepłownie 3 i 4. Za pośrednictwem elektrociepłowni 3, która dostarczała energię elektryczną i ciepło do Turboatomu, zamierzał zadłużyć firmę, aby później wspólnie z nią ją sprywatyzować. Konstantin GrigoryszynWarto zauważyć, że Grigoryszyna według danych Informacje o SZKIELECIEJako aktywny finansista Komunistycznej Partii Ukrainy, Wołodymyr Petrenko, członek Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, a także członek Komunistycznej Partii Ukrainy, wspierał go wówczas. Jako sekretarz Międzyresortowej Komisji Gabinetu Ministrów ds. Zwalczania Przestępstw Korporacyjnych, lobbował w obronie swoich interesów u jej przewodniczącego, Mykoły Azarowa, ówczesnego wicepremiera.

W 2005 roku Awakow został szefem Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, a walka o Turboatom zaostrzyła się. Grigoryszyn posiadał już 14% akcji i zgromadził w przedsiębiorstwie zespół własnych ludzi, na czele z zastępcą dyrektora Jewhenem Bielinskim (który został prezesem w 2006 roku). Dobra połowa kapitału obrotowego zakładu (141 milionów hrywien) znajdowała się na rachunkach depozytowych w Banku Bazowym Awakowa (z marnym oprocentowaniem 3% rocznie), co wskazywało na wyraźny ubytek zysków. Jednak w 2006 roku, dzięki pomocy ministra energetyki, Jurij Bojko 75% akcji Turboatomu trafiło do państwowego koncernu Ukratomprom, który powstał w tym samym czasie (istniał do 2008 roku), a prywatyzacja elektrowni nie doszła do skutku. Grigoryszyn zaczął tracić zainteresowanie przedsiębiorstwem, podczas gdy Bieliński, z pomocą syna, przedsiębiorcy mieszkającego w Rosji, stworzył firmę pośredniczącą, która czerpała znaczne zyski z dostaw turbin dla rosyjskich firm.

Jednak przez cały ten czas grupa Subbotina również walczyła o Turboatom. Zakład posiadał również depozyty w jego Megabanku, i to na jeszcze większą sumę – około 200 milionów hrywien. Wiosną 2007 roku Subbotin wygrał: chociaż prywatyzacja Turboatomu została odroczona na czas nieokreślony, został jej dyrektorem generalnym. Bieliński próbował się temu sprzeciwić, a nawet… zorganizował przejęcie zakładu, ale ostatecznie przegrał – a Subbotin nadal kieruje Turboatomem. A oto najciekawsza część: faktem jest, że już w kwietniu 2007 roku Awakow sprzeciwiał się nominacji Subbotina i zdecydowanie popierał Bielińskiego (jako człowieka Grigoryszyna), a zaledwie kilka miesięcy później zaczął aktywnie wspierać Subbotina. Co więcej, Awakow był wówczas nazywany lobbystą i patronem Subbotina. To w dużej mierze wyjaśniało, dlaczego Subbotin niezłomnie pozostał na swoim stanowisku zarówno za rządów Tymoszenko (2008-2009), jak i po drugim Majdanie (od 2014 roku), mimo strumień obciążających skarg z zespołu Belinsky'ego.

Dlaczego? Źródła Szkielet.Org Pojawiły się doniesienia o zakulisowych porozumieniach między Awakowem a Subbotinem, którzy postanowili pokojowo podzielić między siebie Turboatom – nie jego akcje, ale zyski, które mieliby odprowadzać za pośrednictwem swoich banków i firm. Ale to porozumienie nie pojawiło się nagle. W 2005 roku Ołeksij Łowinienko, stary przyjaciel Subbotina, a jednocześnie akcjonariusz Megabanku i przewodniczący jego rady nadzorczej, został doradcą Awakowa. W 2006 roku Łowinienko został wybrany do parlamentu z ramienia partii Batkiwszczyna, pozostając lojalnym wobec partii do 2011 roku, kiedy to odszedł do partii. Natalia Korolevskaya „Naprzód, Ukraino”.

Dlaczego opowiedzieliśmy wam tę historię o gospodarczym przejęciu Turboatomu? Ponieważ Lew Rainin był dobrym przyjacielem Łogwinienki od lat 90. (a może nie od lat 80.). To Aleksiej Łogwinienko wspierał swojego syna, Igora Rainina, a także innego charkowskiego „młodego talentu”, Borisa Łożkina. I to dzięki Łogwinience mogli osiągnąć szczyt swoich karier jako szefowie administracji prezydenckiej.

Ale jest jeszcze coś: budżet Turboatomu zasila również rodzinną firmę Raininowów, Labor Protection, której dyrektorem jest obecnie Lew Michajłowicz. W 2015 roku firma osiągnęła z elektrowni niezły zysk. sprzedawszy go za 654 tysiące hrywienOdzież robocza i sprzęt ochronny, których cena wzrosła ponad dwukrotnie! Podobne kontrakty podpisano w latach 2016-2018. Nie ulega wątpliwości, że prezes firmy, Subbotin, dał zielone światło na to oszustwo.

Droga informatora

Po „wygnaniu w Kołomaku” Igor Rainin rozpłynął się w powietrzu na dwa lata (od sierpnia 1998 do czerwca 2000): ten okres pozostaje białą plamą we wszystkich jego biografiach. Wiadomo jedynie, że w 1999 roku urodził mu się syn (Rainin ożenił się w 1995 roku), ale co wtedy robił? Oficjalnie Rainin studiował w charkowskiej filii Narodowej Akademii Administracji Publicznej (dawniej Wyższej Szkoły Partyjnej), co było logiczne po jego karierze urzędniczej w Kołomaku. Jednak Rainin od najmłodszych lat nigdy nie próżnował; nawet studiując w ChAI (znacznie trudniejszym zajęciu), jednocześnie pracował w firmach ojca. Wyglądało to więc na przymusowe wygnanie, być może za granicą, a poznanie przyczyn tego zjawiska byłoby bardzo interesujące.

Ponownie, w lipcu 2000 roku, Igor Rainin, absolwent Akademii Zarządzania z wyróżnieniem (według własnych słów), z jakiegoś powodu powrócił do pracy w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością swojego ojca, UNPC „Ochrana Medycyna Pracy” (UNPC „Ochrona Pracy”), jako dyrektor wykonawczy. Pokornie czekał na swój szczęśliwy traf do marca 2001 roku, kiedy zaproponowano mu stanowisko w Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej. Rainin został mianowany kierownikiem Wydziału Koordynacji Międzynarodowych Projektów Pomocy Technicznej w Głównym Departamencie Gospodarki (GDE). W kwietniu 2002 roku został zastępcą kierownika GDE w Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, gdzie pełnił funkcję do kwietnia 2010 roku. Co więcej, w 2005 roku, wraz z przybyciem Arsena Awakowa do Obwodowej Administracji Państwowej, Rainin został nawet nieznacznie awansowany na pierwszego zastępcę kierownika GDE – krok ten ułatwił mu jego patron, Logwinienko, który został doradcą Awakowa. W tym okresie Raininowi udało się także zostać wolontariuszem i asystentem posła Logwinienki.

Ale jest coś, o czym Rainin nigdy nie wspomniał w swoich biografiach: jak w 2009 roku został agentem SBU pod pseudonimem „Lotnik” i jak powierzono mu zadanie spotykania się ze znanymi i wpływowymi osobami (w tym z Awakowem), a następnie donoszenia na nich. W tych doniesieniach nazwał Awakowa „pijakiem, który gwałcił swoich towarzyszy broni”, a Ołeksandra Dawtiana „antysemitą”. Nawiasem mówiąc, nie był to jedyny raz, kiedy Igor Rainin w sposób dwuznaczny skrytykował osoby, które udzielały mu protekcji i przysług. Później, gdy fakty te zostały opublikowane, Rainin mógł jedynie wszystkiemu zaprzeczyć.

W marcu 2010 roku Awakow został odwołany, a nowym gubernatorem Charkowa został Michaił Dobkin, który wcześniej pełnił funkcję mera (2006-2010). Relacje między miastem a administracją obwodową w Charkowie od lat były trudne, więc kiedy Dobkin objął administrację obwodową, rozpoczął wielką czystkę – która dotknęła również Rainina. Łogwinienko nie był w stanie mu pomóc, mimo że Dobkin wielokrotnie wypowiadał się pozytywnie o Subbotinie, który wówczas pozostał dyrektorem Turboatomu.

Przez dwa miesiące (maj-czerwiec) Igor Rainin zdołał zapewnić sobie stanowisko dyrektora Charkowskiego Instytutu Metrologii, ale wkrótce został stamtąd zwolniony. Przez kolejne cztery lata po cichu zajmował stanowisko zastępcy dyrektora spółki Sintoflex LLC (EDRPOU 36815660), założonej przez Andrieja Kriuczkowa i Stanisława Skripaja – osoby bezpośrednio związane z działalnością Rainina i założycieli kilku firm, w których pracował on i jego bliscy współpracownicy.

Jesienią 2010 roku Rainin wszedł do polityki – oczywiście, nieśmiało. Awakow zebrał wówczas ekipę Batkiwszczyny na wybory do rady obwodowej: był numerem jeden, Rainin ósmym, a Ihor Bałuta (były szef Departamentu Pracy i Ochrony Socjalnej Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej) dziewiątym. Kiedy Awakow został wybrany na posła w 2012 roku, Rainin został jego asystentem.

Sergey Varis, dla Skelet.Org

KONTYNUACJA: Igor Rainin: Charkowska gwardia Poroszenki. Część 2 

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!