Wadim Slyusarev: Zielone korytarze ukraińskiego przemytu. Część 1

Vadim Slyusarev, akta, biografia, dowody obciążające, Ilya Pavlyuk

Wadim Slyusarev

Wypowiedziana przez Zełenskiego wojna z oligarchami i przemytnikami może okazać się kolejnym spektaklem dla naiwnych wyborców, podczas gdy za kulisami dokonuje się radykalna redystrybucja układów i przepływów na korzyść skorumpowanego kręgu prezydenta. Dowodem na to jest nieobecność na liście sankcji wielu znanych „książąt celnych”, takich jak charkowski generał straży granicznej Wadym Slusariew, a także jego bliskich współpracowników, byłego wiceszefa Służby Wywiadu Zagranicznego Siergieja Tregubenki i skandalicznego… Ilya Pawluk.

Sekret „krótkowzroczności” Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Narodowej jest bardzo prosty: ta trójka należy do tzw. „tajnej kwatery głównej” Zełenskiego i partii Sługa Narodu. Grupa ta zapewniła sobie zwycięstwo w wyborach w 2019 roku w kilku regionach Ukrainy dzięki „umowom” z lokalnymi skorumpowanymi urzędnikami i finansowaniu kampanii wyborczych z „funduszy łapówkowych”. Ukraińcy, którzy wówczas głosowali głównie na Wasyla Hołoborodkę, nie zdawali sobie sprawy, że ich kandydat cieszy się masowym poparciem skorumpowanych urzędników z „drugiej gildii”, pragnących wyprzeć rywali z otoczenia Poroszenki i zostać liderem. I udało im się! Teraz nowi „ustawiacze”, nowi „intryganci” i „nadzorcy” zjednoczyli się wokół nowego prezydenta, który sam wręcza mu listy osób, na które państwo powinno wywierać presję w ramach „walki z korupcją”.

Vadim Slyusarev: Wszystkie drogi prowadzą przez Goptovkę

Wadim Aleksiejewicz Slyusarev urodził się 1 listopada 1972 roku w Kramatorsku, w tym samym miejscu co jego przyjaciel Artem Pshonka. Prasa wielokrotnie wspominała, że ​​przyjaźnili się od dzieciństwa, ale warto wziąć pod uwagę, że Pszonka jest prawie cztery lata młodszy od Slusariowa. Możliwe, że mieszkali w tym samym budynku.

Po ukończeniu szkoły średniej w 1989 roku, Wadim Slusariew wstąpił do Donieckiej Wyższej Wojskowo-Politycznej Szkoły Wojsk Inżynieryjnych (całkowicie zamkniętej w 1995 roku). Nie był to najlepszy wybór, gdyż jego przeznaczeniem była kariera oficera politycznego w batalionie budowlanym. Jednak po rozpadzie ZSRR oficerowie polityczni stali się zbędni, a przedsiębiorczy Slusariew przeniósł się w 1992 roku do Charkowa, do Wyższej Szkoły Wojskowej Logistyki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, którą później przemianowano na Szkołę Gwardii Narodowej Ukrainy (obecnie Narodową Akademię Narodowego Uniwersytetu Państwowego), którą ukończył w 1994 roku. Slusariew nie kontynuował jednak wybranej kariery, podejmując pracę jako kontroler graniczny na przejściu granicznym w Wowczańsku, gdzie służył przez siedem lat, awansując do stopnia zastępcy naczelnika posterunku i zdobywając mieszkanie w Wowczańsku (przy ul. Korolenki). Można śmiało powiedzieć, że jest to jedyna nieruchomość, którą nabył w uczciwy sposób.

W lipcu 2001 roku Wadim Slusariew został mianowany zastępcą naczelnika, a w sierpniu 2002 roku objął stanowisko naczelnika przejścia granicznego w Goptówce (rejon derhaczyński, 4. oddział graniczny Wschodniego Sektora Wojsk Pogranicznych Ukrainy). To właśnie tam Slusariew zyskał w całym regionie przydomek „króla przemytu w Goptówce”. Przez cały ten czas, mieszkając i pracując w północnej części obwodu charkowskiego, Slusariew utrzymywał kontakt z Artemem Pszonką, który wówczas zajmował skromne jeszcze stanowisko zastępcy prokuratora Kramatorska. Ale nie byli to tylko przyjaciele korespondencyjni! Nie, strażnika granicznego Slusariewa i prokuratora Pszonkę łączył przemyt – a raczej bardzo poważne strumienie przemytu, które „banda doniecka” uruchamiała przez przejścia graniczne w obwodzie charkowskim. Ale z jakiegoś powodu nikt o tym nie wspomina; Teraz Slyusarev jest krytykowany tylko za przyjaźń z Artemem Pszonką. Ale co jest złego w przyjaźni między rodakami? Nic! Ich podejrzane układy, będące powodem ich przyjaźni, to zupełnie inna sprawa.

Artem Pshonka, dossier, biografia, dowody obciążające

Artem Pszonka

W 2006 roku ich przyjaźń jeszcze bardziej się zacieśniła: Artem Pszonka zatrudnił Slusariewa jako swojego asystenta deputowanego ludowego (na zasadzie wolontariatu), stanowisko, które piastował przez całą VI i VII kadencję Rady Najwyższej. W tym samym roku Slusariew nie tylko awansował, ale również znacznie rozszerzył swoją kontrolę graniczną: dowodził teraz przejściem granicznym w Dergaczi, które wówczas podlegało przejściom w Goptówce i Kozaczy Łopan. To oddało mu pod kontrolę kluczowy kolejowy szlak tranzytowy – obejmujący całe pociągi przewożące węgiel, produkty naftowe, metale i inne towary.

Slyusarev szybko nawiązał nowe, przydatne znajomości. Przede wszystkim Siergiej Iwanow, który w latach 1994–2006 pełnił funkcję inspektora i starszego inspektora, a w latach 2006–2008 był naczelnikiem urzędu celnego w Goptowce. Według źródeł, Szkielet.OrgNaczelnik straży granicznej Slusariew i starszy inspektor (późniejszy naczelnik) celników Iwanow stworzyli niezwykle produktywny duet przemytniczy. Razem mieli pełną kontrolę nad przejściami celnymi w Goptówce, co pozwalało im przemycać i przetwarzać wszystko, czego zapragnęli. Plotka głosi, że gdyby ktoś chciał przemycić bombę atomową przez Goptówkę, jedynym pytaniem byłoby, ile łapówki musieliby zapłacić Slusariew i Iwanow!

Wadim Slyusarev: Zielone korytarze ukraińskiego przemytu. Część 1

Siergiej Iwanow

Jednak ich przemytniczy duet potrzebował regularnego wsparcia ze strony lokalnych organów ścigania. Dlatego z pomocą Artema Pszonki zatrudnili własnego człowieka w prokuraturze: Aleksander Filczakow (obecny prokurator obwodu charkowskiego). W 2002 roku, jako 23-letni absolwent Charkowskiej Akademii Prawa, dołączył do Prokuratury Okręgowej w Dergaczach jako stażysta-asystent prokuratora, a po spotkaniu ze Slusariewem rozpoczął udaną karierę. W 2006 roku Filczakow został przeniesiony do Prokuratury Okręgowej w Charkowie na stanowisko prokuratora nadzorującego służby graniczne i celne – dokładnie tego potrzebowali Iwanow i Slusariew! Następnie, w październiku 2007 roku, Filczakow powrócił do Dergaczów jako zastępca prokuratora rejonowego, a w latach 2010–2014 pełnił funkcję naczelnika prokuratury rejonowej.

Filczakow, Slyusarenko

Aleksander Filczakow

Warto dodać, że obok nazwisk tej trójki, media często wymieniają generała dywizji Siergieja Siemionowicza Tregubenkę, który zresztą często mylony jest z innym znanym skorumpowanym posłem. Siergiej Nikołajewicz Trigubenko, Nawiasem mówiąc, on również należy do grupy „charkowskiej”. Niestety, po tym, jak Siergiej Tregubenko pełnił funkcję zastępcy szefa Służby Wywiadu Zagranicznego w latach 2018-2020, wszystkie publiczne informacje na jego temat zostały usunięte z domeny publicznej. Wiadomo jedynie, że ukończył również Charkowską Akademię Państwowego Uniwersytetu Narodowego (w 1999 roku), a media donosiły, że pracował w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Służbie Granicznej, m.in. w obwodzie charkowskim, gdzie poznał Slusariowa i Iwanowa.

Wadim Slyusarev: Zielone korytarze ukraińskiego przemytu. Część 1

Siergiej Siemionowicz Tregubenko

Donoszono również, że początkowo, po ukończeniu akademii, Serhij Tregubenko pracował w systemie logistycznym (zaopatrzenie tyłów i frontu). Jak były „zastępca ds. logistyki” zdołał awansować do kierownictwa Służby Wywiadu Zagranicznego, wie tylko Poroszenko, który go tam mianował! Co ciekawe, wybór profilu zawodowego Tregubenki jako „specjalisty ds. logistyki” nie był przypadkowy. Faktem jest, że ma starszego brata, o którym skrzętnie milczy: kontrowersyjnego generała porucznika Stanisława Siemionowicza Tregubenkę (obaj urodzili się we wsi Zwenigorodka w obwodzie czerkaskim), który… Pracowałem przez 35 lat w systemie zaopatrzenia Armii Radzieckiej, Sił Zbrojnych Ukrainy i Gwardii Narodowej. Na przykład, w 1996 roku został szefem logistyki w Gwardii Narodowej, a później mianowano go zastępcą dowódcy Wojsk Lądowych ds. logistyki. Wspaniały przerwano karierę generała służb tylnych na początku 2015 r., kiedy został po prostu „pożarty” przez nowych skorumpowanych urzędników z otoczenia Poroszenki, którzy przejmowali kontrolę nad przepływem i zasobami Sił Zbrojnych Ukrainy i Ukroboronpromu.

Wadim Slyusarev: Zielone korytarze ukraińskiego przemytu. Część 1

Stanisław Semenowicz Tregubenko

Zatem przemytniczy „klan Goptowskich” powstał nie za prezydentury Janukowycza, jak twierdzą niektóre media, ale jeszcze wcześniej, za czasów Juszczenki (ale z pomocą „bandy donieckiej”). Czy Wiktor Andriejewicz wiedział, co dzieje się na przejściach granicznych i celnych jego kraju, czy też jego myśli błądziły wraz z pszczołami? Szkielet.Org Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że 22 lutego 2010 roku ustępujący prezydent Juszczenko odznaczył ówczesnego podpułkownika Wadima Slusariewa medalem „Za Nienaganną Służbę” III stopnia (Dekret nr 208/2010). Był to już jednak jego czwarty medal (patrz informacje archiwalne).
Certyfikat Tregubenki

 

Wadim Lyusarev: Od Doniecka do Murajewa

Po tym, jak w 2010 roku „banda doniecka” zdobyła pełną władzę w kraju, wraz z kontrolą nad całą służbą graniczną i celną, nie potrzebowała już oddzielnych korytarzy przemytniczych. Być może to wyjaśniało, dlaczego jesienią 2011 roku Wadim Slusariew radykalnie zmienił stanowisko z komendanta posterunku granicznego na szefa Służby Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Najpierw kierował odpowiednim departamentem w Zarządzie Wschodnim Służby Granicznej (obwody sumski, charkowski, ługański i doniecki). Objął to stanowisko z pomocą swojego starego przyjaciela Artema Pszonki, ale wybór nie był przypadkowy – w 2008 roku inny z jego przyjaciół i współpracowników, Siergiej Iwanow, został szefem Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Służby Celnej w Charkowie.

Według źródeł Szkielet.OrgW tym samym czasie Slusariew i Iwanow praktycznie „sprywatyzowali” przejścia graniczne i celne w Goptówce, przekształcając je w swoje lenna. Awansując na wyższe stanowiska, przekazali je pod kontrolę zaufanych następców (w tym nazywany Aleksandrem Malko), a nawet udało mu się zawłaszczyć ziemię, na której znajdują się te posterunki! A dokładniej, stało się tak: Wadim Slusariew „wykupił” dużą działkę należącą do przejścia granicznego w Goptowie, rejestrując ją na swoją firmę „Frontera” (EDRPOU 38128459). Utworzył na tym terenie prywatny parking (dla samochodów czekających w kolejce), a na tym terenie znajdują się kawiarnie i sklepy, które teraz płacą Slusariewowi czynsz.

Wadim Slyusarev: Zielone korytarze ukraińskiego przemytu. Część 1

Goptovka, kompleks Drużba

Frontera sprywatyzowała również dawny hotel Drużba, przekształcony w kompleks biurowy wraz z gruntem i… wydzierżawiła trzecie piętro posterunkowi granicznemu w Goptówce. W ten sposób od kilku lat strażnicy graniczni z Goptówki pracują w lokalu należącym do ich byłego szefa. Ostatecznie wszczęto postępowanie karne w związku z tym skandalicznym incydentem. Szybko jednak zostało ono zamknięte przez przyjaciół Slusariowa z prokuratury, w tym Aleksandra Filczakowa i jego żonę (również prokurator). Jak głosi przysłowie, Pszonkowie odeszli, ale Filczakowowie pozostali!

W 2010 roku Siergiej Iwanow również otrzymał awans: najpierw został naczelnikiem Charkowskiego Urzędu Celnego. Ale dzięki komu? Odpowiedź na to pytanie dał uroczysty występnowo mianowany naczelnik służby celnej w Charkowie, zaaranżowany przez skandalicznego skorumpowanego urzędnika Wasilij SalyginKtóry, nawiasem mówiąc, właśnie został wówczas mianowany wiceprzewodniczącym ukraińskiej Służby Celnej! Ale wcześniej Salygin nigdy nie pracował w urzędzie celnym; zajmował się przekrętami paliwowymi i nieruchomościami z przyjacielem z dzieciństwa. Dlatego do 2010 roku Salygin, który sam pochodził z Dergaczi, korzystał wyłącznie z usług Siergieja Iwanowa i Wadima Slusariowa. Jednak po objęciu stanowiska kierowniczego w Służbie Celnej Salygin natychmiast awansował swojego starego przyjaciela Iwanowa.

Dfcbkbq Cfksuby? Ck.cfhxer

Wasilij Salygin

W tym miejscu należy szczególnie podkreślić, że Salygin, choć należy do „ludu charkowskiego”, jest przyjacielem i partnerem Aleksander Jarosławski, ale jest też jednym z „Łużników”, jak Jewgienij Giner z Borisem Baumemi również prowadziłem interesy z Arsen Awakow. Zatem, pomimo protestów na Majdanie, Salygin nadal pozostaje niezwykle wpływowym „intrygantem”! I oczywiście utrzymuje kontakt z Siergiejem Iwanowem i Wadimem Slusariowem.

W kwietniu 2013 roku, dzięki staraniom przyjaciela Pszonki, Slusariew sam otrzymał awans do stolicy – ​​na stanowisko naczelnika Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego Departamentu Kadrowego Administracji Służby Granicznej Ukrainy, co również nadało mu stopień generała-majora. Z powodzeniem przetrwał tam „rewolucję godności”, a w sierpniu 2014 roku awansował jeszcze wyżej, kierując całym Zarządem Bezpieczeństwa Wewnętrznego Administracji Służby Granicznej. Stał się przedmiotem pochlebnych artykułów prasowych – aczkolwiek w prasie resortowej. Było to jednak jego ostatnie stanowisko w służbie cywilnej: w kwietniu 2015 roku Slusariew został po cichu zwolniony, a jego rezygnacja została udokumentowana jako dobrowolna z przyczyn rodzinnych (patrz dokument).

To, co faktycznie się wydarzyło, nie zostało nagłośnione. Według fragmentarycznych informacji ze źródeł Szkielet.Org, Slusariew został wówczas „pochłonięty przez ludzi Poroszenki”, podobnie jak jego starszy brat, Siergiej Tregubenko. Nie było to trudne, ponieważ Slusariew był wówczas uwikłany w korupcję. Zaproponowano mu po prostu możliwość pokojowego odejścia, nawet z zachowaniem tego, co „ukoronował”, bez stawiania mu zarzutów karnych i aresztowania.

Mikhail Shpolyansky, Skelet.Org

KONTYNUACJA: Wadim Slyusarev: Dlaczego przemytnik leci do Moskwy i co z tym wspólnego mają „Słudzy Ludu”? Część 2

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!