Deputowany ludowy Jurij Wołodymyrowycz Tymoszenko to „zwykły człowiek z ludu”, aktywny działacz „Majdanu” i „wojownik” walczący z rosyjską agresją. Jest gotów „decydować i walczyć z systemem na własną rękę”. Od ponad 27 lat Jurij Tymoszenko „marzył” o programie rozwoju Ukrainy. I to właśnie jemu wszechświat wysyła znak, który wróży zwycięstwo w wyścigu prezydenckim. Serial telewizyjny „Sługa Narodu” stał się przełomowym momentem dla ambitnego posła. Oglądając ponownie serial, Jurij Tymoszenko doznał olśnienia, którym podzielił się na Facebooku (2016): „A osią tej pozornie beznadziejnej sytuacji, drodzy mieszkańcy szpicli, zdałem sobie sprawę, że w przenośni „rzucić pod czołg” nie jest niczyje prawo oprócz mnie samego, bo jeśli jesteś sam przeciwko całemu systemowi, to wielkie ryzyko, żeby wydać wszystko naraz, łącznie z życiem…”.
„Mam taki sam plan, jak powstrzymać wojnę i niestety uważam, że tylko ja mogę zarobić pieniądze” – zapewnił przedstawiciel ludu.
Kim właściwie jest ten „mesjasz z Kołomyi”?
Nazwisko i inicjały Jurija Władimirowicza Tymoszenko są takie same jak Julii Władimirowny Tymoszenko, ale przedstawia się on jako bohaterski obrońca i wolontariusz. Innymi słowy, zarówno „klonowanie” (ubieganie się o urząd polityków o tym samym lub podobnym nazwisku i inicjałach), jak i promowanie własnej „heroicznej” biografii, działały na jego korzyść.
Jednak szeroko nagłośniona biografia posła z Kołomyi zawiera wiele białych plam. Nie ma wzmianki o rodzicach Jurija Tymoszenko ani o ich przeprowadzce z Kraju Stawropolskiego do obwodu iwanofrankiwskiego. Brakuje informacji o jego bracie, Waleriju Władimirowiczu Tymoszence (ur. 7 września 07.09.1959 r.), kołomyjskim przedsiębiorcy i asystentu posła. Brakuje również informacji o służbie wojskowej Jurija Tymoszenko (w przybliżeniu od 1979 do 1981 r.) ani o jego 13-letnim zawodzie (od 1993 do 2006 r.). Nie wiadomo również, jak utrzymywał się przez siedem lat pracy wolontariackiej.
W latach 2005–2010 Jurij Tymoszenko przekraczał granicę kilka razy w roku. Jednak w wywiadzie dla radzieckiej telewizji (22 czerwca 2015 r.) poseł twierdził, że dwukrotnie wyjeżdżał poza Ukrainę – „w celach zarobkowych”, gdzie „pracował przez długi czas”.
Według niektórych doniesień, źródłem jego dochodów była pasja do antyków oraz skarbów kultury i historii, które nabywał od „czarnych archeologów”, ukraińskich kolekcjonerów i antykwariuszy w Iwano-Frankowsku, Lwowie i Kijowie, a następnie sprzedawał za granicę, wykorzystując swoje powiązania z ukraińską diasporą i zagranicznymi kolekcjonerami. W latach 2004-2005 Jurij Tymoszenko mógł nabyć zbiór dokumentów – część archiwów Ukraińskiej Powstańczej Armii – które jako źródła pierwotne ujawniają prawdę historyczną o działalności UPA i mogą mieć znaczenie polityczne w obalaniu rozpowszechnionych stereotypów na temat „banderowców”. Dalsze losy tych dokumentów pozostają nieznane. W wywiadach i przemówieniach w Radzie Najwyższej poseł z Kołomyi niekiedy mgliście wspomina o posiadanej przez niego „kolekcji” (przemówienie z 20 maja 2015 r.), o której jednak nie wspomina w swoim oświadczeniu majątkowym.
Nie ma wzmianki o udziale Jurija Tymoszenko w pierwszym Majdanie w 2004 r. ani o jego udziale w sprzeciwie wobec „reżimu Janukowycza”.
Jurij Tymoszenko został zauważony podczas Rewolucji Godności w szeregach „14. Setki Samoobrony”. Na zdjęciach z Majdanu widać go w niebieskim berecie „spadochroniarza”, choć osoby wokół niego zazwyczaj noszą metalowe hełmy. Prawdopodobnie nakrycie głowy aktywnego działacza „Majdanu” było symbolem „rozpoznania” dla niektórych uczestników tych wydarzeń.
5 maja 2014 roku Jurij Tymoszenko został gwardzistą w I Batalionie Operacyjnym im. generała Kulczyńskiego Gwardii Narodowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy, utworzonym z członków sił samoobrony Majdanu. W wywiadzie dla telewizji Sowiet (5 grudnia 2018 roku) oświadczył, że już 6 maja wyruszył w rejon ATO, aby wziąć udział w działaniach bojowych. Brak jednak konkretnych informacji o jego działalności: obsadzie punktów kontrolnych (na której linii), udziale w działaniach ofensywnych – wyzwoleniu niektórych miejscowości itd. Informacje o udziale Tymoszenko w działaniach bojowych ograniczają się do jego personalnej wzmianki. o udziale w wyzwoleniu Słowiańska w lipcu 2014 roku (komentarz do „Gordona” z 2 maja 2015 roku, o potrzebie ofensywy) oraz dwa zdjęcia na stronie na Facebooku, z których jedno przedstawia plakat z okazji dnia wyzwolenia Słowiańska (5 lipca 2014 roku). Dla „jednego z chłopaków” (zdjęcie Tymoszenko), który faktycznie był na wojnie, brak zdjęć na żywo, bez inscenizacji, wydaje się dziwny.
„Jeden z chłopaków” najczęściej ubiera się w mundury wojskowe różnego typu - spadochroniarzy lub Gwardii Narodowej (różne rodzaje kamuflażu, różne pasiaste koszule), choć nie ma żadnego potwierdzenia jego obecności w wojskach powietrznodesantowych.
Podczas przemówienia w Radzie Najwyższej (kwiecień 2015 r.) Jurij Tymoszenko zaproponował wysłanie syna prezydenta Ukrainy na front Petra Poroszenko i córka posłanki Julii Tymoszenko. Poseł z Kołomyi skromnie milczał jednak o możliwości „wysłania na front” syna, który od 2005 roku mieszka na stałe w Wielkiej Brytanii.
Powołując się na swoje „bogate doświadczenie wojskowe” („Przez całe życie byłem w wojsku”, „Służyłem w wojskach powietrznodesantowych” (komentarz do „Gordona” dotyczący sytuacji wokół Mariupola, maj 2015 r.)), Ju.W. Tymoszenko skrytykował rząd za strategię obronną, deklarując potrzebę ofensywy i „gwarantując”, że w przypadku postępów Sił Zbrojnych Ukrainy wojna potrwa dwa tygodnie. Powołując się na anonimowych towarzyszy, wyraził przekonanie, że rząd „wysysa” aktywnych Ukraińców (ochotników Majdanu), aby pozostali jedynie „pasterze kóz”.
Jurij Tymoszenko prowadzi kampanię na rzecz wsparcia swoich „kolegów” wolontariuszy, rzekomo prześladowanych przez władze bez powodu – bojowników „Tornado” i „Ajdar”. Na swojej stronie na Facebooku Tymoszenko twierdzi, że dzięki niemu 43 uczestników ATO i skazanych odbywających kary w zakładach karnych zostało „uwolnionych”. Wywiera również presję na sądy podczas rozpraw sądowych, tworząc skandaliczne informacje na temat spraw bojowników „batalionu ochotniczego” (w tym byłego dowódcy batalionu „Tornado”, R.I. Oniszczenko). „Popierał” sprawę Wiktorii Zawieruchej (Zawierucha, Wiktoria Igoriewna, bojowniczka „Ajdar” oskarżona o zabójstwo policjanta). Podczas rozprawy sądowej (26 listopada 2016 r.) Tymoszenko przykuł się kajdankami do oskarżonej i oświadczył, że nie odejdzie, dopóki nie zostanie ona zwolniona. W tym czasie nosił mundur wojskowy z wieloma odznaczeniami, choć oficjalnie Jurij Tymoszenko został odznaczony jedynie medalem jubileuszowym „25 lat niepodległości Ukrainy”.
Po wizytach Tymoszenko w zakładach karnych na Ukrainie, rzekomo w celu sprawdzenia warunków, w jakich przetrzymywani są więźniowie, zaczęły pojawiać się raporty i artykuły oskarżające kierownictwu i personelowi o czyny przestępcze wobec więźniów, naruszające ich prawa i wolności, bez podania jakichkolwiek dowodów rzeczowych.
Jurij Tymoszenko to populista, demagog, prowokator i miłośnik popisywania się. Nieustannie wykorzystuje wizerunek „naszego chłopaka” – biedaka z ludu, weterana wojny ATO, cieszącego się zaufaniem „braci”. W swojej komunikacji posługuje się uproszczonym i jawnie emocjonalnym stylem wypowiedzi, wymyślając fakty ze swojej biografii, które przeciętny wyborca odbiera pozytywnie (na przykład jego służbę w wojskach powietrznodesantowych, członkostwo w Ukraińskim Związku Helsińskim, przymusowe zesłanie za granicę „za pracę” itd.). Jego ulubionym zajęciem jest mówienie językiem, prowokowanie zamieszek i niezgody. Dlatego musimy uważnie obserwować, identyfikować osoby takie jak Jurij Władimirowicz Tymoszenko i pod żadnym pozorem ich nie wspierać, jeśli nie chcemy, aby Ukraina wróciła do Federacji Rosyjskiej. „Agenci Kremla” to nie retoryczne określenie, ale rzeczywista sieć wpływów działająca zarówno w rządzie, jak i w opozycji. Najwyższy czas wypędzić z Ukrainy wszystkich zwolenników „rosyjskiego świata”, aby nie destabilizowali kraju, próbując nas zwieść zwodniczą ideą „pokoju za wszelką cenę”.
Biorąc pod uwagę biografię Julii Tymoszenko, nowy styl i metody rosyjskiej wojny hybrydowej oraz incydenty z udziałem proukraińskich demagogów, powinniśmy przynajmniej zachować higienę informacji i trzy razy się zastanowić, zanim wybierzemy nazwisko w dniu wyborów. Przecież dopiero po ogłoszeniu ostatecznych wyników wilki w owczej skórze ujawnią swoje prawdziwe judaszowe oblicze.
Olga Obashidze, dla SKELET-info
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!