Siergiej Lewoczkin. „Szary Kardynał” i jego siostra.

Sergey Levochkin, Yulia Levochkina, Levochkins, dossier, biografia, dowody obciążające

Siergiej Lewoczkin i Julia Lewoczkina

W związku z niedawnym skandalem gruntowym, ponownie pojawiło się nazwisko nie tylko dawnej szarej eminencji ukraińskiej polityki, ale także tzw. „rodziny Lewoczkinów”. Ta rodzina jest mała, nie jak, powiedzmy, Klan KrukDo tej rodziny należy sam Siergiej Władimirowicz i jego siostra, Julia Władimirowna Lewoczkina.

Nie obejmuje to jednak ich partnerów biznesowych i rzeszy pochlebców z dziwnej organizacji o nazwie „Nowy Instytut Ukrainy”, zrzeszającej dość odrażające postacie z epoki „Rodziny”. Wraz z nimi „rodzina” jest dość rozległa. Wróćmy jednak do Lowoczkinów. Obaj są parlamentarzystami z Bloku Opozycyjnego i bardzo wpływowymi osobami. Sądząc jednak po ostatnich skandalach, ich wpływy słabną. Do niedawna Lowoczkini byli nietykalnymi „świętymi krowami” ukraińskiej polityki. Aby zrozumieć naturę tego wpływu, musimy zrobić krótki historyczny rozbieg.

Lewoczkinowie

Lewoczkin. „Szary Kardynał” i jego siostra

Ich ojciec, Władimir Anatoliewicz Lewoczkin, był generałem wojsk wewnętrznych, pracował w służbie więziennej, a nawet przez pewien czas nią dowodził. Krążyły pogłoski, że wiedział bardzo dużo o Wiktorze Janukowyczu. To, co dokładnie wiedział, nigdy nie zostało ujawnione; zabrał tę tajemnicę do grobu. Chociaż mógł podzielić się nią ze swoimi dziećmi. Według niektórych źródeł, był to główny powód niezatapialności Siergieja Władimirowicza w całej karierze politycznej Janukowycza, nie tylko od nominacji na premiera do wyboru na prezydenta. Znacznie wcześniej, pod koniec lat 90., Lewoczkin Jr. był doradcą Wiktora Janukowycza podczas jego kadencji jako gubernatora obwodu donieckiego. Stamtąd, w Doniecku, po raz pierwszy kandydował do parlamentu, ale przegrał.

Grób Władimira Lewoczkina

To właśnie w Doniecku rozpoczęły się pierwsze projekty biznesowe Siergieja Władimirowicza. Należały do ​​nich firma „Wizawi”, zaangażowana w powstanie „Związku Przemysłowego Donbasu”, spółki Wschód-Zachód-Finanse, Strojinvest i Bank Misto. Najciekawszym jednak z jego aktywów był Bank Askold, później przemianowany na „Dom Bankierski”. Wśród bankierów znany był również jako „Dom Bandytów”. Bank ten był wówczas jednym z największych centrów wymiany walut. Nie stronił jednak od jawnych oszustw, defraudując zarówno państwo, jak i osoby prywatne. Pieniądze z kilku oddziałów Banku Narodowego przepływały przez jego konta, a później ginęły na kontach firm i przedsiębiorstw powiązanych z „Domem Bankierskim”. W 1999 roku w banku wybuchł pożar, który zniszczył całą dokumentację. Wielu deponentów, w tym kilku wysoko postawionych ambasadorów, straciło swoje pieniądze. Bank został objęty tymczasowym zarządem komisarycznym i przemianowany na Ukrspetsimpeksbank. W 1992 roku Siergiej Lewoczkin jeździł Mercedesem 600; później, po kilku latach pracy w banku, przesiadł się do Volvo.

W zasadzie jest to szczyt marzeń „zwykłego Doniecka”, ale Siergiej Władimirowicz jest ambitnym człowiekiem i był jednym z pierwszych „Donieckaków”, którzy przeprowadzili się do Kijowa.

Nie wiadomo na pewno, co dokładnie skłoniło go do przeprowadzki do stolicy. Być może rzeczywiście ambicja. Być może oszukani inwestorzy, wśród których, jak już wspomnieliśmy, nie byli najważniejsi w kraju. A może to wszystko naraz. Znane są jednak nazwiska dwóch osób, które zarekomendowały przedsiębiorczego młodego biznesmena ówczesnemu prezydentowi Leonidowi Kuczmie: Wiktora Janukowycza, ówczesnego gubernatora Donbasu, i Heorhija Czerniawskiego, szefa prezydenckiej służby protokolarskiej. Lowoczkina zatrudnił Wołodymyr Łytwyn, ówczesny szef służby mecenatu. Podobno na początku swojej kariery w Administracji Prezydenta Serhij Łytwyn stale ukrywał się przed tymi, których niedawno „oszukał”. Byli pracownicy budynku przy ulicy Bankowej wspominają, że przyszły „szary kardynał” dosłownie chował się pod stołem lub na daczy Łytwyna. Jeśli chodzi o obowiązki młodego urzędnika, to również były interesujące. Twierdzą, że utrzymywał mieszkanie, w którym jego szef, Łytwyn, spotykał się z kochanką.

Włodzimierz Litwin, Siergiej Lewoczkin

Władimir Litwin i Siergiej Lewoczkin

(Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Wołodymyr Łytwyn: Czy Ukraina potrzebuje zawodowego Judasza?)

Potem kariera Lewoczkina nabrała rozpędu. Został asystentem w Administracji Prezydenta, następnie doradcą naukowym prezydenta, a następnie jego asystentem. To pozornie sekretarzowskie stanowisko w rzeczywistości otwierało przed nim ogromne horyzonty. W końcu to asystent prezydenta kształtuje dzień pracy głowy państwa i decyduje, kogo umówić na spotkanie, a kogo odrzucić. Co więcej, informacje, które trafiają na biurko prezydenta, również przechodzą przez niego. I tak oto odniósł swój pierwszy sukces. Udało mu się nieco zepchnąć na boczny tor wszechwładnego wówczas „szarego kardynała” Aleksandra Wołkowa. Część pieniędzy płynęła przez młodego urzędnika. Na przykład lobbował on za interesami firmy EDAPS, która stała się monopolistą w produkcji dokumentów rządowych, od paszportów po druki notarialne. Drugim błędem Wołkowa było to, że „Michalicz” robił wszystko sam. Siergiej Lewoczkin jednak natychmiast zaczął budować zespół. Wprowadził swoich starych przyjaciół i wspólników: Artema Jerszowa do Oszczadbanku, Rostisława Schillera do SDPU(o) i handlu bronią, Siergieja Swiatkę do państwowej instytucji hipotecznej Misto-Banku, a później do RosUkrEnergo Iwan Fursin, a swojego zięcia Arsenija Nowikowa umieścił w Ukrspetsexporcie, a następnie w Naftogazie. Być może właśnie w tym czasie po raz pierwszy ujawnił się jego talent komunikacyjny. Komunikował się na przykład z Kuroczkinem i Janukowyczem, a także z Pinczukiem (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Wiktor Pinczuk: najbogatszy zięć Ukrainy) oraz Grigoryszyna I, jak się okazuje, czerpie z tego niezłe zyski. Ale na początku XXI wieku w końcu pojawiła się jego siostra, Julia Lewoczkina (po mężu Nowikowa).

Leonid Kuczma, Siergiej Lewoczkin

Leonid Kuczma i Siergiej Lewoczkin

Julia Władimirowna najwyraźniej nie pojawiła się wcześniej w programach brata ze względu na stosunkowo młody wiek. Jednak w 2003 roku pracowała już w Banku Misto, kontrolowanym przez Siergieja Władimirowicza, na niskim stanowisku zastępcy dyrektora. Trzy lata później zrobiła skok w karierze i natychmiast została przewodniczącą rady nadzorczej Mikołajowskiej Fabryki Wyrobów Chlebowych, która faktycznie należała do jej brata i Iwana Fursina. W 2007 roku została wprowadzona do wielkiej polityki. Julia Nowikowa (Lewoczkina) została deputowaną ludową z ramienia Partii Regionów, zajmując 105. miejsce na liście tej partii politycznej. Mówi się, że osoba, która opracowała listy, Boris Kolesnikov Nawet nie wiedział, czyją siostrą była. Kariera Julii Władimirowny w Radzie Najwyższej była dość udana i dołączyła do stałej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE). Lewoczkinowie osiągnęli poziom międzynarodowy. Ale wtedy wybuchł skandal z delegacją rosyjską, o którym opowiem później.

Julia Lewoczkina

Julia Lewoczkina

Tymczasem losy jej brata przechodziły wzloty i upadki. Został „szarym kardynałem” prezydenta. Wiktor MedwedczukLeonid Daniłowicz był generalnie zwolennikiem systemu kontroli i równowagi. Po mianowaniu Medwedczuka szefem Administracji Prezydenta, stworzył dla Lowoczkina stanowisko Pierwszego Asystenta Prezydenta. Serhij Wołodymyrowycz, omijając wszechmocnego „Księcia Ciemności i Ciemnych”, nawiązał kontakt Kuczmy z Łytwynem i Janukowyczem. W 2004 roku, według niektórych źródeł, był zaangażowany w osławiony „serwer tranzytowy”, który sfałszował wybory na korzyść Janukowycza; według innych, został mediatorem w negocjacjach między Kuczmą a Juszczenką podczas pomarańczowej rewolucji. Innymi słowy, „i nasze, i wasze”, co jest w zasadzie jego stylem. Po odejściu Kuczmy Lowoczkin naturalnie opuścił budynek przy ulicy Bankowej. Ale nie porzucił polityki. Został doradcą przewodniczącego Rady Najwyższej Wołodymyra Łytwyna, a w wyborach w 2006 roku próbował wejść do parlamentu z listy partyjnej Łytwyna, ale wraz z całym Blokiem Łytwyna nie zdołał przekroczyć progu wyborczego. Jednak w tym samym roku Janukowycz został premierem, a Serhij Lowoczkin szefem jego sztabu. W 2007 roku wstąpił do rady politycznej Partii Regionów i ostatecznie został posłem. Był na tej samej liście co jego siostra, ale jego numer wynosił 42.

Wiktor Janukowycz, Siergiej Lewoczkin

Od 2007 roku rodzeństwo Lewoczkinów pracuje ramię w ramię w Radzie Najwyższej. W tamtym czasie interesy również szły całkiem dobrze. Jeszcze przed wyborami Siergiej Władimirowicz lobbował za monopolistycznymi „programami gazowymi” RosUkrEnergo i awansował swojego wspomnianego partnera, Iwana Fursina, na stanowisko udziałowca. To zbliżyło Lewoczkina do większościowego udziałowca tego monopolu gazowego. Dmitrij Firtasz i otworzyły przed nim ogromne możliwości. Jego talenty i koneksje powiększyły się o ogromne bogactwo. Jego nowi partnerzy wypromowali swoich ludzi do władzy – Konstantina Griszczenkę na ministra spraw zagranicznych i wspomnianego Artema Jerszowa na wiceministra finansów. W 2009 roku Lewoczkin popadł w konflikt z innym zastępcą, Nestor SzufrichJanukowycz, ówczesny lider Partii Regionów, wyraził dezaprobatę dla nieobecności Nestora Iwanowicza w jego otoczeniu podczas jego podróży do Kerczu. Szufrycz odpowiedział, oskarżając Lewoczkina o wrobienie go, twierdząc, że nie ostrzegł go o podróży szefa. Gdy wychodzili z sali sądowej, Nestor Iwanowicz uderzył Siergieja Władimirowicza mocno w twarz, powodując, że ten zsunął się po ścianie. Deputowani podbiegli i go odciągnęli. Lewoczkin miał okazję zemścić się na skandalicznym deputowanym dopiero kilka lat później.

W 2010 roku Serhij Lowoczkin stanął na czele sztabu wyborczego Janukowycza, a po zwycięstwie został prawdziwym, oficjalnym „szarym kardynałem”, szefem Administracji Prezydenta. Szufrycz, który za aktywną pracę w czasie wyborów i długoletnią, lojalną służbę otrzymał stanowisko szefa Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, jako pierwszy wyczuł, że Serhij Wołodymyrowycz o niczym nie zapomina. Początkowo nie został włączony do Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, mimo że jego stanowisko tego wymagało. Trzy miesiące po nominacji został całkowicie zdymisjonowany. Następnie nastąpiła czystka w całym „starym zespole” Janukowycza, który wiernie i lojalnie służył papieżowi, gdy ten był w opozycji. Anna German została przetasowana – prezydentowi powierzono innego rzecznika prasowego, pochodzącego z zachodniej Ukrainy, bardzo do niej podobnego – Darkę Czepak. Odsunął również od władzy Tarasa Czornowiła, który przeszedł trudne chwile z szefem. Według niektórych relacji to właśnie on przekonał Wiktora Fiodorowicza do uwięzienia go. TymoszenkoW tym samym czasie on i jego partnerzy, głównie z RosUkrEnergo, które zostało zreorganizowane w GDF (Grupa Dmytro Firtasza), rozbudowywali swoje imperium biznesowe. Za kadencji Wiktora Fiodorowicza struktura ta nabyła aktywa takie jak Nadra Bank, Siewierodoniecki Azot, Zaporoskie Zakłady Tytanu i Magnezu i inne. Zbudowano centrum biznesowe Parus. Powstała „kieszonkowa opozycja” w postaci partii UDAR Witalija Kliczki. Jednak jego głównym atutem stała się Grupa Inter Media i jej klejnot w koronie, kanał telewizyjny Inter. Siergiej Lewoczkin oficjalnie ogłosił swój udział w „pierwszym guziku telewizyjnym”. Jednak w latach 2011-2012 bracia Lewoczkinowie zaczęli mieć problemy. Właściwie obaj.

Siergiej Lewoczkin i Wiktor Janukowycz na antenie

Serhij Lewoczkin i Wiktor Janukowycz są już prawie na antenie.

Julia Lowoczkina, jak pisaliśmy wcześniej, wplątała się w europejski skandal z rosyjską delegacją. Rosjanie chcieli wpisać Ukrainę na listę krajów z problemami neonazizmu. Miało to związek z wydarzeniami we Lwowie 9 maja tego roku. Julia Władimirowna zapobiegła temu poprzez skandal. Rosyjskie lobby w Partii Regionów zawsze było bardzo silne, a Lowoczkina została usunięta z listy Partii Regionów w 2012 roku. W rzeczywistości w tym roku grupa doniecka została faktycznie wyrzucona z listy Lowoczkina-Firtaszewskiego. Znalazł jednak wyjście z tej sytuacji. W tym czasie przywódca Krymu, który wówczas był jeszcze częścią Ukrainy, był… Anatolij Mohylew.  Wcześniej zasłynął serią skandali, w które był zamieszany, pełniąc funkcję ministra spraw wewnętrznych. Na Krymie również nękały go skandale związane z wywłaszczeniem majątku i ziemi, jawną działalnością przestępczą oraz zabójstwami burmistrzów kilku miejscowości wypoczynkowych. Istnieje teoria, że ​​to on zlecił te zabójstwa – płatny zabójca, niejaki Sineżuk, dokonał zabójstw. Pośrednikiem był wicepremier Krymu. Paweł Burłakow.

Mohylew najwyraźniej był już gotowy do odwołania. Ale Siergiej Władimirowicz pomógł urzędnikowi, który popadł w niełaskę, wstawiając się za nim u papieża. W ramach rewanżu Mohylew umieścił Julię Lewoczkinę w okręgu wyborczym nr 6 w Teodozji. Na Krymie twierdzą, że prawdopodobny rywal Julii Władimirowny, tatarski biznesmen Ajder Isajew, został w tym celu zabity. I znowu, przez tego samego Sineżuka, który był powiązany z… Burłakow i Mohylew.

Tak czy inaczej, siostra Siergieja Lewoczkina, która nie ma żadnych powiązań z Krymem, kandydowała w 2012 roku z krymskiego lokalu wyborczego. Podczas wyborów wplątała się w kilka skandali. Jeden z nich dotyczył finansów: zadeklarowała siedem działek, flotę samochodów i kilka milionów rubli na kontach bankowych. Wygląda to dość niepokojąco, zważywszy na to, że Julia Władimirowna była skromną „służebnicą ludu” od 2007 roku. Drugi dotyczył romansu z Witalijem Czudnowskim, członkiem partii BJuT i posłem opozycji. Jej korespondencja z ochroniarzem Lady Yu została sfotografowana przez spostrzegawczych dziennikarzy i wyciekła do internetu.

Lewoczkina, SMS

Tymczasem wpływy Siergieja Władimirowicza zaczęły wyraźnie słabnąć. Faktem jest, że „Rodzina” – młodzi donieccy urzędnicy i biznesmeni z bliskiego otoczenia syna prezydenta, Ołeksandra Janukowycza – zaczęła się trzymać władzy. W latach 2013-2014 objęli praktycznie wszystkie kluczowe stanowiska w kraju. Mówiono o zastąpieniu Lewoczkina ówczesnym ministrem spraw wewnętrznych Witalijem Juriewiczem Zacharczenką. Szef Administracji Prezydenta stawiał opór, jak mógł. To jego kanał telewizyjny Inter nagłośnił wówczas skandal związany z gwałtem i pobiciem Iryny Kraszkowej we Wradijiwce przez policję – podwładnych Zacharczenki. I cudem, na spontanicznym wiecu pojawili się deputowani z UDAR-u, wspierani przez „szarego kardynała”. Siergiej Władimirowicz zachował stanowisko, ale to nie rozwiązało wszystkich jego problemów. Konflikty z „Rodziną” i braćmi, którzy do niej dołączyli, trwały nadal. KlyuevykhNie pomogło to, że kochanka Wiktora Fiodorowicza, Lubow Poleżaj, została zarejestrowana jako asystentka Julii Lewoczkiny. A potem wybuchł Euromajdan. Nie ma bezpośrednich dowodów na udział Siergieja Lewoczkina w organizacji „Rewolucji Godności”. Są jednak pewne interesujące fakty.

Jednym z przywódców Majdanu był Witalij Kliczko, lider partii UDAR, która współpracuje z Lowoczkinem. Co więcej, jednym z pierwszych, którzy pojawili się na Majdanie, był Mustafa Nayem, dziennikarz podejrzewany o długotrwałe powiązania z Siergiejem Władimirowiczem. I rzeczywiście, to on jako jeden z pierwszych na tym skorzystał. Tak czy inaczej, to Lowoczkini zrozumieli sytuację szybciej niż inni przedstawiciele „przestępczego rządu”.

Sam Siergiej Lewoczkin zrezygnował ze stanowiska szefa Administracji Prezydenta jeszcze w czasie Majdanu, a jego siostra jeszcze wcześniej, zaraz po rozpędzeniu studentów, opuściła frakcję Partii Regionów, a potem całą partię.

Rodzina Lowoczkinów stosunkowo łatwo znalazła porozumienie z nowym rządem. Witalij Kliczko ustąpił miejsca w wyborach prezydenckich Petrowi Poroszence. Negocjacje w tej sprawie, jak sam przyznał, toczyły się przy osobistym zaangażowaniu Siergieja Władimirowicza. Nie podlegali oni sankcjom UE, które zostały sporządzone na podstawie list przedłożonych przez Ukrainę. W 2014 roku rodzeństwo ponownie weszło do parlamentu z listy Bloku Opozycyjnego. Ich reputacja została nieco nadszarpnięta przemówieniem Julii Wołodymyriwny w ZPRE 28 stycznia 2015 roku, w którym wezwała europosłów do sprzeciwienia się ukraińskiemu rządowi, „który próbuje wznieść mur między Ukrainą a Rosją”. Jednak pomimo żądania partii Jaceniuka, aby Prokuratura Generalna oceniła to przemówienie, wszystko przebiegło bez konsekwencji. Co więcej, według różnych szacunków, „wprowadził” do Rady od 50 do 60 „swoich” deputowanych. Nie tylko poprzez Blok Opozycyjny, ale także poprzez Blok. Petra Poroszenko, Partii Radykalnej i okręgów jednomandatowych. Nadal ma wpływ na mera Kijowa; co więcej, jest jego bliskim przyjacielem. Igor Nikonow Objął stanowisko pierwszego wicepremiera administracji miejskiej Kijowa. Niektórzy analitycy polityczni ostrożnie przewidywali, że premierem zostanie Siergiej Władimirowicz.Schemat Lewoczkina-Kołomojskiego

 

Ale potem, najwyraźniej, coś poszło nie tak. W czerwcu 2015 roku Serhij Lowoczkin udzielił wywiadu niemieckiemu dziennikowi „Die Zeit”, w którym ostro skrytykował Petra Poroszenkę, twierdząc, że prezydent dokonuje podziału Ukrainy. Nie musiał długo czekać na odpowiedź. Natychmiast pojawiły się publikacje oskarżające rodzinę Lowoczkinów o aferę gruntową. Ich działki znajdowały się w Kozinie i Konczy-Zaspie, we wsi Trilesy w powiecie fastowskim oraz w pobliżu wsi Gnidyn. Ta ostatnia nieruchomość budzi szczególne wątpliwości: w pobliżu tej samej wsi znajduje się ośrodek wypoczynkowy należący do partnera biznesowego Serhija Wołodymyrowicza, Ołeha Titarenki. To właśnie tam w 2014 roku podczas Euromajdanu znaleziono ciało zamordowanego aktywisty Jurija Werbyckiego. Telewizja Hromadske dostrzega związek między tymi faktami, a jej dziennikarz, Dmytro Gnap, odważył się otwarcie obrazić niegdyś wszechwładnego „szarego kardynała”. W odpowiedzi na apelację prawników Lewoczkina, złożył im na swoim profilu w mediach społecznościowych dość obsceniczną kontrpropozycję.

Dmitry Gnap o Lewoczkinie

Odpowiedź Lewoczkina

A oto sam film:

Oprócz Poroszenki, Serhij Lowoczkin ma na Ukrainie wielu wrogów. Na przykład Igora Kołomojskiego. Przyczyna ich sporu jest niejasna. Niektórzy eksperci wskazują na konflikt ze zmarłym Igorem Jeremiejewem: rzekomo Lowoczkin stanął po jego stronie. Inni twierdzą, że Igor Waleriewicz dąży do reprywatyzacji części aktywów należących do Firtasza i Lowoczkina. Konflikt stał się jednak publiczny, a Inter i 1+1, kontrolowane przez zwaśnionych oligarchów, opublikowały serię filmów i reportaży demaskujących przeciwne strony. Trudno powiedzieć, kto wygrał; bardziej prawdopodobny jest remis.

Siergiej Władimirowicz ma również skomplikowane relacje z obecnym premierem. Ten ostatni atakuje zakłady chemiczne należące do Firtasza, domagając się zwrotu kosztów gazu i grożąc ich nacjonalizacją. Co więcej, gabinet ministrów toczy wojnę o zakłady w Sumychimpromie, które zostały doprowadzone do bankructwa. Toczy się również wojna o zakłady w porcie w Odessie, o których już pisaliśmy. Krótko mówiąc, losy rodziny Lewoczkinów ostatnio pogarszają się.

Lewoczkin. „Szary Kardynał” i jego siostra

Siergiej Lewoczkin

Według najnowszych doniesień Siergiej Lewoczkin opuścił Ukrainę. Nie wiadomo jednak, jak długo tu pozostanie. W każdym razie jego interesy, majątek i, co najważniejsze, jego ludzie pozostają tutaj. Sądząc po tym, jak nasz rząd walczy z korupcją, emerytowany „szary kardynał” nie jest w poważnym niebezpieczeństwie. Niemniej jednak niektóre media już głośno ogłosiły koniec „ery Lewoczkina”. Nie należy jednak wyciągać pochopnych wniosków; to może być dopiero początek…

Denis Iwanow, Szkielet.Org

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!