Bohdan Lwow: Jak sędzia Sądu Miejskiego w Charkowie na Ukrainie doszedł do tego punktu
Do sędziów Sądu Kasacyjnego Gospodarczego w ramach Sądu Najwyższego w dniu 3 października niewystarczająco Jeden głos za odwołaniem Bohdana Lwowa ze stanowiska przewodniczącego. Od kilku tygodni próbował on udowodnić, że nie posiada obywatelstwa rosyjskiego w odpowiedzi na śledztwo dziennikarzy Radia Wolność.Schematy”, opublikowane w połowie września.
Lwow nazwał informacje o jego rosyjskim paszporcie fałszywką i próbą usunięcia go z urzędu. Chociaż Lwow posiadał rosyjskie obywatelstwo, Potwierdzony i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, wyjaśniając, że śledztwo w tej sprawie jest w toku. Nie czekając na wyniki, prezes Sądu Najwyższego Wsiewołod Kniaziew ogłosił wygaśnięcie uprawnień Bohdana Lwowa z powodu uzyskania przez niego obywatelstwa rosyjskiego i odwołał go.
Dlaczego Lwowa nie udało się usunąć ze stanowiska administracyjnego sędziego i w jaki sposób prezesowi Sądu Najwyższego udało się usunąć go ze składu – w tekście „Grat".
Bohdan Lwow, „Stary” Przewodniczący
Lwów Bogdan Juriewicz Urodzony w Zaporożu, w 1992 r. został sędzią. Początkowo pełnił funkcję w Sądzie Wojskowym Garnizonowym w Kijowie, następnie w Sądzie Wojskowym Okręgu Centralnego, a następnie w Sądzie Gospodarczym Apelacyjnym w Kijowie.
W kwietniu 2014 roku został prezesem Najwyższego Sądu Gospodarczego, w którym pracował już od dziesięciu lat. W walce o to stanowisko konkurował z Wiktorem Tatkowem, który wraz ze swoim zastępcą, Arturem Jemieljanowem, został następnie podejrzanym w sprawie o ingerencję w zautomatyzowany system dystrybucji spraw. Obaj obecnie przebywają poza granicami Ukrainy.
„Szczerze mówiąc, start przeciwko Tatkowowi nie był zbyt bezpieczny. Dziś jest on byłym przewodniczącym sądu, ukrywającym się za granicą. Ale wtedy się nie ukrywał. I miał naprawdę duży wpływ” – powiedział Lvov. wywiad z „Lewym Brzegiem” w czerwcu 2018 r.
W grudniu 2017 roku, po konkursie zorganizowanym w ramach reformy sądownictwa prezydenta Petra Poroszenki, Lwow został przewodniczącym sądu kasacyjnego ds. handlowych. Miał duże szanse na objęcie stanowiska prezesa Sądu Najwyższego, ale przegrał z Walentyną Danishevską, która również orzekała w sądach handlowych. Zrezygnowała ona pod koniec listopada ubiegłego roku, a Lwow został natychmiast ponownie wybrany na przewodniczącego sądu kasacyjnego.
Sędzia Bohdan Lwów. Foto: strona Lwowa na Facebooku
Konkurs na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego składał się z kilku etapów: testu, zadania praktycznego, testu psychologicznego i rozmowy kwalifikacyjnej. Dla każdego kandydata na stanowisko sędziego sporządzono profil, który opublikowano na stronie internetowej Wysokiej Komisji Kwalifikacyjnej Sędziów, która przeprowadziła konkurs. W profilu Lwowa zaznaczono, że nie posiada innego obywatelstwa niż ukraińskie.
Zgodnie z artykułem 126 Konstytucji Ukrainy, uprawnienia sędziego wygasają między innymi z chwilą nabycia obywatelstwa innego państwa. Ten sam przepis powtórzono w artykule 121 ustawy „O ustroju sądownictwa i statusie sędziów”. Ustawa rozróżnia pojęcia wygaśnięcia uprawnień sędziego i odwołania z urzędu. Sędzia może zostać odwołany przez Najwyższą Radę Sądownictwa, której członkowie nie są jeszcze uprawnieni do podejmowania takich decyzji. Jednakże, zgodnie z prawem, uprawnienia sędziego wygasają automatycznie.
Dziennikarze i Boris Lwow
15 września dziennikarze programu „Schematy” Radia Wolna Europa opublikowali raport z dochodzenia, w którym twierdzili, że Lwow posiada obywatelstwo rosyjskie. Ujawnili kilka dokumentów z rosyjskich rejestrów, które to potwierdzały. Według dziennikarzy, Lwow otrzymał obywatelstwo moskiewskie w 1999 roku, mimo że był już wówczas sędzią w Centralnym Okręgowym Sądzie Wojskowym.
Podstawą wydania paszportu, jak twierdziło śledztwo, była wojskowa legitymacja, którą Lwów otrzymał po ukończeniu Wojskowego Instytutu Czerwonego Sztandaru Ministerstwa Obrony ZSRR. Wyższa Szkoła Wojskowa Sił Zbrojnych ZSRR, która kształciła oficerów z wyższym wykształceniem wojskowo-prawnym na prokuratorów wojskowych i trybunałów wojskowych, oficerów z wyższym wykształceniem wojskowo-filologicznym oraz pracowników politycznych i propagandystów specjalnych dla radzieckiego Ministerstwa Obrony, a także prowadziła szkolenia przekwalifikowujące i doszkalające dla oficerów, została zamknięta w 1994 roku.
Dokumenty przedstawione przez dziennikarzy „Schematów”
Według relacji dziennikarzy, w 2012 roku Lwow odnowił swój paszport, mając 45 lat. Dziennikarze ustalili, że w dniu, w którym podpisał wniosek o wydanie paszportu na swoje nazwisko, przebywał w Moskwie, gdyż przyjechał z Kijowa pociągiem.
Według śledczych, Lwow był właścicielem części mieszkania swojej teściowej w Moskwie, które przekazał żonie w 2012 roku w formie darowizny, posługując się rosyjskim paszportem. Nie ujawnił jednak w zeznaniu podatkowym, że moskiewskie mieszkanie jest własnością żony, co skłoniło Narodowe Biuro Antykorupcyjne do wszczęcia śledztwa 19 września.
Po zapoznaniu się z dokumentami od dziennikarzy „Schematów”, Lwow poprosił ich o ich pozostawienie, aby mógł skontaktować się z organami ścigania. Zaprzeczył rosyjskiemu obywatelstwu i zasugerował, że dokumenty zostały sfałszowane, aby go zdyskredytować.
Prawnik
W celu weryfikacji prawdziwości informacji zawartych w „Schematach” prawnik Dmitrij Gadomski przeprowadziłem własne dochodzenie — złożył zapytania i uzyskał dokumenty z rosyjskich rejestrów, obliczając prawdopodobieństwo dopasowania do osoby o tym samym nazwisku, co Lwow podał jako jedno z wyjaśnień pojawienia się wniosku o przedłużenie paszportu. Ostatecznie prawnik doszedł do wniosku, że Lwow rzeczywiście posiada obywatelstwo rosyjskie. Według Gadomskiego, dane z „Schematów” można znaleźć w różnych rosyjskich bazach danych, sięgających 2001 roku – w różnych formach, w informacjach o osobach, z którymi Lwow był w taki czy inny sposób powiązany.
„Moim zdaniem tak masowe fałszerstwo jest po prostu niemożliwe. Wyobraźcie sobie, że Guy Ritchie, dziesięć lat po premierze »Lock, Stock, and Two Smoking Barrels« dodałby kolejną scenę i spróbował ponownie wgrać nową wersję do wszystkich archiwów filmowych, kin internetowych oraz wszystkich pirackich platform i torrentów. Pozostaje więc trzecia możliwość: Bohdan Lwow myli się, twierdząc, że nie wie, iż ma rosyjski paszport” – napisał Gadomski w swoim artykule dla portalu Dead Lawyers.
„Nie mam powodu uważać Bohdana Lwowa za wroga Ukrainy; nie znam żadnych przypadków, w których podejmował ewidentnie niesprawiedliwe decyzje. Nie sądzę też, aby jego rosyjski paszport czy nieruchomości w Rosji rzucały cień na sędziego przed 2014 rokiem. Po 2014 roku, moim zdaniem, jest to niedopuszczalne dla ukraińskiego sędziego” – dodał prawnik.
Sędzia Boris Lwow
Oprócz komentarzy dla dziennikarzy „Schematów”, Bohdan Lwow opublikował pięć postów na Facebooku, aby udowodnić, że zarówno śledztwo dziennikarskie, jak i twierdzenia aktywistów dotyczące jego obywatelstwa były fałszywe. Wcześniej zamieszczał na swoim profilu jedynie coroczne podziękowania za życzenia urodzinowe.
„Nigdy nie otrzymałem, nigdy nie posiadałem i nie posiadam obywatelstwa rosyjskiego (ani paszportu, ani numeru identyfikacji podatkowej)… Jestem przekonany, że rozpowszechnianie fałszywych informacji na mój temat ma na celu opuszczenie stanowiska prezesa sądu (przymusowo lub dobrowolnie), co powinno ułatwić zainteresowanym stronom wpływ na wynik sporów handlowych” – napisał tuż po emisji programu „Schematy”.
Lwow napisał również, że zwrócił się do SBU i Państwowego Biura Śledczego o sprawdzenie informacji dziennikarzy, gdyż uważa, że ich rozpowszechnianie w warunkach wojnyma na celu zniszczenie systemu władzy państwowej na Ukrainie i bezpośrednie wpłynięcie na wyniki rozpatrywania przez sądy gospodarcze spraw z udziałem Federacji Rosyjskiej i osób współwinnych agresji, która ma znamiona przestępstwa urzędniczego".
Dokumenty z rozbieżnościami w datach, na które zwrócił uwagę Bohdan Lwow
Sędzia zauważył również nieścisłość w dokumentach opublikowanych przez dziennikarzy: we wniosku o wydanie paszportu wymieniono serię 4598 i numer 589684. Na dole widniała data wydania: 24 sierpnia 1999 r. W innym dokumencie, datowanym na 9 grudnia 1998 r., paszport z tą serią i numerem został uznany za nieważny.
Krótko mówiąc, według dziennikarzy programu „Schematy”, w 99 roku jakimś dziwnym trafem otrzymałem paszport, który został unieważniony w 98 roku. A teraz najciekawsza część: z jakiegoś powodu dziennikarze programu „Schematy” w swoim śledztwie wycięli fragment dokumentu, który ujawnił tę rozbieżność. Jak myślisz, dlaczego to zrobili? I czy to był wypadek? napisał Lwów w następnym poście.
Autorka „Schematów” Natalia Sedletskaya wyjaśnione Rozbieżność ta wynika z faktu, że stare akta paszportowe z lat 90. przez długi czas nie były digitalizowane.
„Twierdzimy, że prawidłowa data wydania pierwszego rosyjskiego paszportu obywatelskiego Bogdana Lwowa to 22 lipca 1999 r. Po pierwsze, w wielu bazach danych i rejestrach, zwłaszcza dotyczących nieruchomości, pierwszy paszport Bogdana Lwowa widnieje jako wydany w lipcu 1999 r. Jest oczywiste, że przy wprowadzaniu tych informacji, na przykład przy rejestracji własności mieszkania, posługiwano się oryginalnym dokumentem – fizycznym paszportem lub jego kopią. Po drugie, jest to całkowicie zgodne z logiką formularza pisemnego 1P, z którego wynika, że wniosek o obywatelstwo nosi datę 29 czerwca 1999 r., data wydania paszportu to 22 lipca 1999 r., a wreszcie, miesiąc później, 24 sierpnia 1999 r., Lwow podpisuje wniosek, aby potwierdzić jego fizyczne otrzymanie” – mówi.
Adwokat Gadomsky zauważył, że nie jest dla niego jasne, co było przyczyną tej rozbieżności.
Lvov odkrył kolejną nieścisłość w formularzu wypełnianym w celu uzyskania paszportu po 45. roku życia. Data wypełnienia formularza to 26 października 2012 r. Jednak, według Lvova, formularz ten został zatwierdzony w Federacji Rosyjskiej dopiero miesiąc później, 30 listopada 2012 r., na mocy rozporządzenia Federalnej Służby Celnej nr 391. Weszło ono w życie dopiero 27 maja 2013 r.
„Ktoś postanowił wykorzystać dziennikarzy do wywierania presji na sędziów. Nie ma mowy. Postanowiłem zwrócić się w tej sprawie do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W najbliższej przyszłości będę również rozmawiał na ten temat z przedstawicielami zachodnich instytucji demokratycznych i członkami Kongresu USA. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby chronić honor i godność, a także niezależność wymiaru sprawiedliwości!” – napisał Lwow.
Dziennikarze „Schematów” odpowiedział Lvov: Opublikowany przez nich kwestionariusz pochodził z 2009 roku. Szczegółowo przeanalizowali każdą kolumnę, do której odniósł się sędzia.
Lwów zdecydował się przerwać „publiczne debaty i dyskusje” po publikacja wyników dwóch badań wariografemprzez które musiał przejść, aby przekonać swoich kolegów i opinię publiczną do mówienia prawdy.
„Czekam na ujawnienie osób, które zorganizowały tę brudną kampanię, której celem było podważenie nie tylko zaufania do mnie, ale i zaufania do całego Sądu Najwyższego!” – napisał na Facebooku.
Więcej sędziów
Dzień po opublikowaniu dziennikarskiego śledztwa Lwów spotkał się z sędziami i pracownikami sądu. Podobnie jak w swoich wpisach, wszystkiemu zaprzeczył. Sędziowie zebrali jednak wymaganą liczbę podpisów i za drugim podejściem zwołali zebranie, aby zagłosować nad odwołaniem Lwowa ze stanowiska prezesa sądu.
Kilka godzin przed posiedzeniem 3 października, biuro prasowe Sądu Najwyższego poinformowało o otrzymaniu odpowiedzi od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy: Lwow rzeczywiście posiada obywatelstwo rosyjskie. Służba Bezpieczeństwa poinformowała również, że prowadzi w tej sprawie śledztwo. Jednak nawet ten argument nie przekonał większości sędziów obecnych na posiedzeniu do głosowania za odwołaniem Lwowa. Dwudziestu jeden sędziów głosowało za, a 18 przeciw, przy wymaganej liczbie 22.
„21 do 18 to zwycięstwo psychologiczne. Wyobraźcie sobie, gdyby było odwrotnie. To ta większość pozwala nam iść naprzód i utrzymać otwartą sytuację. Wczorajsze spotkanie nie dotyczyło argumentów i ich obalania, ale światopoglądu. Nie da się z nim dyskutować; to fundament naszego postrzegania świata. Nasi osiemnastoosobowi koledzy wierzą, że sąd może istnieć w konflikcie ze społeczeństwem, ale my tak nie robimy” – powiedział sędzia.skomentował wyniki Sędzia Iwan Miszczenko, który był jedną z osób inicjujących spotkanie, również w nim uczestniczył.
Według innej sędzi Kasacyjnego Sądu Gospodarczego, Anny Wrońskiej, zgodnie z regulaminem sądu, po odrzuceniu wniosku o odwołanie Lwowa, przysługuje mu immunitet na rok.
„Głosowaliśmy jednak za uchyleniem tego immunitetu i ponownym rozpatrzeniem sprawy zwolnienia. Niedopuszczalne jest, aby sędzia oskarżony o uzyskanie obywatelstwa rosyjskiego, biorąc pod uwagę agresję Rosji, zajmował takie stanowisko. Stanowi to poważne ryzyko dla reputacji całego sądu” – powiedziała Wrońska w rozmowie z Grati.
Inna z jej koleżanek, Elena Kibenko, publicznie wzywał Lwowa dobrowolnie zrezygnowała ze stanowiska prezesa sądu. Była jedną z czterech kandydatek na stanowisko prezesa sądu w 2017 roku. W tym czasie „młode skrzydło” sądu nie zdołało się zorganizować i wybrać lidera spośród swoich szeregów. Sądami kasacyjnymi kierowali tzw. sędziowie „zawodowi”, w tym Lwowa.
„Nie twierdzimy, że Bohdan Lwow, prezes Sądu Kasacyjnego ds. Gospodarczych, jest obywatelem rosyjskim ani że posiada tam majątek. Fakty te muszą zostać ustalone przez właściwe organy. Jednak takie oskarżenia, poparte dokumentami, są zbyt poważne i nie można ich ignorować” – napisała Kibenko w jednym ze swoich pierwszych postów na Facebooku na temat tej sytuacji.
Lvov zdecydował się na urlop, podczas gdy funkcjonariusze organów ścigania badają jego zarzuty. W korespondencji z Gratym oświadczył, że będzie na urlopie od 4 do 14 października. Zapytany, czy planuje zrezygnować, odpowiedział: „Jeśli śledztwo będzie się przeciągać, to jest to możliwe. Nie chcę podważać autorytetu sądu”.
Prezes Sądu Najwyższego Wsiewołod Kniaziew. Zdjęcie: strona Kniaziewa na Facebooku
Ale już następnego dnia prezes Sądu Najwyższego Wsiewołod Kniaziew odwołał Lwowa z urlopu i wydał rozkaz Prezes Sądu Najwyższego uznał go za sędziego, którego uprawnienia zostały mu odebrane z powodu posiadania obywatelstwa rosyjskiego i usunął go z sądu. Prezes Sądu Najwyższego nazwał tę decyzję trudną.
„To bezprecedensowa decyzja dla wymiaru sprawiedliwości, ponieważ te przepisy Konstytucji i Ustawy [„O sądownictwie i statusie sędziów”] są stosowane po raz pierwszy. Jednak w czasie wojny na pełną skalę z Federacją Rosyjską, gdy nasi najlepsi obywatele giną na froncie i zapleczu, nie możemy pozwolić na najmniejsze wątpliwości co do obiektywności, niezależności i bezstronności Sądu Najwyższego i wszystkich jego sędziów”.
Według niego sąd ufa informacjom przekazanym przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy, ale Lwow ma możliwość ich zakwestionowania. Kniaziew zauważył, że pomimo sprzeciwu Lwowa, „jego działania i sama sytuacja poważnie podważają autorytet sądu, co nigdy nie powinno mieć miejsca”.
Szkielet.Org
Tematycznie: Stara twarz reformy sądownictwa: Jak Bohdan Lwow będzie zarządzał Sądem Najwyższym
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!