Wadim Alperin, „król” odeskiego przemytu
Wadim Alperin to izraelski biznesmen urodzony na Ukrainie. Znany jest na całym świecie z tragicznych wydarzeń na statku Faina (przejętym przez piratów, którzy zażądali okupu za jeńców), a także z porwania statku Ethel (właściciele statku oszukali libijskich przedsiębiorców, kradnąc im dużą partię samochodów marki Hyundai). To jednak nie jedyne wyczyny Wadima Aleksandrowicza. Na Ukrainie jest podejrzany o oszustwa gospodarcze związane z unikaniem płacenia podatków i defraudacją środków publicznych.
Vadim Alperin. Biznesmen na ucieczce
Wadim Aleksandrowicz Alperin rozpoczął szturm na ukraiński biznes już w latach 90. Biznesmen w pełni wykorzystał upadek ZSRR i masową rabunkową gospodarkę na Ukrainie. Okres ten był idealny do oszustw i kradzieży, a kolosalne sumy z budżetu państwa przeznaczano na wsparcie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), służb celnych i innych agencji nadzorujących przepływ towarów i pieniędzy przez granicę. Jednak dzięki szeregowi intryg (w tym fałszywym wyrokom sądowym) biznesmenom takim jak Alperin udało się przemycić towary za pośrednictwem swoich firm, w wyniku czego pieniądze, które powinny trafić do skarbu państwa, trafiły na konta oszustów. Wszystko potoczyło się według prostego schematu: „ukraść – ukraść, podzielić – zapomnieć”. Między byłymi wspólnikami doszło do rozłamu, a Wadim Aleksandrowicz, zabierając ze sobą znaczną część skradzionych środków, uciekł do Izraela.
Kolejnym „heroicznym osiągnięciem” Alperina było utworzenie tzw. „Funduszu Emerytalnego”. Jak można się domyślić, pieniądze nigdy nie trafiły do emerytów. Wadim Aleksandrowicz z powodzeniem zainwestował je w swoje inne „projekty biznesowe” (w tym, nawiasem mówiąc, zakup statku „Faina”). Innym pomysłem, z powodzeniem wdrożonym przez biznesmena, była możliwość unikania płacenia podatków przy dostawach towarów osobom prywatnym. Bez wahania zapłacił osobie prywatnej (według różnych źródeł, począwszy od 8,5 dolarów) i wkrótce całe statki z ładunkiem zaczęły być wysyłane w jego imieniu. Pozwoliło mu to kupować towary po 20% niższych cenach i pozwolić sobie na dumping cen, metodycznie eliminując konkurencję. Po kolejnym oszustwie Alperin popadł w kłopoty i powrócił do swojej duchowej ojczyzny, choć na krótko.
Ukraińskie organy ścigania porównują biznesmena do Siergieja Kurczenki (który, wykorzystując swoje kontakty w systemie fiskalnym i organach ścigania, bezkarnie budował wielomilionowe schematy finansowe, za co między innymi jest poszukiwany przez Interpol).
„Niebezpieczne związki” Alperina
Vadim Alperin prowadził interesy z Leonid Czernowecki, byłego mera Kijowa. Potwierdza to szereg okoliczności, w których biznesmen stał się dostawcą sprzętu samochodowego do budowy dróg w Kijowie. Według źródeł, lider „młodego zespołu” złożył u niego zamówienia natychmiast po osobistej rozmowie z biznesmenem. Po przejściu przez firmę Alperina, sprzęt ten, zakupiony na podstawie kontraktu państwowego od Czernowieckiego, podrożał kilkukrotnie, a dochód trafił do kieszeni wspomnianych osób.
Inne powiązania korupcyjne wskazują na powiązania Wadima Alperina i jego partnera biznesowego, Artura Pruzowskiego, z Wołodymyrem Pierederijem i Igorem Ustimenką, byłymi szefami Południowego Urzędu Celnego Państwowej Służby Fiskalnej Ukrainy, a także Ołeksandrem Somikiem (ojcem chrzestnym Alperina), który wcześniej zajmował stanowisko zastępcy naczelnika Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego Głównego Zarządu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy w obwodzie odeskim. Według dokumentacji, wszystkie te osoby utrudniały firmom importowym (przekraczając swoje uprawnienia) odprawę celną niektórych „konkurencyjnych” grup produktów. Z tego powodu dostawcy byli zmuszeni do odprawy swoich towarów dopiero po przejściu przez system łapówek kontrolowany przez Alperina.
Śledztwo dziennikarskie ujawnia udział Vadima Alperina w korupcji:
Co gorsza, w internecie wyciekła informacja, że Wadim Alperin płaci pensje celnikom z własnej kieszeni. Według działacza społecznego Aleksandra Kraczoka, „ludzi Alperina” można uznać za:
· Mogila A.V. 1. zastępca naczelnika urzędu celnego,
· Galenko V.O., pełniący obowiązki szefa działu kosztów
· Suvorova V.O., zastępca kierownika działu kosztów.
· Panamarenko T.V. Zastępca Kierownika Działu Płatności.
· Sizova N.V., pełniąca obowiązki kierownika Departamentu Infrastruktury.
· Evstratova V.N. Zastępca Naczelnika Placówki Odessa-Port,
· Tkachenko V.S. Zastępca Szefa Portu VMO 3 Odessa,
· Bojczuna, pełniący obowiązki zastępcy naczelnika placówki Odessa-Port
· Lipkowski A.S. zastępca początkującego WMO1 Odessa-port.
· Bilaka N.I. Zastępca Kierownika Wydziału Infrastruktury.
· Dawydowa M., była pracownica, która została zwolniona za przyjęcie łapówki, obecnie kierownik magazynu
Jeśli informacja ta jest prawdziwa, to nie będzie zaskoczeniem, że przez lata nikomu nie udało się wykorzenić machinacji Wadima Aleksandrowicza dotyczących „transakcji zwolnionych z podatku” dla jego firm i firm jego partnerów.
Jak pracują ludzie Alperin
25 kwietnia o godzinie 21:00 w Iliczewsku zatrzymano kontener. Według funkcjonariuszy Państwowej Służby Fiskalnej, na terminalu zatrzymano „czarny kontener z kontrabandą”, którego zawartość nie zgadzała się z deklarowaną. Wartość towaru wynosiła 25 000 dolarów.
W tym czasie na portalach społecznościowych zaczęły pojawiać się wiadomości o następującej treści:
Według publikacji Crime.NET W tym samym czasie jedna z osób obecnych na terminalu Bond, będąc pod wpływem alkoholu, zachowywała się prowokacyjnie i zaczęła filmować dziennikarzy i aktywistów, podając się za dziennikarza. Mężczyzna odmówił podania jakichkolwiek danych osobowych.
Aktywiści obywatelscy i dziennikarze zwrócili się do policjantów w srebrnym samochodzie o numerach rejestracyjnych „ВН 2259 ЕВ” z prośbą o wskazanie szalonego mężczyzny kręcącego się wokół ciężarówki przewożącej kontrabandę, ale policjanci odmówili.
Wideo z miejsca „prawnego zajęcia” kontenera:
Wadim Alperin i Witalij Chomutynnik
Odpowiedź na pytanie, dlaczego Wadim Aleksandrowicz wciąż pozostaje na wolności, jest dość trudna. Podczas jego „działalności” zmieniało się kilku prezydentów, szefów Służby Bezpieczeństwa Narodowego (SBU) i naczelników celnych, ale to Alperin niestrudzenie pracuje, zarabiając na siebie. Najbardziej zdumiewające jest to, że praktycznie wszystkie organy ścigania wiedzą o przestępczej działalności Alperina, a mimo to Wadim Aleksandrowicz nie tylko pozostaje na wolności, ale także skutecznie nadzoruje cały przepływ nielegalnego przemytu i „uchylania się od płacenia podatków” w obwodzie odeskim.
Sekret Alperina tkwi prawdopodobnie w tym, że nie jest chciwy i chętnie (choć może nie do końca) dzieli się swoimi zarobkami z funkcjonariuszami SBU, celnikami i innymi pożytecznymi ludźmi. Z równą chęcią kupuje opinie mediów i płaci za usuwanie materiałów, które uważa za niewygodne.
Po ostatnich wyborach parlamentarnych zawarł cichy sojusz z innym, delikatnie mówiąc, „przebiegłym” politykiem – posłem Witalijem Chomutynnikiem, przewodniczącym frakcji parlamentarnej „Odrodzenie”. Chomutynnik, jak wiadomo, był blisko „rodziny” Janukowycza, ale organy ścigania również nie zgłosiły żadnych zastrzeżeń. Nasuwa się pytanie: „Co zmieniło się na Ukrainie od czasu «obalenia» Janukowycza?”
Dmitrij Samofałow dla Skelet.Org
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!