Prawdopodobnie nie ma dziś nikogo w obwodzie zaporoskim, kto nie słyszałby o Jewhenie Anisimowie. Za rządów Wiktora Janukowycza media nazywały go „nadzorcą” obwodu zaporoskiego. Plotki głosiły, że jego partnerem był znany boss mafii. Jura Jenakiewski (Jurij Iwaniusczenko), Krążyły pogłoski, że żadna decyzja w lokalnej radzie regionalnej nie została podjęta bez jego woli.
Biorąc pod uwagę kryminalną przeszłość Jewgienija Aleksandrowicza (w kręgach wpływowych nazywanego „Anisimem”), nie dziwi fakt, że dążąc do stania się nieoficjalnym „mistrzem regionu zaporoskiego”, aktywnie wykorzystywał nielegalne taktyki, których nauczył się w latach 90. XX wieku, gdy kwitł handel narkotykami. Jego wpływ na wydarzenia w regionie był rzeczywiście kolosalny, ale to było jeszcze przed rewolucją Euromajdanu, która odsunęła wielu popleczników Partii Regionów od zajmowanych przez nich stanowisk. Jednak Anisimow wyraźnie nie chce porzucić planów, które budował na Zaporożu od lat. Ostatnio pojawiły się doniesienia, że odzyskuje siły i zamierza odzyskać to, co stracił. Aby lepiej zrozumieć Jewgienija Anisimowa, trzeba zagłębić się w jego przeszłość, która, jak się okazuje, kryje w sobie wiele fascynujących, a nawet szokujących faktów.
Jewgienij Anisimow: Gdzie zaczynał
Jewgienij Aleksandrowicz Anisimow (pseudonim „Anisim”) to osoba skryta, a dowiedzenie się o nim czegokolwiek jest dość trudne. Jego służba prasowa skrzętnie ukrywa pewne fakty z jego życia, ale nie da się ukryć wszystkiego – „obraził” zbyt wiele osób na drodze do sukcesu finansowego. Oto, czego się o nim dowiedzieliśmy. Jewgienij Aleksandrowicz urodził się w kwietniu 1975 roku w Zaporożu. Uzyskał wykształcenie średnie w Zaporoskiej Szkole Metalurgicznej. Według jego oficjalnej biografii, jego pierwszą pracą było stanowisko dyrektora firmy „Diamant” w 1999 roku. Dokumenty wskazują, że jej założycielem był Aleksander Anisimow (ojciec Jewgienija). Co ciekawe, firmą kierował później powiernik Anisimowa i były deputowany Rady Miasta Zaporoża z ramienia Partii Regionów, Ołeksandr Walikow. Młodszy brat Jewgienija Aleksandrowicza, Wiaczesław, również był deputowanym tej rady miejskiej z ramienia Partii Regionów.
Od 2001 roku Jewgienij Anisimow pełni funkcję dyrektora generalnego kompleksu handlowo-przemysłowego Favorit (wcześniej firmą kierował jego przyjaciel Sasza Walikow). Podstawową działalnością Favorit był handel detaliczny, działalność gastronomiczna i wynajem nieruchomości. Firma była między innymi właścicielem Rynku Aleksandrowskiego w Zaporożu. Według Szkielet.Org, Firma ta działała jako lokalny „legalny” oszust, kontrolując i chroniąc lokalne przedsiębiorstwa. W 2005 roku Jewgienij Aleksandrowicz przeniósł się do firmy „Terminal-2005” na stanowisko zastępcy dyrektora generalnego ds. handlowych. Według oficjalnych informacji, firma ta zajmuje się handlem paliwem, rudą i metalami, a także produkcją materiałów ściernych.
Do 2010 roku Jewgienij Anisimow był postrzegany przede wszystkim jako młodszy partner biznesowy znanego biznesmena Siergieja Jewtuszenki. Współpracowali przy projektach transportu pasażerskiego, a także mieli wspólne zainteresowania na lokalnych rynkach Zaporoża. Po odejściu Jewtuszenki z Zaporoża, Anisimow zaczął skupować zbankrutowane firmy (oczywiście nie bez jego pomocy) i budować własne imperium biznesowe.
Jewgienij Anisimow. Pod skrzydłami „Rodziny”
Choć oficjalnie był prywatnym przedsiębiorcą, Jewgienij Anisimow miał rozległe powiązania zarówno w kręgach rządowych, jak i w półświatku przestępczym. Aby zyskać wiarygodność w półświatku, przyjął nawet tytuł „nadzorcy” obwodu zaporoskiego i przydomek „Anisim”. Było to poważne ryzyko, ponieważ zgodnie z kodeksem złodziejskim tytuł „nadzorcy” mogli nosić jedynie doświadczeni „złodzieje w prawie” (lub „bossowie mafii”), „koronowani” decyzją kręgu złodziejskiego.
Do 2010 roku Jewgienij Anisimow był szefem jednej z największych zorganizowanych grup przestępczych w Zaporożu, zajmującej się drobnymi wymuszeniami i haraczami. Jednak wszystko zmieniło się dramatycznie, gdy Anisimow został zatrzymany przez osławionego bossa przestępczego Jurę Jenakijewskiego.
Iwaniuszczenko skutecznie mianował Anisimowa swoim przedstawicielem w obwodzie zaporoskim. Dzięki wpływowym koneksjom jego patronów, interesy Jewgienija Aleksandrowicza szybko nabrały rozpędu. Posunął się nawet nieco za daleko, chcąc przejąć kontrolę nad całym zaporoskim półświatkiem przestępczym. Aby osiągnąć swoje cele, „Anisim” zmusił Andrija Greczkowskiego (w kręgach przestępczych nazywanego „Grekiem”) do współpracy. Mówi się, że „Grek”, który przewodził dużej zorganizowanej grupie przestępczej (około 100 bojowników), był osobiście wdzięczny Anisimowowi za to, że uchronił go przed więzieniem za zabójstwo dyrektora restauracji Crowbar, Władimira Kuźmenki. Wraz z Greczkowskim udało mu się stworzyć unikalny system „opodatkowania gangsterów”. Po pierwsze, aby zapewnić sobie spokój ducha i uniknąć ingerencji przestępców, biznesmeni musieli płacić haracz. Po drugie, przedsiębiorstwa mogły odzyskiwać VAT z tytułu działalności finansowej i produkcyjnej tylko wtedy, gdy działały za pośrednictwem firm kontrolowanych przez Anisimowa, a element przestępczy zgarniał aż 25% zwrotu VAT. Po trzecie, aby utrzymać rentowność przedsiębiorstw, obowiązkowe płatności musiały być dokonywane wyłącznie za pośrednictwem pośredników wyznaczonych przez samego Anisimowa. Po czwarte, Anisimow przejął pełną kontrolę nad źródłami dochodów związanymi z działalnością szarej strefy (targi, kioski, usługi wahadłowe, parkingi), aby zalegalizować swoje nielegalnie pozyskane fundusze. Po piąte, środki, które Jewgienij Aleksandrowicz wycofał z legalnego obrotu na różnych szczeblach, były przekazywane przez jego własne centra przeliczeniowe. W rzeczywistości tylko jego „biura” mogły nielegalnie wypłacać środki w całym Zaporożu. Oczywiście, tym procederem nie kierował sam Anisimow, który nie ma nawet wyższego wykształcenia, lecz jego przyjaciele – Ołeksandr Walikow, dyrektor generalny firmy Diamant (o którym już wspominaliśmy), i Władysław Nieczytajło. Przez długi czas organy ścigania w ogóle nie reagowały na tę sytuację, korzystając z immunitetu, jaki wykupiły od Wołodymyra Serby, ówczesnego szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych obwodu zaporoskiego.
Anisimow radził sobie dobrze, dopóki Jura Jenakijewski nie wpadł w kłopoty i nie przestał go wspierać. Do jego „grupy wpływów” należeli wspomniany już Władimir Serba, naczelnik Komendy Policji Rejonu Zaporoskiego Igor Bogdanow, naczelnik wydziału ds. przestępstw gospodarczych Siergiej Natachin oraz naczelnik wydziału śledczego Władimir German. Miał również znaczne poparcie polityczne w kręgach politycznych: Jelena Bondarenko, Aleksandr Walikow, Andriej Netreba, Oleg Serowski i jego młodszy brat Wiaczesław Anisimow. Szkielet.Org Twierdzi nawet, że osobiście wspierał go zbiegły prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz. Anisimowowi przypisuje się również bliską przyjaźń i współpracę z byłym merem Zaporoża, Ołeksandrem Sinem (pseudonim „Korejczyk”). Plotka głosi, że to właśnie „Anisim” przekonał Ołeksandra Sina do wystąpienia z opozycyjnej partii Batkiwszczyna (która wybrała go na mer) i przejścia do bezlitośnie przejmującej władzę Partii Regionów.
Warto zauważyć, że Anisimow rozpoczął swoją działalność przestępczą od „rozwoju” hałd żużla należących do przedsiębiorstwa Dnieprspecstal. Wraz z dojściem do władzy lojalisty Władimira Serby postanowił nie dzielić się z miejscowymi. Nazwał nawet swoich przestępczych „konkurentami” (Kalcew, Czerniak„Demik”, „Sokyra” i „Franz” (członkowie grupy), że od tej pory będzie pracował bezpośrednio z „Tatusiem” (Wiktorem Janukowyczem) i osobiście będzie mu co miesiąc dostarczał milion dolarów, a resztę będzie mógł podzielić między członków gangu, którzy będą mu (Anisimowi) „oddawać” znaczną część zysku. Z czasem Jewgienij Aleksandrowicz osiągnął poziom, na którym dzielili się z nim nie tylko zyskami ze składowisk, ale także całym interesem.
W połowie sierpnia 2013 roku Jewgienij Anisimow został zaatakowany. W Zaporożu, w pobliżu restauracji Rybacki Stan, jego kolumna samochodów została ostrzelana z dwóch pistoletów automatycznych. Około 20 kul trafiło w samochód, ale żadna z nich nie trafiła w cel, a „Anisim” pozostał nietknięty. Podczas śledztwa śledczy rozważali dwie wersje zdarzenia. Pierwsza to usiłowanie zabójstwa, a druga to strzelanina mająca na celu zastraszenie. Według ekspertów, życie Anisimowa uratował jego GPS, który wisiał na wysokości klatki piersiowej i zamortyzował strzał skierowany w biznesmena. Około 50 prominentnych osobistości (biznesmenów i polityków) podejrzewało Anisimowa o planowanie zamachu, którego już wcześniej obraził. Atak na niego nie był zaskoczeniem, ponieważ „krwawe waśnie” od dawna są powszechną praktyką w Zaporożu, a Anisimow narobił sobie wielu wrogów. Jednak jego „zaprzysiężeni przyjaciele”, zwłaszcza Jewgienij Czerniak, twierdzili, że to była po prostu inscenizacja. Niektóre z nich omówimy poniżej.
Wpływowi wrogowie
Władimir Kalcew – były zastępca szefa Zaporoskiej Obwodowej Administracji Państwowej i jednocześnie szef holdingu Ołeksandr. Władimir i jego brat Siergiej (poseł Partii Regionów) są od dawna wrogami Anisimowa. Jego poplecznicy kiedyś wyrwali mu majątek. Wapń biuro na ulicy Patriotycznej, a także stale organizowali naloty na swoją firmę, przeprowadzane przez przestępców i organy ścigania.
Siergiej Walter – były mer Melitopola. Eksperci twierdzą, że „Anisim” podżegał funkcjonariuszy organów ścigania do przeszukania komitetu wykonawczego miasta Melitopol, co doprowadziło do aresztowania prawie połowy ekipy mera. W lutym 2013 roku został usunięty ze stanowiska za korupcję. Warto zauważyć, że w czasach sowieckich Walter był czterokrotnie więziony, co dawało mu ogromny autorytet w kręgach przestępczych. Właśnie dlatego Jewgienij Anisimow „usunął” go z pomocą władz, a nie przestępców.
Jewgienij Czerniak – biznesmen, właściciel holdingu alkoholowego Global Spirits, którego główną marką jest „Chortyca”. W 2010 roku Anisimow szantażował Czerniaka, żądając 50% udziałów w jednym ze swoich przedsiębiorstw (Więcej o Jewgieniju Czerniaku przeczytasz w artykule Jewhen Czerniak, „król wódki” całej Ukrainy ).
Giennadij Fuks – były zastępca szefa Zaporoskiej Obwodowej Administracji Państwowej. Anisimow wyłudził od niego kiedyś 5 milionów euro, grożąc wszczęciem przeciwko niemu poważnego postępowania karnego, jeśli nie zapłaci. Groźby te zmusiły Fuksa do ucieczki do Izraela na stałe miejsce zamieszkania, gdzie obecnie mieszka. W Zaporożu wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne, ale z powodu jego nieobecności w kraju nigdy nie zostało ono zakończone.
Bracia Sidorenko Władimir i Walerij to znani bokserzy z Energodaru. Byli jego głównymi przeciwnikami w dążeniu do przejęcia władzy w mieście. Ludzie Anisimowa próbowali ich wyeliminować, aresztując jednego z ich bliskich współpracowników za nielegalne posiadanie broni (którą sama policja podrzuciła mu podczas aresztowania).
Igor Dvoretsky i Artur Abdinov – byli właściciele przedsiębiorstw Industrialbank i Zaporoże. Bojownicy kontrolowani przez Anisimowa, za skuteczną zgodą przekupionych przez niego lokalnych władz, całkowicie zamknęli ich przedsiębiorstwa, zmuszając ich tym samym do sprzedaży ich wspólnikom Jewgienija Aleksandrowicza.
Władimir Kokojło Jego firma, Ost-West, padła ofiarą zmasowanego ataku ze strony podmiotów kontrolowanych przez Anisimowa. Pozwoliło to „towarzyszom” Jewgienija Aleksandrowicza na puszczenie wodzy fantazji. Aby zdyskredytować Kokojłę, ludzie Anisimowa nakręcili o nim film zatytułowany „Szakale”, oskarżając go o korupcję, nadużycie władzy i wielokrotne łamanie prawa. Sąd ostatecznie odrzucił te oskarżenia, ale ziarno wojny zostało już zasiane, a konflikt między nimi trwa do dziś.
W październiku 2013 roku Anisimow został zatrzymany na lotnisku Boryspol podczas próby ucieczki z kraju. Został aresztowany i tymczasowo aresztowany. Zgodnie ze śledztwem groziło mu około 12 lat więzienia pod zarzutem wymuszenia, utworzenia zorganizowanej grupy przestępczej, współudziału w zamachach i prania pieniędzy. Jednak w zamieszaniu wokół „rewolucji godności” udało mu się uciec z aresztu śledczego i uniknąć ścigania. Został nawet umieszczony na liście osób poszukiwanych przez Prokuraturę Generalną i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Niedawno jego nazwisko zniknęło z list poszukiwanych przez organy ścigania, a plotki głoszą, że widziano go nawet w rodzinnym Zaporożu. To może oznaczać tylko jedno: były „nadzorca” obwodu zaporoskiego wrócił do akcji.
Dmitrij Samofałow dla Skelet.Org
Również na temat:
Jewgienij Anisimow: Ratowanie „Nadzorcy”
Evgeniy Anisimov kontroluje 75% rynku transportowego obwodu zaporoskiego.
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!