Fiodor Christienko: Skąd ten biedny „opozycjonista” bierze pieniądze? Część 1

Dossier, biografia i kompromitujące informacje dotyczące Fedora Christienki

Fiodor Christienko: Skąd ten biedny „opozycjonista” bierze pieniądze? Część 1

Kiedy Platforma Opozycyjna oddzieliła się od Bloku Opozycyjnego, miała dobrą okazję, by pozbyć się najważniejszego dziedzictwa Partii Regionów – skorumpowanego i przestępczego wizerunku byłych sojuszników Janukowycza. Aby to zrobić, konieczne było porzucenie polegania na „autorytetach” i unikanie werbowania osób o wątpliwej przeszłości i skandalicznej teraźniejszości. Liderzy Platformy Opozycyjnej – Za Życie uznali jednak, że wyborcy i tak dadzą się nabrać na ich kłamstwa. Dlatego wprowadzili do parlamentu zarówno doświadczonych skorumpowanych urzędników, jak i młodych darmozjadów – takich jak Fedir Christienko, który szybko zyskał złą sławę w całym kraju.

Elegancka impreza w MoskwieImpreza warta milion dolarów w drogim hotelu Four Seasons, tuż naprzeciwko Kremla, z udziałem rosyjskich gwiazd show-biznesu (Kirkorov, Baskov, Leps i innych) – to właśnie zorganizował 14 grudnia 2019 roku Fiodor Christienko, poseł frakcji opozycyjnej Platformy – Za Życie. Ale co ukraiński polityk tam świętował? Może jakieś nowe wydarzenia w sprawie porozumień mińskich? Nie, to były urodziny jego żony, Mariny Christienko, która uwielbia takie wystawne przyjęcia!

Ale nie chodzi tylko o to, że poseł Rady Najwyższej pojechał świętować urodziny żony do stolicy kraju, z którym Ukraina od lat utrzymuje konflikt i który zajął część jej terytorium. I nie chodzi o to, że nie każdy poseł, a nawet oligarcha, może sobie pozwolić na wydanie takiej sumy na urodziny żony! Dziennikarze mieli też inne, znacznie bardziej palące pytania do Christienki o jego powiązania ze światem przestępczym i negocjacje biznesowe z przywódcami separatystycznych „republik” w sprawie jego osobistych interesów.

Fiodor Christienko. „Władze” i „Stary Donieck”

Fiodor Christienko należy do najmniej znanych deputowanych IX kadencji Rady Najwyższej. Jego biografia jest nieznana; w krótkim wywiadzie opowiedział o sobie krótko, nie podając konkretnych dat ani nazwisk. Zwrócił na siebie uwagę mediów tylko dwukrotnie: najpierw podczas wyborów w 2019 roku, a teraz podczas relacjonowania skandalicznych urodzin swojej żony. Dlatego nikt nie potrafił odpowiedzieć na pytanie: kim jest Fiodor Christienko i skąd się wziął? Nie mogąc znaleźć o nim informacji, dziennikarze dowiedzieli się niewiele o jego otoczeniu: na przykład, że bliską przyjaciółką Mariny Christienko, która lubi takie wystawne przyjęcia, jest Anastazja Malowiczko, żona znanego bossa przestępczego. Aleksandra Baturina (Batury). Znany jako jeden z bliskich współpracowników Jurij Iwaniuszczenko, który został przez niego mianowany „nadzorcą” Gorłówki około dwadzieścia lat temu. O nim Szkielet.Org Wspominałem w moich materiałach nie raz o tak odrażających osobistościach Gorłowki, jak Armen Sarkisjan i jego „kumpel” Igor Szkiria.

Maria Christienko Fedor Christienko

Marina Christienko (z prawej) i Anastazja Malowiczko

Aleksander BaturinDoprowadziło to do logicznych przypuszczeń, że Fiodor Christienko był protegowanym donieckiego półświatka przestępczego, być może nawet samego Baturina, który obecnie aktywnie umacnia swoje wpływy w Gorłówce. Takie jest na przykład zdanie dziennikarza Denisa Kazańskiego, który wszczął własne śledztwo. Jego zdaniem „jenakijewicze” (Baturin, Iwaniuszczenko) postanowili wprowadzić do nowej Rady człowieka wcześniej niezaangażowanego, o niemal idealnej i zupełnie nijakiej biografii – która, powtarzamy, po prostu nie istnieje; została wymazana. Raczej nudna, nijaka osoba, jedna z wielu „młodych biznesmenów”. I gdyby nie ta historia o urodzinach jego żony, mało kto by pamiętał o Christience.

Nie wykluczając możliwości „przestępczego szlaku” Christienki, spróbujmy dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Fiodor Władimirowicz Christienko urodził się 11 października 1983 roku we wsi Starognatówka w rejonie telmanowskim w obwodzie donieckim, jako syn Władimira Fiodorowicza i Wiery Aleksandrownej Christienko. Ma młodszego brata, Aleksandra, którego zawód jest obecnie nieznany. Sądząc po imionach patronimicznych jego rodziców, bracia otrzymali imiona po dziadkach.

Według Fiodora Christienki, jego rodzice byli zwykłymi ludźmi: ojciec pracował w sowchozie, a matka była nauczycielką w miejscowej szkole, mieszczącej się w małym, dwupiętrowym budynku z czerwonej cegły. Wygląda na to, że pomogła synowi ukończyć szkołę z wyróżnieniem. Nikt jednak nie wie, gdzie trenował zapasy w stylu wolnym (czym chwalił się dziennikarzom).

W 2000 roku Fiodor Christienko rozpoczął studia na kierunku marketing na Uniwersytecie Państwowym w Doniecku. Tam kontynuował treningi zapaśnicze w stylu wolnym, co mogło pomóc mu nawiązać kontakt z odpowiednimi ludźmi. W końcu, jak wiadomo, sporty siłowe na Ukrainie od dawna znajdują się pod kontrolą kryminalną i nierzadko zdarza się, że „władze” piastują stanowiska prezesów federacji boksu, judo, zapasów i innych.

Marina Kondaurova Christienko

Marina Kondaurova (Khristenko), 2013

Ale inne wytłumaczenie nagłego awansu Fiodora Christienki wydaje się bardziej prawdopodobne. W 2005 roku, po obronie dyplomu, pozostał na uniwersytecie na studiach podyplomowych – co najmniej do 2008 roku, kiedy obronił rozprawę doktorską. Wtedy to Marina Kondaurova, przyszła żona Christienki, została przyjęta na Wydział Ekonomii i Prawa uniwersytetu. Romans między młodym doktorantem a studentem wyjaśnia wszystko wyczerpująco: nagły awans zawodowy skromnego mieszkańca wsi, pochodzenie kapitału Fiodora Christienki (w istocie posagu) i wystawne uroczystości organizowane dla jego żony – w końcu młoda rozpustnica była do nich przyzwyczajona od dzieciństwa. Cóż, takie cuda zdarzają się rzadko, ale się zdarzają: tak jak udane małżeństwo sprzątacza słoni w kijowskim zoo stworzyło oligarchę. Waleryj Choroszkowski.

Marina Kondaurowa była niegdyś znana w całej Gorłówce, nie tylko z białego Porsche Panamera, którym jeździła po mieście. Przez kilka lat Marina zajmowała drugie miejsce w rankingu 10 najbardziej pożądanych kawalerów w Gorłówce, ustępując jedynie lokalnej gwieździe telewizyjnej Jekaterinie Skrypnik z programu „Kawaler”. Jej matka, Irina Kondaurowa, była właścicielką biura podróży „Wokrug Sveta” i spółki DiKon LLC, należała do elity biznesowej Gorłówki i regularnie pojawiała się na różnych wydarzeniach publicznych u boku przedstawicieli władz miasta. Nic dziwnego, ponieważ jej mąż, Siergiej Briuchowiecki (ojciec lub ojczym Mariny Kondaurowej), był długoletnim i bliskim przyjacielem Iwana Sacharczuka, który pełnił funkcję burmistrza Gorłówki w latach 2006–2010 i był protegowanym Anatolija Blizniuka. Wszyscy oni byli członkami tzw. „skorumpowanej” organizacji „Stary Donieck”, o której… Szkielet.Org O tym już wspominałem w materiale nt. Władimir Łogwinienko.

„Starzy Donieck” są bardzo wpływowi; sprawowali absolutną kontrolę nad obwodem donieckim aż do „ery Achmetowa”, z którym zawarli sojusz pod warunkiem niepodległości i immunitetu. Od dawna utrzymują również „równoprawne” stosunki z przestępcami z Donbasu.

W związku z tym należy poczynić ważne wyjaśnienie: osoba pochodząca z rodu „Staradonieckich”, a Fiodor Christienko jest teraz jednym z nich, nie będzie protegowanym i kieszonkowym zastępcą przestępczych „władz”, więc wersja Denisa Kazańskiego nie wydaje się do końca poprawna.

Z drugiej strony, gang „Staradonieckiej” zawsze utrzymywał bliskie relacje z „władzami”: wyświadczali sobie nawzajem przysługi, tworzyli biznesy i interesy, a często członkowie ich rodzin zaprzyjaźniali się (jak Kandaurowa i Malowiczko). Dlatego Fiodor Christienko, oczywiście, nie odmawiał pomocy znajomym i partnerom biznesowym swojej żony – wśród których są nie tylko Aleksander Baturin i Jurij Iwaniuszczenko.

Sacharchuk: Skąd ten biedny „opozycjonista” bierze pieniądze? CZĘŚĆ 1

Iwan Sacharchuk

Bawcie się dobrze, elita!

Tak atrakcyjna panna młoda jak Marina Kondaurova nie mogła podać ręki biednemu studentowi, więc pan młody szybko został biznesmenem. Najpierw Fiodor Christienko pracował przez kilka miesięcy jako kierownik w Donieckiej Fabryce Profili Aluminiowych, a następnie, wraz ze wspólnikiem, otworzył własną firmę przewozową. Z jakiegoś powodu Christienko starannie ukrywa zarówno imię i nazwisko wspólnika, jak i nazwę firmy transportowej, i najwyraźniej istnieją ku temu dobre powody.

W każdym razie można śmiało powiedzieć, że Christienko prowadził ten biznes, jeśli nie w porozumieniu, to z pewnością przy wsparciu Igora Szkiriego. Szkiri był nie tylko pierwszym wiceprezesem Ogólnoukraińskiego Stowarzyszenia Przewoźników Samochodowych (WAP), ale kontrolował również branżę transportu samochodowego w Gorłówce i kilku innych miastach obwodu donieckiego (ciężarówki, autobusy i taksówki). Szkiriemu pomagali w tym zarówno jego koledzy z Partii Regionów, jak i lokalny świat przestępczy, reprezentowany przez jego „kumpla” Armena Sarkisjana, z którym Szkiriego łączy wiele wspólnych zainteresowań, od boksu po Ukrprombank. Nawiasem mówiąc, do pewnego stopnia owocem ich bliskiej przyjaźni mogli być taksówkarze z Gorłówki, z których wielu odsiedziało wyroki. Wiosną 2014 roku taksówkarze Szkiriego (i prawdopodobnie Christienki) aktywnie wspierali „Rosyjską Wiosnę” i brali udział w zajęciu budynków administracyjnych, proklamowaniu „republiki ludowej” oraz utworzeniu „milicji” – dowodzonej przez Igora Bezlera, który od dawna był w różny sposób powiązany zarówno z Szkirim, jak i Christienką. Czy to właśnie ukrywa Fiodor Christienka?

Jakiekolwiek były plany donieckich regionalistów, gdy wiosną 2014 roku rozpoczęli Antymajdan, wydarzenia wymknęły się spod ich kontroli i przybrały nieoczekiwany obrót, do którego musieli się dostosować. Wielu z nich musiało opuścić Donieck, Gorłówkę i inne miasta zdobyte przez separatystów i przenieść się bliżej Kijowa. Oczywiście, nie wynikało to z pobudek patriotycznych, lecz z czysto merkantylnych interesów: w końcu na Ukrainie trzymały ich mandaty parlamentarne, stanowiska, legalne interesy i nieruchomości. Donieck i Gorłówka, oblężone przez siły rządowe, stały się miejscami bardzo niebezpiecznymi.

Cała rodzina Christienko-Kondaurow również przeprowadziła się do Kijowa. Mieli aż nadto pieniędzy, więc natychmiast nabyli drogie nieruchomości: najpierw mieszkanie przy ulicy Henri Barbusse (120 metrów kwadratowych za 400 000 dolarów), potem 170-metrowe mieszkanie w nowym budynku w Nowopeczerskich Lipkach (z dwoma garażami, kolejne 1,5 miliona dolarów), a później kupili 400-metrową posiadłość w Goreniczach – tuż obok słynnej posiadłości Wiktora Pszonki. Christienko opowiadał jednak dziennikarzom bajki o tym, jak oni, „zwykli osadnicy”, tłoczyli się w wynajętym mieszkaniu. Oficjalnie jednak jest zameldowany we wsi Romanków w rejonie obuchowskim w obwodzie kijowskim.

Sergey Varis, dla Skelet.Org

KONTYNUACJA: Fedor Christienko: Skąd ten biedny „opozycjonista” bierze pieniądze? Część 2 

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!