Jewhen Rybczyński to nieznany syn znanego ojca, mistrza ukraińskiej muzyki pop, Jurija Rybczyńskiego. Jest również poetą, kompozytorem i producentem. Niespodziewanie „zaangażował się” w politykę – podczas rewolucji Euromajdanu. W 2014 roku Rybczyński objął sztandary rządu, który obiecywał nowy styl życia. Zaczął aktywnie „działać” na Facebooku, obrzucając błotem artystki i poprzedni rząd. Jednak ten żarliwy patriota woli milczeć o tym, że organizował koncerty dla Wiktora Janukowycza i jego najbliższego otoczenia, a za krwawe „pieniądze” kupił luksusowy dom w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszkał z rodziną aż do samego początku rewolucji Euromajdanu.
O tym, co teraz robi „starzejący się” bogaty dzieciak i którzy politycy zapewniają ochronę Rybczyńskiemu, rozmawia Szkielet.Org.
Jewgienij Rybczyński: syn swojego ojca
Jewgienij Jurjewicz Rybczyński miał szczęście urodzić się w rodzinie, która zapewniła mu świetlaną przyszłość. Od samego początku miał wszystko, co najlepsze: najlepszych rodziców, najlepszą szkołę i żadnych problemów finansowych. A wszystko to dzięki ojcu, poecie, autorowi piosenek i dramatopisarzowi Jurijowi Jewgiejewiczowi Rybczyńskiemu. Ten człowiek jest znany nie tylko w kraju, ale i za granicą. Rybczyński senior był autorem tekstów piosenek Ałły Pugaczowej, Sofii Rotaru, Niny Matwijenko, Taisii Powalij, Iriny Allegrovej, Lolity i Filipa Kirkorowa.
Matka przyszłego polityka, Aleksandra Iwanowna Rybczyńska, była znaną trenerką gimnastyki artystycznej. Ta kreatywna i wysportowana para, oboje rodowici kijowianie, urodziła syna Żenię 21 grudnia 1969 roku.
Gwiazdor spędził dzieciństwo na siłowni. Podczas gdy jego matka trenowała dziewczęta, on grał w koszykówkę. Rodzice zapisali Żenię do Szkoły Ogólnokształcącej nr 100 na Podole. Od najmłodszych lat przylgnął do niego przydomek „Ryba”. Młody, bogaty chłopak (Jewgienij już wtedy był zamożny) był nieustannie gnębiony przez kolegów z klasy za arogancję i egoizm. Szybko jednak opamiętał się i zapisał na boks. Od tamtej pory stał się ulubieńcem dziewcząt.
Podczas studiów geny Jewgienija rozwinęły się, a jego talent rozkwitł: zaczął pisać wiersze i zainteresował się aktorstwem. W wieku 16 lat Rybczyński zaczął poważnie przygotowywać się do przyjęcia do Rosyjskiego Instytutu Sztuki Teatralnej (GITIS). Pojechał do Moskwy z monologiem Hamleta, ale szczęście go opuściło – nie dostał się do GITIS. Po powrocie do Kijowa Jewgienij zapisał się na wydział dziennikarstwa na Narodowym Uniwersytecie im. Tarasa Szewczenki w Kijowie.
Ambitny młody człowiek zaczął zarabiać pieniądze już na wczesnym etapie studiów. Już na pierwszych latach studiów Jewgienij zajął się nielegalnym handlem. „Pokonując stecowa”, jak to mawiano. W rzeczywistości oznaczało to po prostu wymianę pamiątek i ubrań z obcokrajowcami.
Na trzecim roku Rybczyński dostał pracę w Państwowej Telewizji i Radiu Ukrainy. Po raz pierwszy pojawił się w programie „Blitz” w stacji radiowej „Mołodaja Gwardia”. Następnie przeniósł się do stacji UR-2 „Promin” i pracował nad swoim pierwszym komercyjnym programem radiowym, grą „Pan abo propaw”. Był to projekt czysto rosyjski, który trwał zaledwie rok. Istotą programu było to, że każdy uczestnik mógł wygrać 3 miliony rubli, otwierając walizki. Nikołaj Fomenko został prowadzącym programu, a Jewhen Rybczyński początkowo prezenterem radiowym, a później producentem programu. Tak rozpoczęła się jego kariera.
Jego własny biznes muzyczny i polityka
Na początku lat 90. reklama była mało znana, a informacje o produktach czytano surowym, „radzieckim” głosem. Rybczyński to wykorzystał. Ułożył słowa do muzyki i stworzył ekskluzywny produkt. W 1992 roku Jewgienij Rybczyński założył MB Advertising. Głównym obszarem działalności firmy był marketing, produkcja i umieszczanie reklam oraz księgowość. Zwróciły się do niego znane firmy, takie jak Oriflame, MTI, UMC (MTS), Helen Marlen Group i wiele innych.
Zaledwie rok później interes Jewgienija Jurjewicza prosperował znakomicie i otworzył studio nagrań „Musical Exchange”. Koncentrowało się ono na tworzeniu ekskluzywnych reklam audio. Rybczyński sam pisał teksty podcastów dla swoich klientów. Ceny były wówczas wygórowane: nagrania lektorskie zaczynały się od 100 dolarów, a skomponowanie hymnu autorskiego kosztowało 1000–1500 dolarów. Nawiasem mówiąc, studio wymagało 100% przedpłaty. Pomimo wysokich stawek, popyt na usługi Music Exchange był ogromny. Nawet Coca-Cola zwróciła się do Rybczyńskiego z prośbą o reklamę, wchodząc na rynek ukraiński w 1996 roku. Stworzył on dla firmy hasło „Always Coca-Cola”. Coca-Cola zresztą przyjęła to hasło na wiele lat. W krótkim czasie Music Exchange stała się wiodącym studiem na Ukrainie w latach 90.
W 1994 roku z reklamodawcą skontaktowało się biuro prasowe posła Władimira Timofiejewicza Łanowoja.
Rybczyńskiemu zaproponowano pracę w sztabie wyborczym Łanowoja, który kandydował w wyborach prezydenckich na Ukrainie. Jewhen Jurjewicz przyjął propozycję. Ku zaskoczeniu wszystkich, Wołodymyr Tymofijowicz zajął trzecie miejsce w wyścigu. Odebrał głosy swojemu konkurentowi… Leonid Makarowicz KrawczukDzięki PR Rybczyńskiego, Łanowoj powrócił do wielkiej polityki po długiej przerwie. Dwa lata później był już doradcą prezydenta Ukrainy ds. polityki gospodarczej. Oczywiście Wołodymyr Tymofijowicz odwdzięczył się tym samym. Według… Szkielet.OrgZapłacił reklamodawcy prawie pół miliona rubli i przedstawił go odpowiednim osobom. Przez długi czas Łanowoj zapewniał Rybczyńskiemu ochronę.
Otrzymawszy sporą sumę pieniędzy i nawiązując wpływowe kontakty, Jewhen Jurjewicz rozpoczął rozwijanie swojego biznesu. Wkrótce z Ameryki przybył znany muzyk Władimir Bebeszko, aby wesprzeć Rybczyńskiego. Szybko nabył udziały w giełdzie muzycznej i zaoferował nie tylko tworzenie reklam, ale także promowanie nowych gwiazd, niczym w amerykańskiej fabryce snów. Rybczyński i Bebeszko wprowadzili na wielką scenę wielu ukraińskich wykonawców: Taisiję Powalij, Pawła Zibrow, Garika Kryczewskiego, E.L. Krawczuka, a nawet zespół VIA Gra. To właśnie w tym okresie Jewhen Jurjewicz napisał hity „Chertopolokh” (Czertopolokh) i „Prosto Tayu” (Simply Tayu) dla Povaliy, „Marina” (Marina) dla Zibrova, „Ti moya” (You're My) dla Ponomareva oraz „Nichy” (Nichy) i „Viyna zavzhdi viyna” (War Always) dla EL Krawczuk.
Współpraca producenta Rybczyńskiego i Andrieja Ostapenko, znanego pod pseudonimem artystycznym Eł Krawczuk, zasługuje na osobną historię. Doświadczony PR-owiec wziął młodego wokalistę pod swoje skrzydła w 1996 roku. Młodzi ludzie zaprzyjaźnili się i postanowili stworzyć wspólny produkt dla spragnionej ukraińskiej publiczności. Ostapenko podpisał kontrakt z Music Exchange i na zawsze stał się znany jako Eł Krawczuk. Nawiasem mówiąc, wielu zastanawiało się, co tak naprawdę oznacza to proste „Eł”. Zdradzimy Wam wielką tajemnicę – to znaczy „elektroniczny”.
Duet przetrwał dwa lata. Początkowo Krawczuk cieszył się ogromnym sukcesem; jego album „Niczy” (Niczy) sprzedawał się jak świeże bułeczki. Jednak rok później, ku zaskoczeniu wszystkich, współpraca artystyczna rozpadła się w atmosferze skandalu. Krawczuk oskarżył Rybczyńskiego o wszelkiego rodzaju grzechy: upokorzenie, pracę za marne grosze, odmowę solowych koncertów, a nawet brak kostiumu scenicznego. Piosenkarz twierdził również, że podczas jego pobytu w szpitalu producent zorganizował mu serię koncertów. Co więcej, właścicielem albumu „Niczy” okazał się Jewgienij Jurjewicz, co oznaczało, że wszystkie pieniądze trafiły prosto do jego kieszeni. Rybczyński nakazał Krawczukowi zapłatę kary za zerwanie umowy. Kwota nigdy nie została ujawniona, ale według źródeł Szkielet.OrgMówiliśmy o tysiącach dolarów. Przyjaźń to przyjaźń, ale biznes nie powinien na niej cierpieć.
Nawiasem mówiąc, w tym okresie Jewgienij Jurjewicz brał udział w szeroko zakrojonej akcji „Droga do Świątyni”, która pomogła w ukończeniu budowy soboru Zaśnięcia NMP w KPL. Zebrano ponad 200 000 dolarów.
Do
W 1997 roku Rybczyński stworzył i zarejestrował projekt radiowy „Nasze Radio”, a następnie przekazał prawa do niego Andriejowi Wołkowowi, założycielowi sieci „Nasze Radio”. To szybkie odejście z branży było spowodowane nagłym wejściem Jewgienija Jurjewicza na burzliwą scenę polityczną. Zaczął on współpracować z kontrowersyjnymi, ale bardzo hojnymi politykami: Igorem Bakajem, Aleksandrem Wołkowem i Walerijem Saciukiem.
Kolejny projekt medialny wystartował w 1999 roku – było to „Radio Nostalgia” pod szyldem „Radio Nostalgie”, skupiające się na przebojach z przeszłości. Przez pewien czas stacja współpracowała z Radiem Supernova (pomysłem Valida Arfush) i nadawane były o określonych porach. Zaledwie rok później Radio Nostalgie otrzymało własną częstotliwość w Kijowie – 99.0 FM – i stało się czołową stacją radiową. Jednak ciekawy zwrot akcji: Arfusz i Rybczyński podpisali kontrakt, przyznający popularnemu producentowi stanowisko menedżera stacji FM. Wielu to zaskoczyło, ale wszyscy milczeli – kto wie, na co się umówili biznesmeni.
Krążyły pogłoski, że Arfush zrezygnował ze stacji, ponieważ postanowił zainwestować wszystkie swoje pieniądze w konkurs Elite Model Look. Ale Szkielet.Org Dowiedzieliśmy się, że Jewgienij Jurjewicz, jak to się mówi, „wycisnął” interesy Walida.
Umowa obowiązywała niecałe sześć miesięcy i wszystko wróciło do normy. Zwolennicy Rybczyńskiego nie chcieli wywoływać skandalu ani wdawać się w wojnę z osobami stojącymi za Arfushem i jego bratem Omarem. A co najzabawniejsze, po odzyskaniu kontroli nad stacją radiową, Walid Arfush zatrudnił jako DJ-a „najlepszego przyjaciela” popularnego producenta E.L. Krawczuka.
Jewgienij Rybczyński: Praca dla Partii Regionów
W 2003 roku Jewgienij Rybczyński przeszedł na działalność drukarską. Nawiązał współpracę z Siergiejem Gorowem, kontrowersyjnym zięciem byłego wicepremiera i zagorzałym członkiem Partii Regionów. Jurij Bojko, a także „brygadzista” zorganizowanej grupy przestępczej „Książę” (połowa lat 90.), pseudonim „Garik”, a zarazem przyszły szef PJSC „Kievgaz”, nabywa wydawnictwo „Babilon”.
Wydawano tam magazyny modowe „L'Officiel” i „Eva”. Po objęciu wydawnictwa przez Rybczyńskiego i Gorowoja nowym zarządem, cały zespół kreatywny, na czele z redaktor naczelną Iriną Danilewską i dyrektorem wydawniczym Władimirem Niecziporukiem, odszedł. Nie ukrywali, że odchodzą z powodu nowej polityki nowego zarządu. Rybczyński i Gorowoj postanowili uczynić wydawnictwo modowe bardziej popularnym i popularnym.
Wszystkie dokumenty dotyczące transakcji zostały rzeczywiście podpisane przez Gorowoja. Jednakże Szkielet.Org Odkryłem, że sam Jurij Bojko kupił „Babilon” i umieścił na okładce swojego zięcia. Potwierdza to fakt, że córka Bojki, Jarosława, została dyrektorem kreatywnym magazynu „L'Officiel”, a jego druga córka, Uljana, jest redaktor naczelną.
Dwa lata później Jewhen Rybczyński sprzedał swoje udziały w Radiu Nostalgie i Wawilonie Siergiejowi Gorowojowi, zachowując dla siebie magazyn Eva. W 2010 roku menedżer medialny zdobył ogólnoukraińską nagrodę „Ludina Roku-2009” jako wydawca Eva, najlepszego ukraińskiego magazynu kobiecego.
Jednak ten projekt, być może jedyny, zakończył się niepowodzeniem: w 2011 roku magazyn stał się obiektem ataków kochanki jednego z liderów Partii Regionów. Rybczyński odmówił sprzedaży „Ewy” i zamknął ją pod naciskiem osób z bliskiego otoczenia byłego prezydenta Janukowycza. Szkielet.Org Dowiedziałem się, że ludzie Siergieja Arbuzowa naciskali na kierownika ds. mediów. Jeden z urzędników Partii Regionów chciał wręczyć jego kobiecie nie pierścionek, ale interes Jewgienija Jurjewicza.
Po tym incydencie Jewhen Rybczyński przeprowadził się z rodziną do małego przemysłowego miasteczka Waterbury w Nowej Anglii w Ameryce. Mieszkał tam około trzech lat, rozwijając swoją twórczość – nagrał dwa autorskie albumy: „Forever, for Years” i „Until You Surrender, You're Invincible”. Według samego menedżera ds. mediów, nie oglądał telewizji, nie był świadomy sytuacji politycznej na Ukrainie i tylko okazjonalnie odwiedzał rodzinę.
Na przykład w sierpniu 2013 roku Rybchinsky przyjechał na Ukrainę, aby wystąpić na otwarciu stadionu Sojuz-3 w Jenakijewie, rodzinnym mieście Wiktora Janukowycza i Jurija Iwaniusczenki (Jura Jenakiewski). Na scenie Jewgienij Jurjewicz zaśpiewał dobry i żywy „blatnyachok” (blatnyachok).
Na koncercie towarzyszyli mu Taisija Powalij, Tina Karol i Jewgienij Kemerowski.
Sytuacja zmieniła się pod koniec 2013 roku – wraz z początkiem Majdanu. Jewhen Jurjewicz był tak zainspirowany rewolucją, że wrócił do ojczyzny. I to tylko po to, by stać się postacią w „uczciwej” ukraińskiej polityce.
Arina Dmitrieva, dla Skelet.Org
KONTYNUACJA: Jewgienij Rybczyński. „Starzejący się major” nowego rządu. Część 2
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!