Igor Kriwiecki: Przestępczy sponsorzy Swobody

Igor Krywiecki

Igor Krywiecki

Przez długi czas zachodnioukraińscy „patrioci” przeciwstawiali się wschodnioukraińskim „bandytom”, udając, że bezinteresownie walczą z prorosyjskimi przestępcami o europejską Ukrainę. Nagle jednak okazało się, że nacjonaliści nie są mniej przestępcami niż ich przeciwnicy polityczni – z tą różnicą, że nie noszą dresów, lecz haftowane koszule i mundury. A teraz lwowska partia „Swoboda” regularnie trafia na pierwsze strony gazet w całym kraju nie z powodu skandalicznych wybryków Iryny Farion, ale z powodu powiązań z półświatkiem przestępczym, który nie tylko hojnie ją karmił, ale także głęboko infiltrował jej szeregi.

 

Dawno, dawno temu we Lwowie

Jeden z takich skandali wybuchł dwa lata temu, po raz kolejny ujawniając opinii publicznej szczegóły dotyczące sponsorów Wszechukraińskiego Związku „Swobody”. Aferę zorganizował lwowski biznesmen. Władimir Didukh, lepiej znany jako szef mafii Wowa MordaTen sam Morda, który zasłynął w całej Ukrainie w 2006 roku, gdy prezydent Juszczenko, zirytowany, krzyknął do generałów MSW: „Kim jest ten Morda, który doprowadza wszystkich we Lwowie do płaczu? Ile dywizji musimy wam dać, żeby ten Morda zniknął?!”.

Vova Morda (Vladimir Didukh)

Vova Morda (Vladimir Didukh)

Wiktor Andriejewicz, jak zwykle, dał się ponieść emocjom. W tamtym czasie Morda nie był największym problemem przestępczym Lwowa, w porównaniu z Koli Rokyro – o którym opowiemy poniżej. Najważniejsze jednak, że Juszczenko nie miał pojęcia, że ​​Morda to Wołodymyr Diduch, którego twardziele brali udział w ochronie sceny Majdanu pod koniec 2004 roku (wówczas koordynował swoje działania z… Artur Palatny„zdecydowali” o przestępczym oddziale Kliczki, zapewniając bezpieczeństwo jego przywódcom. Co prawda, nie zrobili tego z powodów politycznych ani ideologicznych, ale po prostu dlatego, że ich „autorytet” został o to poproszony przez tych, których już wcześniej sponsorował gotówką. I właśnie to ujawnił Władimir Diduch w wywiadzie dla gazety „Express” w 2014 roku. Sprawa dotyczyła kilku „transz” o łącznej wartości 48 milionów dolarów, które Diduch przekazał kiedyś przywódcom Swobody, przekazując je za pośrednictwem Igora Kriwieckiego, który kiedyś przedstawił Diducha Tiahnybokowi.Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Ołeh Tiahnybok: Sponsorzy i sojusznicy ukraińskiego nacjonalizmu) i przekonał go do zainwestowania w obiecujący projekt polityczny. Ponownie, z czysto praktycznych powodów: aby sponsorować ludzi, którzy mogliby ostatecznie zdobyć władzę. Jednak według Didukha, członkowie Swobody byli tak chciwi pieniędzy, że brali je od każdego, a potem nie wykazywali chęci do „wypłacania dywidend”. A kiedy znaleźli nowych sponsorów, oznaczało to początek konfliktu między Didukhem a Kriwieckim. Ostateczny rozłam między nimi nastąpił podczas wydarzeń w 2014 roku, po których Morda postanowił wylać swoje żale na Swobodę, osobiście potwierdzając to, co ta sama gazeta „Express” napisała rok wcześniej.

Twarz

W ten sposób nazwisko Igora Kriwieckiego, dotychczas mało znanego członka Swobody, ponownie stało się znane na Ukrainie. Jego oficjalna biografia to biała plama z kilkoma lakonicznymi wersami: urodził się, studiował, pracował jako menedżer i odniósł sukces w biznesie. Jednak jej odwrotna strona przypomina stronę z Necronomiconu, zapisaną krwią.

Igor Igorewicz Kriwiecki urodził się 9 sierpnia 1972 roku we wsi Mochnate w rejonie turkowskim w obwodzie lwowskim. Jego rodzice cieszą się dobrym zdrowiem i kontynuują pracę: ojciec jest nadleśniczym, a matka wiejską ratownikiem medycznym i położną. Nieustannie odmawiają porzucenia dotychczasowego trybu życia, mimo że przeprowadzili się do bardziej przestronnego domu. A jednak patrząc na nich, trudno się domyślić, że są współwłaścicielami kilku dużych firm, których udziały Igor zarejestrował w imieniu rodziców.

Na początku lat 90. Igor Kriwiecki, po udanym uniknięciu służby wojskowej, udał się do Lwowa i zapisał się do Instytutu Politechnicznego, który ukończył w 1995 roku, uzyskując dyplom z inżynierii materiałów budowlanych. Następnie formalnie znalazł pracę jako kierownik w firmie pakującej płatki śniadaniowe, makaron i cukier. W rzeczywistości Kriwiecki dołączył do lwowskiego gangu, gdzie zyskał pseudonim przestępczy „Pups”. Z relacji wynika, że ​​zaczynał jako student, w swojej własnej, małej grupie, która w 1993 roku przeprowadzała „napady” na obrzeżach Kijowa, gdzie po prostu okradała ludzi. Sprawa nie posunęła się do poważnych przestępstw, więc gdy rabusie zostali złapani, Serhij Tkaczuk i Andrian Gutnik, wspólnicy Kriwieckiego, zostali skazani na trzy i pół roku więzienia w ramach sprawy karnej 1-214/94 Sądu Rejonowego w Dnieprze. Sam Kriwiecki zdołał wybrnąć z sytuacji, rzekomo zgadzając się na współpracę z organami ścigania. Współpraca ta rzekomo polegała na infiltracji lwowskiej zorganizowanej grupy przestępczej w charakterze „informatora”.

Była to grupa lwowskiego bossa przestępczego Nikołaja Łozińskiego, znanego jako Kola Rokiro. Silny charakter i zdolności organizacyjne Kriwieckiego pomogły mu awansować na stanowisko „brygadzisty” w swojej zorganizowanej grupie przestępczej. Należy zauważyć, że Pups-Kriwiecki okazał się bardzo szczęśliwym człowiekiem – był jednym z nielicznych, którzy przetrwali burzliwe lata 90., kiedy całe „brygady” „braci” poległych w starciach zostały pochowane w grobach.

Zbrodnia lwowska

Jego szef, Kola Rokiro, zaczynał od prostych wymuszeń, następnie chronił podziemne fabryki podrabianego alkoholu, później przerzucił się na przemyt kradzionych samochodów przez granice w Europie, a w końcu skupił się na handlu narkotykami. To wysoce wyspecjalizowany biznes, wymagający rozległych i dalekosiężnych powiązań zarówno w półświatku przestępczym, jak i w organach ścigania. Czy Pups był w to zamieszany i co dokładnie robił, pozostaje niewiadomą: nawet byli lwowscy członkowie OBNO nie chcą powiedzieć, ponieważ prawdopodobnie byli wtajemniczeni. Jest jednak mało prawdopodobne, aby „brygadzista” Kola Rokiro był wyłącznie odpowiedzialny za ochronę swojego szefa. Nawiasem mówiąc, nigdy nie udało mu się go zatrzymać: Nikołaj Łoziński został zamordowany w swoim samochodzie w 2007 roku, gdy porzucił już większość swojej przestępczej działalności i aktywnie zajmował się legalnymi interesami.

Zamordowany Kola Rokiro (Nikołaj Łoziński)

Zamordowany Kola Rokiro (Nikołaj Łoziński)

Jak się okazało Informacje o SZKIELECIETo Łoziński zasugerował swoim „brygadierom”, aby znaleźli projekt polityczny odpowiedni dla obiecujących inwestycji. Chociaż Ukraina szczyciła się ponad setką zróżnicowanych partii politycznych, Łoziński nie miał we Lwowie dużego wyboru. Partie lewicowe nie wchodziły w grę: NDP kontrolował Kuczma, partie takie jak SDPU (o) były kontrolowane przez wielkich oligarchów, a lokalne polityczne „wieloryby” takie jak Ruch były kontrolowane przez wysokich rangą urzędników – i wszystkie były dobrze finansowane nawet bez pomocy lwowskich „braci”. To właśnie wtedy ich uwaga zwróciła się ku Socjal-Nacjonalistycznej Partii (SNPU) ekscentrycznego Ołeha Tiahnyboka, która mogła wypełnić polityczną niszę skrajnie prawicowego nacjonalizmu na Ukrainie. Co więcej, SNPU miała wówczas własnych „szturmowców” – organizację „Patriota Ukrainy”. Oznaczało to, że w razie potrzeby „chłopaki” Koli Rokyro mogli działać w ich imieniu, zamiast bezcelowo włóczyć się po ulicach, machając flagami.

Patriota Ukrainy, koniec lat 90.

Patriota Ukrainy, koniec lat 90.

Łoziński mógł planować rozłożenie swoich sił na kilka politycznych koszyków, ale powierzył Pupsowi zarządzanie partią Tiahnyboka. Według jednego ze źródeł, Informacje o SZKIELECIEKriwiecki nawiązał bliskie kontakty z kierownictwem SNPU za pośrednictwem członka rady politycznej partii Wasyla Pawluka, który w latach 90. prowadził działalność gospodarczą, poniósł porażkę i był winien „bractwu” sporą sumę. Inne źródło Informacje o SZKIELECIE Powiedział, że działo się to za pośrednictwem Anatolija Gaby, który w 2001 roku otrzymał wyrok w zawieszeniu za napad na kiosk i podczas aresztowania poznał „braci” Koli Rokiro. Gaba był prominentną postacią w SNPU; później zmienił nazwisko na Zawarujew, został wybrany do lwowskiej rady obwodowej i został przewodniczącym Komitetu ds. Kompleksu Paliwowo-Energetycznego i Przedsiębiorczości.

Nie wiadomo, kiedy dokładnie zawarto pakt o owocnej współpracy między zorganizowaną grupą przestępczą Koli Rokbro a SNPU. Stało się to jednak przed pierwszym Majdanem, a przed 2004 rokiem Ihor Krywiecki nie tylko zbliżył się do Ołeha Tiahnyboka, ale także zaaranżował spotkanie „lidera” z Wołodymyrem Diduchem. Należy zauważyć, że lwowskie zorganizowane grupy przestępcze znacząco wsparły Tiahnyboka nie tylko finansowo: po tym, jak partia została zmuszona do zmiany nazwy na Wszechukraińskie Zjednoczenie „Swoboda” w 2003 roku, porzucenia swojego „bloku siłowego” (rozwiązania „Patriota Ukrainy”) i zastąpienia runy na swoim sztandarze (obecnie symbolu „Azowa”) trzema palcami, partia została pozbawiona zorganizowanej siły. A podczas pierwszego Majdanu tę siłę zapewnili „chłopaki” z Mordy i Koli Rokbro.

Od czasu sukcesu partii Swoboda w wyborach lokalnych w 2006 roku ich duet wydawał się obiecujący i kto wie, jakie polityczne szczyty mógłby osiągnąć Kola Rokiro, gdyby przekwalifikował się na przedsiębiorcę i polityka. Jednak w 2007 roku został zamordowany, a resztki jego firmy podzielono między jego „brygadzistów”. Później Igor Kriwiecki krótko współpracował z Wową Mordą, który również zajął się mniej lub bardziej cywilizowanym biznesem. Jednym z ogniw łączących ich jest lwowska spółka Mangusty LLC, założona przez Igora Kriwieckiego i Maksyma Władimirowicza Diducha, biologicznego syna Wowy Mordy. Żona Diducha, Natalia Slipczenko, jest również współwłaścicielką, wraz z Kriwieckim, firmy Emkoret, zajmującej się wynajmem sprzętu turystycznego i rekreacyjnego.

Kriwiecki

 

Polityka jako biznes

Pod koniec lat 2000. Ihor Krywiecki postawił, jeśli nie wszystko, to bardzo dużo na Swobodę. I nie zawiódł się, ponieważ partia pewnie przejmowała kontrolę nad radami obwodowymi i miejskimi na zachodniej Ukrainie. W 2010 roku Ihor Krywiecki został wybrany na posła Lwowskiej Rady Obwodowej z ramienia Swobody (numer 5 na liście partyjnej), gdzie przewodniczył komisji ds. legalności i praw człowieka (ironicznie). W 2012 roku Krywiecki, będący już nie tylko głównym sponsorem partii, ale i jej wpływowym funkcjonariuszem, został wpisany na 13. miejsce na liście partyjnej w wyborach parlamentarnych i zdobył mandat w Radzie Najwyższej. Tam objął stanowisko sekretarza komisji ds. polityki podatkowej i celnej – co dało mu możliwość bezpośredniej współpracy z bardzo ważnymi osobami zaangażowanymi w bardzo duży import. Jednocześnie Krywiecki werbował do Swobody również swoich dawnych towarzyszy z poprzednich przedsięwzięć. W ten sposób nie tylko wprowadził Andrija Gutnika do partii, ale także pomógł mu w wyborach do Rady Miasta Lwowa, gdzie został liderem frakcji Swobody. W ten sposób Krywiecki skutecznie podporządkował sobie Swobodę w praktyce, dając Tiahnybokowi i innym liderom, którzy karmili się jego rękami, możliwość błogiego oddawania się politycznym teatrzykom.

Kryvetsky i Tiahnybok w Radzie

Kryvetsky i Tiahnybok w Radzie

W tym czasie Igor Krywiecki był już jednym z najbogatszych ludzi na Ukrainie – może nie w pierwszej setce, ale z pewnością w tysiącu. Sam jego deklaracja parlamentarna z 2011 roku wymieniała łączny roczny dochód rodziny w wysokości 3,5 miliona hrywien, depozyty bankowe na łączną kwotę 5,039 miliona hrywien, ultra-drogiego Bentleya Continentala (ale nie Maybacha, Porsche, Ferrari ani małego odrzutowca Cessna), dwie działki, budynek mieszkalny o powierzchni 945,8 metrów kwadratowych i apartament o powierzchni 459 metrów kwadratowych. Krywiecki jest również właścicielem centrum rozrywki Fiesta-Fantastika we Lwowie, kompleksu hotelowego Uzlissya, hotelu Edem Resort oraz spółki Borżawski Skhila LLC, która jest właścicielem domków turystycznych i hoteli w rejonie Miżhiria na Zakarpaciu. Cóż, w tyle pozostają również wspomniane „Mangusty” i „Emcoret”.

Wraz z żoną Olgą Filatową, Kriwiecki jest właścicielem IDS Service Plus (firmy wynajmującej i podnajmującej lokale kawiarniane), KSM Financial Consultant oraz hotelu Georges we Lwowie. Historia nabycia przez Kriwiecki w 2010 roku udziałów w spółce KAN LLC, właścicielu kijowskiego centrum handlowego Arena City, okazała się niezwykle kontrowersyjna. Doniesienia sugerują, że Kriwiecki otrzymał te udziały jako wynagrodzenie od Dmitrija Firtasza za zaangażowanie Swobody w protest blokujący wydobycie gazu łupkowego w zachodniej Ukrainie (co zaszkodziłoby działalności RosUkrEnergo). Po zamknięciu projektu wydobywczego Firtasz i Kriwiecki założyli spółkę KAN LLC, której kapitał podzielono w następujący sposób: 95% udziałów pozostało w firmie Firtasza, Advanced Technologies Plus, a 5% (o wartości prawie 11,3 mln hrywien) trafiło do Kriwieckiego „na potrzeby partii”. Jednak zamiast podzielić się akcjami ze swoimi partyjnymi towarzyszami, Kriwiecki zarejestrował je na nazwisko swojej matki, która nagle stała się najbogatszą sanitariuszką na Ukrainie. Ale to nie jest najciekawsze! Doniesienia wskazują, że Kriwiecki jednocześnie zwrócił się do amerykańskiej firmy Chevron, która miała rozwijać projekt, z propozycją przekazania znacznej kwoty na potrzeby ukraińskich patriotów – po czym Swoboda miała zaprzestać blokowania projektu. Chevron odmówił, a nawet próbował naskarżyć Swobodzie ukraińską prokuraturę, ale Swoboda natychmiast uznał to za atak o podłożu politycznym.

Kriwiecki 1

Ale Igor Kriwiecki podjął największe ryzyko w swoim życiu podczas drugiego ukraińskiego Majdanu. Najpierw sfinansował budowę i zapewnił funkcjonowanie sceny Majdanu. A gdy tylko wybuchły pierwsze starcia, to właśnie Kriwiecki postanowił wzmocnić zaangażowanie Swobody, tworząc całą armię „Samoobrony”, mobilizując do Kijowa wszystkich swoich niezawodnych i zdolnych „chłopaków”. I to właśnie Swoboda dysponowała najbardziej imponującą zorganizowaną siłą podczas Majdanu: Kriwiecki stworzył blisko dwadzieścia tysięcy bojowników „Samoobrony” bezpośrednio pod sztandarem partii i uczestniczył w tworzeniu kilku kolejnych „sojuszniczych”. Ale również roztropnie utrzymywał tę ogromną armię na placu Niepodległości, wykorzystując ją do przejmowania kontroli nad zdobytymi budynkami, jednocześnie nie dopuszczając jej do starć na placu Hruszewskiego, gdzie Prawy Sektor desperacko walczył. Znany jest również przypadek strzelania do protestujących z okien pokoju w hotelu Ukraina zajmowanego przez członków Swobody – prokuratura próbowała zbadać to zdarzenie w 2015 r.

W ten sposób, gromadząc wokół sceny potencjał władzy Swobody wraz z „liderami”, Kriwiecki skutecznie podporządkował Majdan Samoobronie. Dzięki temu, po pierwsze, zapewnił sobie stałą obecność Ołeha Tiahnyboka na scenie wśród „liderów”, a po drugie, zyskał możliwość przedstawienia liderom opozycji rachunku za usługi. Nie chodziło o pieniądze, nie – Kriwiecki zażądał parytetu dla Swobody w nowym rządzie. W każdym innym scenariuszu partia Tiahnyboka zostałaby po prostu „odesłana”, ale biorąc pod uwagę jej wkład w Majdan (a raczej wkład Kriwieckiego) i udział w nowej koalicji parlamentarnej, Swobodzie przydzielono parytety. I to nie tylko te oficjalne, zgodnie z którymi otrzymali swojego Prokuratora Generalnego (Olega Machnickiego (informacje o tym: Oleg Machnicki: Czy bezwstydność byłego „prokuratora Majdanu” ma swoje granice?)), jego minister obrony (Teniuch), minister ekologii (Andriej Mochnik) i minister polityki rolnej (Igor Szwajka, Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Szwajka na motocyklu. I nie tylko.) i drugi wicepremier (Ołeksandr Sycz). Nic dziwnego, że Machnicki, Szwajka i Mochnik są blisko związani z Krywieckim, co sięga jego wcześniejszych kontaktów we Lwowie. Co więcej, Krywiecki wykorzystał okazję do wymiany stanowisk: w szczególności, na prośbę Artura Palatnego, współpracownika i partnera biznesowego Witalija Kliczki, zorganizował nominację Wołodymyra Szandry na stanowisko gubernatora obwodu kijowskiego.

Pomimo porażki Swobody w wyborach w 2014 roku, Ihor Kriwiecki rozpoczął aktywną działalność biznesową w Kijowie i innych regionach Ukrainy, często w towarzystwie nowych skandali. Na przykład w Iwano-Frankowsku spółka zależna Zakhidpolirkomplekt LLC, powiązanej z prawnikiem Kriwieckiego, Ołehem Magulką, otrzymała od lokalnej rady miejskiej (kontrolowanej przez Swobodę) 3,5 hektara ziemi pod zabudowę mieszkaniową na terenie składowisk odpadów przemysłowych. Wywołało to oburzenie mieszkańców, którzy wdarli się do sali obrad rady miejskiej, aby zaprotestować.

zdjęcie12_500x332

Kolejny skandal wybuchł w 2014 roku, kiedy Kriwiecki zaczął „świadczyć usługi” prezesowi Ukrspirtu Mychajło Łabutinowi. Według źródeł Informacje o SZKIELECIEPoczątkowo Kriwiecki tuszował swoje korupcyjne działania z pomocą ministra polityki rolnej Igora Szwajki i prokuratora generalnego Machnickiego. Jednak gdy Swoboda straciła kluczowe stanowiska w rządzie, a Łabutin został aresztowany, to właśnie Kriwiecki rzekomo zorganizował skandaliczne porwanie Łabutina ze szpitala przez członków batalionu Ajdar, wśród których Kriwiecki ma również własnych sojuszników.

Istnieją informacje, że w latach 2015-2016 Kriwiecki kontynuował aktywny rozwój „bloku siłowego” zarówno samej Swobody, jak i formacji równoległych, koncentrując się na bieżącej sytuacji w kraju. Po pierwsze, krążą ciągłe pogłoski o trzecim Majdanie, w którym zwycięstwo strony przeciwnej władzy może być zagwarantowane jedynie obecnością wystarczającej liczby zorganizowanych formacji. Taka wersja wskrzeszonego przez Kriwieckiego projektu „Samoobrony Majdanu” mogłaby być wariantem, tylko w innej, wyższej jakości realizacji. Jednocześnie, po tragicznych wydarzeniach 31 sierpnia w Radzie Najwyższej, Igor Mosijczuk (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Igor Mosijczuk: Jak zaczynał jeden z czołowych „radykałów” Ukrainy) oskarżył Kriwieckiego o to, że stał za tą prowokacją, której celem było zdyskredytowanie „ukraińskich patriotów” i późniejsze represje wobec nich na korzyść Bankowej.

Po drugie, wydarzenia dwóch lat zamętu pokazały, że obecność „tituszek” ubranych w haftowane koszule „patriotów” i mundury maskujące „aktywistów” odgrywa ogromną rolę we współczesnej polityce i gospodarce Ukrainy. Umożliwia im obalanie urzędników i zakłócanie nieudanych wyborów, przeprowadzanie wrogich przejęć i rozpraszanie protestów, a także kontrolowanie nielegalnego biznesu i przemytu.

I tak we Lwowie zaczęła rozkwitać organizacja społeczna „Rozwój Społeczny”. Została założona w 2008 roku, ale odnosiła niewielkie sukcesy, dopóki w 2014 roku jej kierownictwo nie objął Ołeh Dolinski, asystent Andrija Karbownyka, radnego Lwowskiej Rady Miejskiej z ramienia Wszechukraińskiego Związku „Swoboda”. Obie organizacje są uważane za powiązane z Krywieckim, który stał się głównym sponsorem organizacji, umożliwiając jej aktywną rekrutację nowych członków. W ramach tej organizacji powstało „Stowarzyszenie Społeczne Ochrony Porządku Publicznego” o tej samej nazwie, założone przez Ołeksandra Weremienkę, wieloletniego partnera biznesowego Krywieckiego. Ogłoszenia zachęcają do wstępowania do „Rozwoju Społecznego” krzepkich mężczyzn o wzroście powyżej 170 cm, w wieku 18–50 lat, zwłaszcza tych, którzy służyli w wojsku lub organach ścigania. Klub sportowy „Legion Lwów” został już wyznaczony na ich szkolenie, a byli funkcjonariusze MSW organizują „drużyny”. Można się tylko domyślać, dlaczego Kryvetsky tworzy tę nową armię...

 

Sergey Varis, dla SKELET-info

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!