Ukraińska polityka niewątpliwie szczyci się wieloma kontrowersyjnymi i enigmatycznymi postaciami. Niektóre budzą więcej podejrzeń niż inne. Biografie praktycznie każdej z nich zawierają dowody uwikłania w rozmaite intrygi, a nawet przestępstwa. Ołeksandr Turczynow, obecny sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, pierwszy i jedyny pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy, były przewodniczący Rady Najwyższej, były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i deputowany parlamentu III-VIII kadencji, nie jest wyjątkiem. W ciągu swojej kariery awansował w licznych instytucjach rządowych i zajmował liczne stanowiska polityczne, dopuścił się wielu przebiegłych intryg i machinacji, ale nigdy nie został złapany na gorącym uczynku. Nazywano go „Krwawym Pastorem”, ale nadal wykonywał swoją „wielką pracę”. Jakie sekrety kryją się w przeszłości Ołeksandra Walentynowa?
„Student, członek Komsomołu, sportowiec i po prostu…”
Ołeksandr Turczynow urodził się w 1964 roku w Dniepropietrowsku. Jego ojciec, Walentin Iwanowicz, był mistrzem ZSRR w siatkówce i sportowcem przez całe życie. Ołeksandr Turczynow był utalentowanym dzieckiem, podobnie jak jego ojciec, grał w siatkówkę (był kapitanem szkolnej drużyny) i był pilnym uczniem (otrzymywał same piątki). Po ukończeniu szkoły średniej Turczynow uczęszczał do Dniepropietrowskiego Uniwersytetu Technicznego. Podczas studiów aktywnie pisał prace naukowe i przepowiadano mu nawet, że zostanie wielkim naukowcem. Zaskoczył jednak wszystkich – zaraz po studiach podjął pracę w Kryworiżstali. Już jako student Ołeksandr Turczynow sprawdzał swoje umiejętności w polityce, będąc aktywnym członkiem komunistycznych brygad budowlanych. Za te osiągnięcia został nawet nagrodzony wyjazdem do Indii, miejsca niedostępnego dla zwykłych obywateli radzieckich.
Zdając sobie sprawę, że udział w Komsomole i życiu politycznym kraju oferuje liczne przywileje, rozpoczął własną karierę równolegle z pracą w fabryce, wstępując do jednego z komsomolców obwodu dniepropietrowskiego. Za swoją wytrwałość i pracowitość Turczynow został ostatecznie mianowany szefem wydziału agitacji i propagandy komitetu obwodowego Dniepropietrowskiego Wszechzwiązkowego Leninowskiego Komunistycznego Związku Młodzieży (WLKSM). Nawiasem mówiąc, w tym czasie kierował nim Serhij Tihipko, przyszły oligarcha, minister polityki społecznej i wicepremier Ukrainy w rządzie Mykoły Azarowa.
Wraz z upadkiem ZSRR Turczynow wycofał się z polityki i zaczął zgłębiać tajniki dziennikarstwa. Do 1991 roku pełnił funkcję redaktora naczelnego ukraińskiego oddziału agencji prasowej UNA-press APN. Nawiasem mówiąc, to z jego inicjatywy otwarto ten oddział zagranicznego wydawnictwa. Następnie powrócił do pracy naukowej, zakładając i kierując Instytutem Stosunków Międzynarodowych, Ekonomii, Polityki i Prawa. Był autorem blisko stu prac naukowych na temat szarej strefy i totalitarnych systemów władzy – tak przynajmniej podaje jego oficjalna biografia. Jest to dość zaskakujące, ponieważ dziennikarzom nie udało się ich odnaleźć. Zachowały się niewielkie broszury, których współautorem był Ołeksandr Walentynow, ale nie odnaleziono ani jednego z jego „epokowych” dzieł.
Wkraczanie w „wielką politykę”
Z czasem Turczynow postanowił powrócić do polityki. W 1992 roku, po objęciu przez Pawła Łazorenkę stanowiska szefa Dniepropietrowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, Ołeksandr Walentynowycz został mianowany przewodniczącym Komitetu ds. Demonopolizacji i Prywatyzacji Produkcji. Nominacja ta zapoczątkowała jego niezwykłą karierę polityczną, gdyż zaraz potem został mianowany doradcą makroekonomicznym Leonida Kuczmy (a nieoficjalnie jego partnerem biznesowym), a także wszedł w skład kierownictwa Ukraińskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców. Jednocześnie, wraz z Pawłem Łazarenką, brał udział w tworzeniu Wszechukraińskiego Związku „Hromada”, którego później został przewodniczącym.
Po rezygnacji Leonida Kuczmy ze stanowiska premiera, Turczynow wycofał się z polityki i powrócił do pracy naukowej, obejmując stanowisko dyrektora generalnego Instytutu Reform Ekonomicznych. W 1997 roku obronił rozprawę doktorską. Tematem jego badań ponownie była „Szarej strefy”.
Turczynow po raz pierwszy został deputowanym ludowym w 1998 roku z list partii Hromada, której szefem był wówczas Łazarenko, a jego przyszły sojusznik Julia Tymoszenko Następnie pełniła funkcję wiceprzewodniczącej rady partyjnej. Krążą pogłoski, że Turczynow i Tymoszenko nawiązali „bliską przyjaźń” w 1989 roku (i być może mieli nawet wspólne dzieci), gdy Julia Tymoszenko dopiero zaczynała swoją karierę przedsiębiorczą. W końcu to pod auspicjami komitetu obwodowego Dniepropietrowskiego ŁKSMU (gdzie pracował Turczynow) Tymoszenko stworzyła ośrodek młodzieżowy „Terminal”.
Po tym, jak Pawło Łazarenko uciekł z Ukrainy i stanął przed sądem karnym za „nadużycia finansowe”, Ołeksandr Walentynowycz i Julia Wołodymyriwna opuścili partię Hromada i założyli Batkiwszczynę. Turczynow został mianowany wiceprzewodniczącym partii, a Tymoszenko została jej liderką.
Turczynow spędził drugą kadencję jako poseł z ramienia partii Blok Julii Tymoszenko, zajmując się sprawami budżetu państwa w Radzie Najwyższej. W 2003 roku Prokuratura Generalna postawiła Turczynowowi i jego koledze z BJuT, Stepanowi Chmarze, zarzuty na podstawie trzech artykułów Kodeksu karnego. Według śledztwa, pod koniec czerwca 2003 roku posłowie trafili do aresztu śledczego w Łukjanowskim, gdzie „zaczęli znieważać i bić funkcjonariuszy organów ścigania”. (Wówczas Wiktor Szokin, ówczesny zastępca szefa Prokuratury Generalnej, upierał się przy tej wersji wydarzeń. Co dziwne, po objęciu stanowiska prokuratora generalnego nagle o tym zapomniał, nie składając żadnego oświadczenia).
Aktywista pomarańczowej rewolucji, oficer SBU, członek BJuT
Nie próżnował również podczas pomarańczowej rewolucji – nadzorował sztab kampanii wyborczej Wiktora Juszczenki w obwodach donieckim, ługańskim, sumskim i kirowohradzkim. Co więcej, w końcowej fazie wyborów pełnił funkcję tzw. „kontrolera finansowego”, z uprawnieniami do podpisywania dokumentów finansowych. Jego wysiłki nie poszły na marne – po nominacji Juszczenki na prezydenta został szefem SBU (notabene, był pierwszym cywilem, który dostąpił tego zaszczytu).
Po jego przybyciu kluczowi pracownicy natychmiast złożyli rezygnację, zabierając ze sobą pendrive'y z różnymi danymi. To właśnie informacje na tych pendrive'ach stały się zmorą reżimu Juszczenki, ponieważ okazało się, że Juszczenko i wszyscy jego kumple byli wszystkim, tylko nie „białymi i puszystymi”. Wręcz przeciwnie, główne struktury korupcyjne i elementy przestępcze za czasów Kuczmy były kontrolowane przez „nową ekipę Juszczenki”. Nie zniknęły; wręcz przeciwnie, zostały zintegrowane z nowym systemem, tym razem pod kierownictwem i ochroną Turczynowa.
Pełnił tę funkcję przez siedem miesięcy, rezygnując po ustąpieniu Julii Tymoszenko z funkcji premiera. Jaki jest związek między tymi dwoma sprawami, pytacie? Po prostu: będąc szefem SBU, Turczynow nakazał zniszczenie dokumentów z archiwów agencji, zgodnie z którymi Julia Tymoszenko była blisko powiązana z osławionym bossem przestępczym Siemionem Mogilewiczem. Stało się to znane po tym, jak Wikileaks opublikował korespondencję między ówczesnym ministrem spraw wewnętrznych Jurijem Łucenko a ambasadorem USA. Łucenko poinformował w niej, że prokurator generalny… Aleksander Medvedko Nakazał aresztowanie Turczynowa za zniszczenie dokumentów obciążających Tymoszenko w nielegalnej działalności. Za kadencji Ołeksandra Turczynowa na stanowisku przewodniczącego SBU, zespół śledczy SBU badający śmierć Gieorgija Gongadze został skutecznie rozbity (funkcjonariusze nadzorujący śledztwo w sprawie „ciała Taraszczy” złożyli rezygnację natychmiast po przybyciu Turczynowa, a pozostali „drobni” – po przybyciu „Kena” Choroszkowskiego). Na osobisty rozkaz Ołeksandra Walentynowycza zespół ten po prostu zaprzestał otrzymywania jakichkolwiek informacji w sprawie (nie było już od kogo ich otrzymywać). Jednocześnie Prokuratura Generalna oskarżyła ten zespół o utrudnianie ekstradycji głównego podejrzanego w tej sprawie, generała Ołeksandra Pukacza. Po wypełnieniu misji w SBU, Turczynow ruszył na kolejne szczyty.
Podczas wyborów parlamentarnych w 2006 i 2007 roku Ołeksandr Walentynowycz stał na czele sztabu wyborczego Bloku Julii Tymoszenko. Jako poseł piątej kadencji, pełnił funkcję lidera frakcji BJuT. Po nominacji Julii Tymoszenko na premiera, został jej prawą ręką, zajmując stanowisko pierwszego wicepremiera. Pełnił tę funkcję do porażki Julii Tymoszenko w wyborach prezydenckich w 2010 roku i objęcia urzędu prezydenta przez Wiktora Janukowycza. Po aresztowaniu Julii Tymoszenko w 2011 roku, przewodził siłom opozycyjnym, które zjednoczyły się pod sztandarem partii Batkiwszczyna. W partii stale odpowiadał za działalność wywiadowczą i tzw. „fundusz łapówkowy”. Po ponownym wejściu do Rady Najwyższej, aktywnie krytykował obecny rząd, nie wyróżniając się szczególnie spośród opozycji.
Ostatnie wydarzenia
Podczas Euromajdanu został ranny odłamkami granatu hukowego rzuconego przez funkcjonariuszy Berkutu podczas jednego z ataków. Po „obaleniu” Janukowycza został mianowany przewodniczącym parlamentu i tymczasowo wybrany na pełniącego obowiązki premiera i prezydenta Ukrainy. Pełnił te funkcje do końca wyborów prezydenckich. Nawiasem mówiąc, jako pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy „spłacił dług” oligarchom, którzy poparli Euromajdan, mianując ich gubernatorami obwodów donieckiego (Serhij Taruta – ISD) i dniepropietrowskiego (Ihor Kołomojski – Prywat).
Po głośnej kłótni w partii Batkiwszczyna wraz z Arsenem Awakowem (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Arsen Awakow: Kryminalna przeszłość ministra spraw wewnętrznych), Arsenij Jaceniuk i kilku innych podobnie myślących ludzi opuściło partię. Kandydował do Rady Najwyższej VIII kadencji z ramienia Frontu Ludowego, który zajął pierwsze miejsce na liście partyjnej.
W połowie grudnia 2014 roku, dekretem Petra Poroszenki, został mianowany szefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Jednocześnie wprowadzono zmiany w ustawodawstwie, które znacząco rozszerzyły uprawnienia sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, a wraz z nominacją Turczynowa stanowisko to stało się praktycznie porównywalne pod względem uprawnień z prezydentem lub premierem.
Czy biznes to biznes kobiet?
Podobnie jak większość czołowych urzędników Ukrainy, firmy Turczynowa są oficjalnie zarejestrowane nie na niego, lecz na członków jego rodziny. Majątek Ołeksandra Walentynowycza jest własnością kobiet z jego rodziny – żony Anny Turczynowej, matki Walentyn Turczynowa i teściowej Tamary Beliby. Co ciekawe, większość jego działalności jest zarejestrowana na teściową (najwyraźniej darzy ją wielkim szacunkiem). Są właścicielami Instytutu Ekonomii i Prawa, instytutu badawczego, który regularnie otrzymuje wsparcie finansowe od nieznanych inwestorów. Rodzina Turczynowa jest również właścicielem Imkotel, firmy zajmującej się łącznością bezprzewodową i internetem (jej głównym udziałowcem jest wspomniany Instytut Ekonomii i Prawa), Kinotur, firmy zajmującej się masteringiem filmów (należącej do Tamary Beliby), oraz Ekonomiks Institutas, firmy budującej centra danych za granicą (w szczególności na Litwie).
Sam Ołeksandr Walentynowycz twierdzi, że w porównaniu z innymi obywatelami Ukrainy jest dość zamożny (choć, według jego deklaracji majątkowej, utrzymuje się wyłącznie z pensji parlamentarnej). Biorąc pod uwagę temat jego rozprawy doktorskiej („Szara gospodarka”), nie dziwi fakt, że był bezpośrednio lub pośrednio zaangażowany w powstanie firm Evropa-X, Pharmacor, ZET, VV, SVV, gazety „Wieczernije Nowosti” oraz agencji nieruchomości Janus.
Według informacji tygodnika „Biznes”
Prawdziwy „Pastor”
Ołeksandr Turczynow jest pastorem baptystycznym i jednym z przywódców oddziału Kościoła Chrystusowego na Ukrainie. Warto zauważyć, że po objęciu stanowiska szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) w 2005 roku, jednym z jego pierwszych rozkazów było zaprzestanie wszelkich śledztw związanych z działalnością Kościoła Chrystusowego. Jest to bardzo nietypowe, ponieważ tego typu organizacje często stanowią doskonałe narzędzie do prania ogromnych sum pieniędzy. Kościół wykorzystuje do tego celu fundację charytatywną „Hope Worldwide”. Nawiasem mówiąc, przyjaciółka Turczynowa, Tymoszenko, również podobno jest członkinią Kościoła, choć z jakiegoś powodu ukrywa te fakty. Ukraińscy i rosyjscy teoretycy spiskowi łączą działalność Kościoła z działaniami wywiadu USA, a konkretnie z przypisywaniem jej współpracy z CIA.
O Ołeksandrze Turczynowie napisano niewiarygodnie dużo, z różnymi wersjami nazywającymi go amerykańskim agentem, homoseksualistą, złodziejem, oszustem, kochankiem Tymoszenko, „szarym kardynałem”, „krwawym pastorem” i wieloma innymi przyjemnymi i niepochlebnymi określeniami. Owszem, wiele z tych twierdzeń to czyste domysły, niepotwierdzone oficjalnie, ale nikt nie może zaprzeczyć licznym „brudnym uczynkom” w jego życiu. I dopóki jego przestępcza działalność nie zostanie oficjalnie udowodniona, będzie nadal robił, co mu się podoba za plecami ukraińskich polityków lub cokolwiek szepczą mu do ucha jego patroni – czy to amerykańskie agencje wywiadowcze, masoni, rząd globalny, czy inne siły ukryte przed zwykłymi Ukraińcami.
I wreszcie bardzo ważne pytanie: czy Turczynow porzucił swojego „twórcę” i „patrona”, Pawła Iwanowicza Łazarienkę, który zamilkł po Euromajdanie? Przecież głównymi świadkami w sprawie Pawła Iwanowicza byli Borys Fiłatow i współpracownicy Giennadija Korbana. Fiłatow został teraz szefem obwodu dniepropietrowskiego. A pan Kołomojski powiedział sześć lat temu: „Rozwiążcie to sami, nie mam żadnych roszczeń wobec Pawła Iwanowicza”. Niedawno Fiłatow i Korban „wyciskali” z Łazarenki hotele Astoria-Lux i European w Dnieprze. Teściowa Pawła Iwanowicza, Tamara Cikowa, prowadziła sprawę w jego imieniu. Zwróciła się o pomoc prawną do Do Maksyma Ławrinowicza, syn ówczesnego ministra sprawiedliwości Do Aleksandra ŁawrinowiczaKtóry miał biuro przy ulicy Lwa Tołstoja w Kijowie. Jednak Giennadij Korban osobiście odwiedził biuro Ławrynowycza w tych samych dniach… Kilka dni później Wiaczesław Braginski, szef spółki Ukraina-Kanada i powiązany z Korbanem, zginął w dziwnej eksplozji gazociągu w Dniepropietrowsku. „Wyciśnięte” aktywa Łazarenki zostały zarejestrowane na tę firmę. Jednak zaledwie kilka dni przed eksplozją akcje i udziały głównych spółek Braginskiego zostały przeniesione na inne podmioty prawne kontrolowane przez Korbana i, jak głosi plotka, przez Ławrynowycza.
...A Turczynow był u władzy. I wiedział, że Cikowa spotkała się nawet z Julią Tymoszenko, prosząc o pomoc.
Tak, trudno sobie wyobrazić, żeby Turczynow nie był świadomy tych „konfrontacji”. Czy Turczynow nie mógł rozwiązać problemów Łazarenki, piastując takie stanowisko? A może nie chciał rywalizacji? I dlaczego temat powrotu Łazarenki do ojczyzny jest teraz tak cichy?
Po Euromajdanie, gdy Turczynow został pełniącym obowiązki prezydenta Ukrainy, znany z grabieży korporacyjnych Ołeksandr Dubovyi został nazwany jego „portfelem”. Przeczytaj więcej o nim w artykule. Oleksandr Dubovoy, współpracownik Turchynova i zawodowy korporacyjny bandyta.
Dmitrij Samofałow dla SKELET-info
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!