Deputowany ludowy trzech kadencji, dwukrotnie były szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, skazany, uwięziony i ułaskawiony urzędnik reżimu Janukowycza i wreszcie obecny szefBlok Petra PoroszenkiWszystko to dotyczy Jurija Łucenki, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków Ukrainy. Eksperci spekulują, że wkrótce rozpocznie się przeciwko niemu zakrojona na szeroką skalę kampania oszczerstw, mająca na celu odsunięcie go od stanowiska szefa BPP. Czy tak się stanie, pozostaje niejasne, ale nie da się zaprzeczyć, że przeszłość Igora Witalijowicza pełna jest podejrzanych epizodów.
Jurij Łucenko. „Śladami mojego ojca”
Łucenko Jurij Witalijewicz Łucenko urodził się w grudniu 1964 roku w Równem. Jego ojciec, Witalij Iwanowicz, był politykiem – najpierw sekretarzem rówieńskiego komitetu partii, a później posłem do parlamentu z ramienia Komunistycznej Partii Ukrainy. To pozostawiło niezatarte piętno na Juriju Witaliowiczu, który od dzieciństwa aspirował do bycia podobnym do ojca. Łucenko ukończył studia wyższe na Politechnice Lwowskiej, specjalizując się w elektrotechnice. Karierę zawodową rozpoczął jako brygadzista w zakładach Gazotron w Równem. W tym samym zakładzie awansował na stanowisko brygadzisty warsztatowego i głównego konstruktora.
Do polityki wszedł w 1991 roku, zostając członkiem Socjalistycznej Partii Ukrainy (SPU). W 1994 roku został mianowany wiceprzewodniczącym Rady Obwodu Rówieńskiego. Później został przewodniczącym Komitetu Ekonomicznego Rówieńskiej Obwodowej Administracji Państwowej. We wrześniu 1997 roku został mianowany wiceministrem nauki i techniki. Był osobistym asystentem byłego premiera Walerija Pustowojtenko oraz konsultantem lidera SPU Ołeksandra Moroza. W wyborach w 2002 roku został członkiem parlamentu z listy SPU.
Droga do zostania ministrem
Podczas pomarańczowej rewolucji w 2004 roku był jednym z głównych organizatorów i aktywistów protestów na Majdanie, które poparły kandydaturę Wiktora Juszczenki w wyborach prezydenckich. Jego ciężka praca przyniosła owoce i w lutym 2005 roku objął stanowisko szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Jedną z pierwszych decyzji Łucenki jako szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych była likwidacja Państwowej Inspekcji Ruchu Drogowego (wydawało się, że była to jego osobista zemsta na policji drogowej).
W rezultacie liczba wypadków drogowych znacząco wzrosła i istnieje pilna potrzeba odtworzenia tej struktury.
Latem 2006 roku ukraińskie media oskarżyły Jurija Łucenkę o przyjaźń i protekcję nad znanym rosyjskim biznesmenem i członkiem parlamentu. Aleksander Babakow (Zorganizowana grupa przestępcza Łużnikowskiego). Konkretnie, jego powiązania z Łucenko pomogły Babakowowi uniknąć kontroli majątkowych na Ukrainie. Co więcej, Łucenko nakazał ściganie głównego rywala biznesowego Babakowa, Maksyma Kuroczkina. Należy zauważyć, że wielokrotne spotkania Babakowa i Łucenko w Kijowie również wskazywały na współpracę.
Po rezygnacji Jurij Witalijewicz zajął się nowym projektem politycznym pod nazwą „Ludowa Samoobrona”. Nawiasem mówiąc, jego głównym sponsorem był Dawid Żwania, były członek partii regionalnej, o którego machinacjach pisaliśmy w artykule Nikołaj Martynenko: Dlaczego „oligarcha atomowy” jest tak aktywnie porzucany?
Podczas swojej kadencji na stanowisku szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Łucenko zatrudnił niejakiego Leonida Pristuplyuka (który wcześniej pracował jako kierowca w Równem) jako swojego osobistego kierowcę i ochroniarza. W ciągu dwóch lat Łucenko awansował go do stopnia podpułkownika, przyznając mu jednocześnie najwyższe odznaczenia dostępne w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Co więcej, ten „towarzysz” otrzymał mieszkanie w Kijowie poza kolejnością. Eksperci zauważają, że to za czasów Łucenki Ministerstwo Spraw Wewnętrznych pogrążyło się w całkowitym chaosie. Funkcjonariusze policji we wszystkich regionach otrzymali nielegalnie stopnie specjalne, a następnie wysokie wynagrodzenia.
Z czasem deputowani zaczęli być niezadowoleni z wyłącznej kontroli Łucenki nad Ministerstwem Spraw Wewnętrznych. W ciągu półtora roku Rada Najwyższa dziewięć razy próbowała go odwołać (deputowanym udało się to dopiero w grudniu 2006 roku).
Łucenko kandydował w wyborach w 2007 roku jako lider Zjednoczonego Bloku Wyborczego „Nasza Ukraina – Ludowa Samoobrona”. Po utworzeniu nowego rządu został ponownie mianowany ministrem spraw wewnętrznych. Tym razem piastował to stanowisko do końca stycznia 2010 roku.
W maju 2009 roku Jurij Łucenko został zatrzymany na niemieckim lotnisku. Według policji, Łucenko był pod wpływem alkoholu. Stawiał opór podczas zatrzymania, co doprowadziło do bójki. Komentując incydent, Łucenko twierdzi, że nie był pijany i jedynie chronił syna, którego odwoził do domu po operacji. Incydent ten wywołał poważny skandal na Ukrainie, co skłoniło Łucenko do złożenia rezygnacji, ale rząd Julii Tymoszenko ją odrzucił.
Raport o incydencie z udziałem Łucenki na lotnisku we Frankfurcie nad Menem:
Jurij Łucenko. „Sprawy karne”
Po dojściu ekipy Wiktora Janukowycza do władzy, prokuratura wszczęła postępowanie karne przeciwko Łucence (2 listopada 2010 r.). Według akt sprawy, Jurij Łucenko i jego były kierowca, Leonid Pristuplyuk, zostali oskarżeni o „nadużycie władzy w celu zawłaszczenia cudzego mienia”. Na początku zimy 2010 r. został aresztowany i osadzony w areszcie śledczym w Łukjanowskim. W trakcie rozpraw sądowych jego wyrok był kilkakrotnie przedłużany, a on sam został osadzony w kolonii karnej w Menie. Pod koniec lutego 2012 r. niesławny Sąd w Peczersku skazał Łucenkę na cztery lata aresztu tymczasowego i nakazał konfiskatę całego jego majątku. Na początku kwietnia 2013 r. Jurij Witalijewicz uzyskał ułaskawienie od prezydenta Wiktora Janukowycza i został przedterminowo zwolniony z aresztu.![]()
Po wyjściu z więzienia Łucenko wycofał się z polityki, ale wraz z wybuchem rewolucji Euromajdanu na Ukrainie wszystko diametralnie się zmieniło. Na fali jej popularności Jurij Witalijewicz ponownie zyskał na znaczeniu w polityce.
Po wyborach prezydenckich w 2014 r., które wygrał Petro Poroszenko, Łucenko został jego doradcą na część etatu, a później stanął na czele frakcji Bloku Petra Poroszenki.
Żona jest głównym żywicielem rodziny
Żona Jurija Witalijewicza, Irina Łucenko, jest główną bizneswoman rodziny. Przez długi czas pracowała w firmie Ukrainian Advanced Telecommunications, należącej do ich rodziców chrzestnych, rodziny Woskobojnikowów. Zajmowała tam stanowisko dyrektora finansowego. Choć sam ten fakt nie jest niepokojący, Jurij Łucenko, jako szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, nakazał zlecanie wszystkich usług telekomunikacyjnych podmiotom zewnętrznym, za pośrednictwem mało wówczas znanej firmy Ukrainian Advanced Telecommunications. W rezultacie do firmy, kierowanej przez jego żonę, pieniądze napłynęły strumieniami. W efekcie firma przejęła kontrolę nad wszystkimi zasobami finansowymi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które były wykorzystywane do świadczenia usług telefonii komórkowej.
Nawiasem mówiąc, po aresztowaniu Jurija Witalijowicza, Iryna Łucenko sama weszła do polityki, zostając nawet posłanką do parlamentu z ramienia partii Batkiwszczyna. Jako członkini partii, znalazła się na szczycie tzw. listy „najbogatszych rodzin opozycyjnych”. Według niej, po wyborze do Rady Najwyższej, sprzedała większość swojego biznesu, a resztę (salony kosmetyczne i agencje nieruchomości) przekazała synowi.
Sam Jurij Łucenko, według swojego oświadczenia o dochodach, już od dłuższego czasu żyje z samej pensji. Na przykład w 2014 roku zadeklarował tylko 20 tys. UAH (przy całkowitym dochodzie rodziny wynoszącym 3 mln UAH)Cóż mogę powiedzieć? To prawdziwy żigolo, „biedny żywiciel bogatej rodziny”. Irina Łucenko, podobnie jak jej mąż, jest teraz członkinią partii Blok Petra Poroszenki.
Do
Twoja sytuacja finansowa Rodzina Jurija Łucenki dorobiła się fortuny dzięki nadużyciom władzy na stanowisku szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a także dzięki jego powiązaniom z „przestępczymi” rosyjskimi oligarchami. Po udanym rozpoczęciu „zarabiania pieniędzy” w 2005 roku i kontynuowaniu tej działalności w 2007 roku, udało mu się utrzymać rodzinę, zanim trafił do więzienia. Dla człowieka, który przysięgał i przysiągł wykorzenić korupcję, nepotyzm i przekupstwo w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, jest to nie lada wyczyn, zwłaszcza biorąc pod uwagę epizod związany z „szybkim awansem” jego kierowcy i szerokim wsparciem ministerstwa dla przedsiębiorstw kontrolowanych przez jego rodzinę. System polityczny Ukrainy przechodzi obecnie całkowitą redystrybucję stref wpływów między partiami, urzędnikami i oligarchami. W tej trudnej sytuacji pojawia się pytanie: „Czy «niezatapialny» Jurij Łucenko zdoła utrzymać swoją pozycję?”
Dmitrij Samofałow, dla Szkielet.Org
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!