Jurij Iwaniuszczenko, szef mafii z czasów Wiktora Janukowycza, cudem zdołał znieść zamrożenie swoich aktywów w Europie i nie figuruje już na międzynarodowej liście osób poszukiwanych. Co więcej, były członek Partii Regionów, który uciekł z kraju, nadal prowadzi działalność gospodarczą na Ukrainie, a nawet współpracuje z agencjami rządowymi. Co więcej, aktywnie chroni przemyt i nadal terroryzuje podziemne podziemie, a jego ludzie zajmują stanowiska w rządzie, ministerstwach i agencjach. Jak mu się to udaje i kto pomaga temu kumplowi byłego prezydenta i rywalowi Rinata Achmetowa? Skelet.Org bada sprawę.
Człowiek bez przeszłości
Jurij Władimirowicz Iwaniuszczenko to postać niezwykle tajemnicza i nie mniej interesująca. Wychowany w lenno Janukowycza, szef mafii, do dziś skrywa swoją biografię. W końcu Jurij Iwaniuszczenko nie lubi być widziany. Nawet na inaugurację Janukowycza przybył potajemnie, chowając się za kołnierzem płaszcza.

Jurij Iwanieszczenko: „Szary kardynał” epoki Janukowycza – „Czarny koń” Poroszenki. Część 1
Wiadomo na pewno tylko tyle, że Jurij Iwaniuszczenko urodził się 21 lutego 1959 r., ma wykształcenie wyższe, a w momencie wyboru do Rady Najwyższej w 2007 r. z listy partii Odrodzenie, a w 2012 r. z listy Partii Regionów, mieszkał w mieście Jenakijewo w obwodzie donieckim.

Jurij Iwanieszczenko: „Szary kardynał” epoki Janukowycza – „Czarny koń” Poroszenki. Część 1
Warto zauważyć, że zaraz po wejściu do Rady z listy Odrodzenia Iwaniuszczenko opuścił partię i przyłączył się do frakcji Partii Regionów.

Jurij Iwanieszczenko: „Szary kardynał” epoki Janukowycza – „Czarny koń” Poroszenki. Część 1
Niewiele wiadomo o życiu osobistym Iwaniaszczenko. Pewne jest, że ma córkę, Janę, która zyskała sławę po swoim kosztownym ślubie, w którym osobiście uczestniczyli Janukowycze. Imię córki deputowanego pojawiło się po raz pierwszy, gdy opublikowała zdjęcie w internecie, pozując półnago. Jana Jurjewan Iwaniaszczenko jest teraz bardzo aktywna na Instagramie, gdzie prezentuje pełen wachlarz swojego luksusowego stylu życia. Przedstawia się jako amerykańska piosenkarka Ivy Layne i wydała nawet kilka drogich teledysków.

Na zdjęciu Jana jest córką Jurija Iwaniuszczenki.

Jana Iwaniuszczenko
Dwaj synowie Iwaniuszczenki są właścicielami szeregu firm za granicą. Wszystkie są powiązane z wyprowadzaniem funduszy z ukraińskich przedsiębiorstw państwowych.

Na zdjęciu widoczni są Arsen i Jana, syn i córka Iwaniuszczenki.
W jego rodzinnym mieście ludzie nie lubią mówić o Juriju Iwaniuszczence. Unikają nawet wspominania o Juriju Jenakiewskim. I nic dziwnego.
W notatce GRU przygotowanej osobiście dla Władimira Putina, „Jura Jenakijewski”, ps. „Jurec Mały”, został wymieniony jako dowódca „specjalistycznego oddziału uderzeniowego”, który dokonał ponad 40 zabójstw na zlecenie, w tym zabójstwa prezesa klubu piłkarskiego Szachtar Donieck, Achata Bragina (Alik Grek) i byłego prezesa kompanii żeglugowej Azow, Anatolija Bandury. W oddziale Jury Jenakijewskiego znajdował się również ojciec chrzestny Wiktora Janukowycza, niejaki „Zuj” (A.P. Zujew).
Ale to nie jedyny związek między Iwaniuszczenko a Janukowyczem. W okresie donieckim Iwaniuszczenko pełnił funkcję „nadzorcy” Janukowycza. Otrzymał tę funkcję na początku kampanii prezydenckiej, właśnie wtedy, gdy Wiktor Fiodorowicz podejrzewał Rinata Achmetowa o nadmierne emocjonalne i materialne sympatie do Julii Tymoszenko.
Jesienią 2010 roku Janukowycz był już ostrożny w kwestii polegania w 100% na Rinacie, więc postawił wszystko na jedną kartę i zaufał Iwaniuszczence. Warto zauważyć, że Wiktor Fiodorowicz trzymał Iwanieszczenkę i Achmetowa na krótkiej smyczy.
Przypomnijmy, jak rozegrał tę taktykę: ministrem przemysłu węglowego był Iwaniuszczenko, a jego zastępcami Achmetow. To był początek głębszego rozłamu we frakcji donieckiej. Warto przypomnieć terrorystów z Makiejewki i sprawę eksplozji z 2011 roku. Według jednej z głównych teorii służb bezpieczeństwa, eksplozje w Makiejewce były spowodowane redystrybucją rynku wydobycia węgla między Iwaniuszczenką a Achmetowem.
Jurij Jenakijewski spędził młodość w Jenakijewie, przy al. Metalurgowa 35, w mieszkaniu 56. W latach 90., gdy Iwawnjuszczenko był już członkiem lokalnej zorganizowanej grupy przestępczej, w wejściu do jego budynku zamordowano młodego mężczyznę. Z wyglądu przypominał Jurija Władimirowicza i uważa się, że zabójca celował w bossa, a nie w ulicznego zastępcę.
Jeśli chodzi o karierę Iwaniaszczenki, mieszkańcy Jenakijewa twierdzą, że nigdy nie pracował. Tymczasem, gdy Jenakijewo został członkiem parlamentu, media donosiły, że rzekomo pracował przez 15 lat (od 1981 do 1996 roku) w koksowni, gdzie awansował od brygadzisty warsztatu elektrycznego do zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych.
Ponadto, w latach 1996–2005 Iwaniuszczenko figurował na liście dyrektorów ds. ekonomicznych i prezesów elektrowni jądrowej Alvi-Invest, a od 2005 roku, aż do wyboru do Rady Najwyższej, był prezesem spółki UGK 2000 Sp. z o.o. Obie firmy są zarejestrowane pod tym samym adresem w Jenakijewie. Nazwisko Iwaniuszczenko pojawia się również jako założyciel kilku innych firm, w tym spółki TsRE Sp. z o.o. (handel na giełdzie) i spółki Lugresurs Sp. z o.o. (działalność sanatoryjna).
Ale w rzeczywistości to wszystko jest fikcją, a Jurij Iwaniuszczenko przebił się przez hałdy Jenakijewskich Zakładów Metalurgicznych, zanim Rinat Achmetow przejął firmę. Jurij Jenakijewski ochraniał również liczne „kopanki” (dzielnice) i, jak już zauważyliśmy, jako płatny zabójca, eliminował niewygodnych ludzi. Obie te działalności były całkiem dochodowe.
Co ciekawe, według jego oficjalnej biografii, Jurij Iwaniuszczenko piastował stanowiska kierownicze, nie mając nawet wyższego wykształcenia, ponieważ z jego dyplomu wynika, że ukończył studia na kierunku księgowość i audyt na Berdiańskim Uniwersytecie Ekonomicznym i Zarządzania dopiero w 2007 r.
Szkielet.Org posiada informacje, że dyplom Iwaniaszczenki jest fikcją; nigdy nie studiował na uniwersytecie, a świadectwo ukończenia studiów wyższych otrzymał, aby dostać się do Rady Najwyższej. Miejsce zamieszkania Iwaniaszczenki również jest fikcją, ponieważ biznesmen, który zyskał sławę w burzliwych latach 90., mieszkał już od dawna w Monako, zanim został wybrany do Rady Najwyższej.
Milioner zastępca, czyli jak Jura Jenakijewski dorobił się fortuny
Za prezydentury Janukowycza Iwaniuszczenko gwałtownie przekształcił się z przywódcy gangu zabójców w kuratora przestępczego podziemia. Jednocześnie Jurec nadal powierzał ważne sprawy w swojej dawnej branży, nic więc dziwnego, że w 2011 roku nazwisko posła pojawiło się w kontekście zabójstwa zaporoskiego biznesmena Romana Wojcichowskiego, lepiej znanego jako „Roma Kantor”, który był jednym ze wspólników biznesowych jego zięcia w „smugowym” biznesie. Grigorij Surkis "Stas" Stukalsky.
Po wyborach skarbnik Wiktora Fiodorowicza otrzymał dość szeroki zakres uprawnień. Jako poseł, nigdy nawet nie zadał sobie trudu, by uczestniczyć w sesjach parlamentu; nigdy go tam nie widziano, ale legitymacja Iwaniuszczenki była zawsze zarejestrowana. Oczywiście, nie ma on żadnych zapisów dotyczących wygłaszania przemówień, zapytań ani wprowadzania poprawek do ustaw w ciągu obu kadencji parlamentu. Dla Iwaniuszczenki mandat parlamentarny jest jedynie swego rodzaju ulgą, gwarancją immunitetu.
Oprócz działalności przestępczej, w 2010 roku Iwaniuszczenko przejął kontrolę nad kompleksem rolno-przemysłowym, Ministerstwem Obrony, Państwową Służbą Celną i wieloma innymi ważnymi sektorami. Iwaniuszczenko nadzorował również największy rynek zbytu na Ukrainie i w Europie Wschodniej, „Siódmy Kilometr”. Sprzedawano tam wszystkie skonfiskowane towary, a właściwie te skonfiskowane na odprawie celnej. Dochód z tych transakcji trafiał częściowo do kieszeni Janukowycza, a częściowo na zagraniczne konta Iwaniuszczenko.
Ponadto, w zmowie z Wiktorem Fiodorowiczem, Jura Jenakiewski prał pieniądze z przedsiębiorstw państwowych. Na przykład, 22 lutego 2011 roku, po przetargu, państwowe przedsiębiorstwo Antracit podpisało kontrakt na przerób 1 817 700 ton węgla. Wartość kontraktu wynosiła 78 160 000 hrywien. W tym czasie przedsiębiorstwo było zarządzane przez wspólnika biznesowego Jury Jenakiewskiego. Iwan Awramow.
A przejąwszy wraz z synem Janukowycza, Ołeksandrem Wiktorowiczem Iwaniuszczenką, kontrolę nad przemysłem zbrojeniowym, dołożył wszelkich starań, aby Mychajło Jeżel, który lobbował za interesami swoich firm zaopatrujących armię ukraińską w żywność, a także swoje interesy w handlu bronią, pozostał na stanowisku ministra.
Nawiasem mówiąc, w 2014 roku pojawiły się informacje, że Jura Jenakijewski był również zaangażowany w nielegalny rynek alkoholowy, produkując ponad 300 milionów butelek niezarejestrowanej wódki. Poinformowało o tym Ministerstwo Przychodów i Opłat. Jednak, co zaskakujące, nie wszczęto żadnego postępowania karnego. Nic dziwnego, ponieważ Iwaniuszczenko, mimo że znajduje się na liście gończej, nie odczuwa dyskomfortu związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej na Ukrainie.
Warto zauważyć, że pomimo imponującej sytuacji finansowej, Jurij Iwaniuszczenko nigdy nie spieszył się z rejestracją nieruchomości i drogich samochodów na swoje nazwisko. Czy naprawdę się zabezpieczał i spodziewał się konsekwencji?
Według jego oświadczenia o dochodach z 2011 roku, które uzyskaliśmy, Jurij Iwaniuszczenko był wówczas żonaty i miał dwóch synów na utrzymaniu. Jego żona również była bezrobotna.
Jurij Władimirowicz otrzymał jednak około 172 000 hrywien za swój mandat parlamentarny w 2011 roku. Mimo że Iwaniuszczenko zarobił w tym roku 4 933 000 hrywien w dywidendach z depozytu bankowego, państwo udzieliło mu prawie 35 000 hrywien w ramach pomocy finansowej.
W tym czasie Jura Jenakijewski miał na koncie bankowym 26 738 000 UAH. Posiadał również papiery wartościowe o wartości nominalnej 309 000 UAH.
Jedyną nieruchomością zgłoszoną przez posła była działka o powierzchni 600 metrów kwadratowych i dom o powierzchni 270 metrów kwadratowych. Mieszkanie o powierzchni 235,5 metrów kwadratowych zostało zarejestrowane na nazwisko żony deklarującego.
W 2011 roku Iwaniuszczenko posiadał cztery Mercedesy-Benzy wyprodukowane w latach 2007-2008. Piąty Mercedes był zarejestrowany na jego żonę.
Valeria Romanova, dla Skelet.Org
KONTYNUACJA: Jurij Iwanieszczenko: „Szary kardynał” epoki Janukowycza – „Czarny koń” Poroszenki. Część 2
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!


