Kim jest Nikołaj Galuszko, który zachowuje się jak Gogilashvili?

Kim jest Nikołaj Galuszko, który zachowuje się jak Gogilashvili?

Kim jest Nikołaj Galuszko, który zachowuje się jak Gogilashvili?

Dziś w sieci pojawiło się nagranie z udziałem Mykoły Gałuszki, posła partii Sługa Ludu. Na nagraniu widać, jak rok temu został zatrzymany przez policję za wykroczenie drogowe, a następnie znieważył oskarżenia i groził funkcjonariuszom. Zbadano szczegóły tego skandalu, jego bohatera i konsekwencje. Vesti.ua.

Nikołaj Gałuszko: Jestem posłem, a samochód mojej matki

Około godziny 4:00 rano 18 grudnia 2020 roku biała Toyota Land Cruiser przejechała przez jezdnię dwupasmową w centrum Kijowa, rażąco łamiąc przepisy ruchu drogowego. Poseł partii Sługa Ludu, Mykoła Ołeksandrowycz Gołuszko, przybył, aby „pomóc” kierowcy. Jest członkiem Komitetu ds. Ścigania w Radzie Najwyższej i absolwentem Narodowej Akademii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Został wybrany do parlamentu w 97. okręgu jednomandatowym (obwód kijowski).

W opublikowanym właśnie nagraniu wideo uważa, że ​​policja nie ma prawa dokonać oględzin samochodu i obraża funkcjonariuszy patrolu wulgarnym językiem.

„Jesteś idiotą? Jesteś chory psychicznie? To samochód ukraińskiego posła, jak możesz go sprawdzać?” – pyta Nikołaj Gałuszko.

Według oświadczenia majątkowego Gałuszki, samochód należy do jego matki, Mariny. Kupiła SUV-a po pierwszym roku syna jako posła i teraz najwyraźniej pozwala mu nim jeździć.

Kim jest Nikołaj Galuszko, który zachowuje się jak Gogilashvili?

Kim jest Nikołaj Galuszko, który zachowuje się jak Gogilashvili?

Prawnik Aleksandr Iwanczenko, komentując incydent dla portalu Vesti.ua, powiedział, że nie ma znaczenia, czyj to samochód — posła czy jego matki.

„Funkcjonariusze patrolu mają pełne prawo zatrzymać pojazd, który naruszył przepisy ruchu drogowego. Nie ma znaczenia, czy za kierownicą siedzi zastępca szeryfa, burmistrz czy para, ani kto siedzi na miejscu pasażera. Sporządzany jest protokół administracyjny, który trafia do sądu właściwego dla miejsca wypadku, a sąd wszczyna postępowanie przeciwko kierowcy w związku z naruszeniem przepisów” – powiedział.

Słudzy Ludu: Przepraszamy, to był szantaż.

Frakcja Sługa Ludu jako pierwsza zareagowała na nagranie godzinę później. W oświadczeniu stwierdzono, że SN potępia takie działania i uważa zachowanie Gałuszki w kontaktach z funkcjonariuszami policji za niedopuszczalne dla każdego obywatela, a zwłaszcza posła. „Frakcja przeprasza funkcjonariuszy policji i wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni tą sytuacją”.

Według oświadczenia rzeczniczki prasowej partii Sługa Narodu, Julii Palijczuk, nikt nie sugeruje wykluczenia Gałuszki z frakcji. Obiecano jedynie, że „komisja etyki ustali karę”.

W oświadczeniu twierdzi się również, że sam Gałuszko rzekomo wiedział o istnieniu nagrania, ponieważ ówczesny minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow wykorzystał je do szantażowania go, grożąc opublikowaniem go w internecie, jeśli poseł odmówi poparcia jego inicjatyw w parlamencie. Publikacja nagrania jest powiązana z głosowaniem Gałuszki za odwołaniem Awakowa 15 lipca. Co więcej, data nagrania z kamery (18 grudnia 2020 r.) pokrywa się z bieżącym okresem roku, więc można uznać, że incydent miał miejsce niedawno.

Nikołaj Gałuszko: Wszystko w porządku. Nie było szantażu.

Jednak oświadczenie frakcji nie zgadza się z komentarzem samego posła. Twierdzi on, że były minister spraw wewnętrznych nie próbował go szantażować. Przeprosiny zostały wydane w 2020 roku i sprawa została całkowicie wyjaśniona. Gałuszko nie wie, dlaczego nagranie wyciekło teraz ani kto za tym stoi, ale „ktoś z pewnością jest tym zainteresowany”:

„Nie było i nie ma na mnie żadnej presji. Ten incydent miał miejsce rok temu. Chłopaki przeprosili mnie za swoje przewinienie, a ja przeprosiłem za swoje niegrzeczne uwagi. Sprawa została całkowicie rozwiązana rok temu. Dlaczego teraz jest nagłaśniana? Nie wiem, ale ktoś musi się tym interesować”.

Nie usprawiedliwiał wykroczenia drogowego z 2020 roku i twierdził, że policjanci, którzy go zatrzymali, byli w błędzie. Twierdzi, że nie było podstaw do zatrzymania i że policjanci byli zdecydowanie „idiotami”.

To dopiero początek. Będzie jeszcze więcej.

Politolog Andriej Zołotariew powiedział portalowi Vesti.ua, że ​​historia o nagraniu wideo jest znana w wąskich kręgach i że to dopiero początek.

„Nie jest tajemnicą, że niektórzy informatorzy wiedzieli o czymś takim. Myślę, że będzie ich więcej. Ten przeciek nie jest przypadkowy, ponieważ rok temu sytuacja była względnie stabilna i spokojna, a teraz rozpoczęła się wojna informacyjna. Będzie trwała. Blitzkrieg informacyjny przeciwko Zełenskiemu zakończył się niepowodzeniem. Wyrzucą wszystko, co mają w rezerwach – a jest ich mnóstwo. Zidentyfikowali słaby punkt. Zrozumieli, że Zełenskiego można zdegradować za pośrednictwem jego zespołu. I robią to skutecznie. Według badań grup fokusowych to właśnie zespół jest problemem Zełenskiego. Myślę, że sprawa Gogilaszwilego również będzie trwała, ponieważ wiąże się z wieloetapowym systemem informacyjnym” – powiedział.

Politolog Aleksander Łazariew przypomniał inne głośne incydenty z udziałem „sług” i byłych członków frakcji w ostatnim czasie.

W lipcu 2021 roku były „Sługa Narodu” Ołeksandr Jurczenko spowodował wypadek drogowy we Lwowie, wyjeżdżając tyłem z miejsca parkingowego i uderzając w inny samochód. Zamiast przeprosić i zrekompensować szkodę, Jurczenko zaatakował kierowcę i próbował uciec z miejsca zdarzenia.
W tym samym miesiącu patrol zatrzymał samochód prowadzony przez Jewhena Brahara, posła z ramienia partii Sługa Ludu. Funkcjonariusze podejrzewali, że polityk prowadził pod wpływem narkotyków. Po tym, jak testy wykazały, że poseł był trzeźwy i zdrowy psychicznie, Policja Narodowa udzieliła nagany funkcjonariuszom patrolu, którzy zatrzymali samochód posła, a ich przełożony, dowódca kompanii, został zdegradowany.

W sierpniu na autostradzie Boryspol doszło do wypadku drogowego z udziałem posła partii Sługa Ludu Ołeksandra Truchina. Początkowo media twierdziły, że to on był sprawcą i kierowcą samochodu. Jednak doniesienia o wypadku i udziale Truchina zostały później zredagowane, a nazwisko posła usunięto.

„Niestety, ten trend utrzymuje się od dawna w partii Sługa Narodu. (…) Mówią nam wprost, że wszyscy jesteśmy obywatelami trzeciej kategorii, a oni są bogami. Są posłami ludu, mają mandat i nie obchodzi ich prawo, policja ani standardy moralne. Sugeruje to, że ludzie u władzy są teraz przypadkowi, nieodpowiedni do pełnienia swoich funkcji i zostali im wrzuceni w ręce przez władzę. Zachowują się odpowiednio. (…) System władzy powinien być bardziej złożony niż ten, którym się rządzi. W tym przypadku tak nie jest” – mówi Ołeksandr Łazariew korespondentowi Wiesti.ua.

Zdaniem innego politologa, Wołodymyra Fesenki, najważniejsze w tej historii nie jest samo wykroczenie drogowe i reakcja posła, ale fakt, że nagranie pochodzi najprawdopodobniej z biblioteki multimedialnej byłego ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa, co oznacza, że ​​należy spodziewać się odwetu.

„Sam ten incydent nie jest niczym nowym. Miał miejsce za obecnego »Sługi Narodu«, za Janukowycza i za Juszczenki. Po prostu przed 2014 rokiem nie było to omawiane ani akceptowane. Ale teraz to norma. Nastąpił znaczący postęp – policja nie boi się już takich posłów i wiceministrów; wszystko może publikować w internecie. (…) Najważniejsze jest to, że ten film to najprawdopodobniej »pozdrowienie« od Arsena Borysowicza Awakowa dla obecnego rządu. Z politycznego punktu widzenia, w odpowiedzi będą »pozdrowienia«, więc Arsen Borysowicz musi się przygotować” – mówi ekspert.

Są pieniądze, pieniądze nie są problemem

Sześć miesięcy temu Mykoła Gałuszko, poseł Rady Najwyższej z frakcji Sługa Narodu, występującej w kontrowersyjnym filmie, kupił motocykl BMW K1600GTL z 2012 roku za 60 000 hrywien. Chociaż w oświadczeniu majątkowym wskazał, że zakup dotyczył samochodu osobowego, ten konkretny model BMW to w rzeczywistości motocykl.

Tego samego dnia otrzymał 298 150 hrywien z tytułu zbycia majątku ruchomego (oprócz papierów wartościowych i praw korporacyjnych), a później kolejne 60 tysięcy hrywien.

Z jego zeznania podatkowego za 2020 r. wynika, że ​​jest właścicielem Lexusa LS460 z 2007 r., zakupionego za 298 150 UAH, a tymczasowo użytkuje Toyotę Land Cruiser z 2020 r., którą jego matka kupiła w listopadzie 2020 r. za 2,4 mln UAH.

Na początku grudnia podobny incydent miał miejsce z byłym wiceministrem spraw wewnętrznych Aleksandrem Gogilaszwilim. Został on odwołany ze stanowiska po incydencie przy wjeździe do Kramatorska, gdzie jego samochód został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Poproszony o okazanie dokumentów, wiceminister był oburzony, że funkcjonariusz go nie rozpoznał, zaczął mu grozić i szarpał za rękaw. Konsekwencje działań Nikołaja Gałuszki poznamy prawdopodobnie w 2022 roku.

AKTA: Tortury, narkotyki, sekretarka Zełenskiego. Nowe fakty o skandalicznym byłym wiceministrze spraw wewnętrznych Gogilaszwilim.

Do momentu: Trukhin, „Nie do osądzenia”: Nepotyzm w Urzędzie Prezydenta

Kim jest Iwan Wyhowski, który został szefem kijowskiej policji?

Z czego znany jest Oleg Sinegubow, nowy gubernator obwodu charkowskiego?

Do momentu:

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!