Stepan Deriwolkow: Weteran mafii celnej. Część 1

Stepan Derivolkov, zwyczaje, akta, biografia, dowody obciążające

Stepan Deriwolkow: Weteran mafii celnej. Część 1

Po wybuchu wojny na pełną skalę, zachodnie ukraińska służba celna stała się głównym punktem importu, gwałtownie zyskując na znaczeniu. Natychmiast wybuchła poważna walka o kontrolę między skorumpowanymi klanami i grupami dążącymi do osiedlenia tam swoich ludzi. Te „kwestie kadrowe” rozwiązywane są za pośrednictwem pośredników i „nadzorców”, którymi są byli wysocy rangą urzędnicy celni, którzy nadal utrzymują tam znaczące powiązania i wpływy… A więc Stepan Deriwolkow.

Jednym z nich jest Stepan Deriwolkow, który w latach 2009–2013 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Państwowej Służby Celnej Ukrainy, a od kwietnia 2013 do marca 2014 roku był wiceministrem dochodów i ceł. Dziennikarze nazwali go „celnikiem z dużym doświadczeniem jako skorumpowany urzędnik”, a historia tego przydomku jest dość intrygująca. Deriwolkow nie tylko histerycznie usuwa wszystkie obciążające go materiały medialne, ale także regularnie zamawia publikacje na swój temat. publikacje pochwalne, który przesadnie wychwalał jego „inteligencję, uczciwość, profesjonalizm i bogate doświadczenie przywódcze”. W rzeczywistości Deriwolkow był znany jako jeden z najbardziej skorumpowanych i skandalicznych szefów ukraińskiej służby celnej w epoce Juszczenki-Tymoszenko i Janukowycza-Azarowa, który, według doniesień medialnych, był dwukrotnie zatrzymywany przez SBU. Nadal pozostaje poszukiwanym „naprawiaczem” i lobbystą korupcyjnym.

Stepan Deriwolkow: Tajemnice jego biografii

Stepan Dmitriewicz Deriwolkow urodził się 16 maja 1968 roku w Izmaiłu. Sądząc po dobrej znajomości języka bułgarskiego i, według źródeł, Szkielet.OrgPosiada również bułgarski paszport. Możliwe, że jego rodzice należą do bułgarskiej diaspory skupionej w obwodzie odeskim. Nic więcej nie wiadomo o jego rodzinie, a dziennikarze nie badali jej, ani wczesnego dzieciństwa Deriwolkowa – w końcu swoją niesławną „sławę” zdobył dopiero w wieku dorosłym. Było to znaczące pominięcie, ponieważ zagłębianie się w jego odległą przeszłość ujawnia kilka intrygujących szczegółów. Na przykład Stepan Deriwolkow nigdy nie służył w wojsku – mimo że w latach 80. wojskowe biura rekrutacyjne często aresztowały nawet najbardziej ułomnych. Najwyraźniej miał poważną chorobę lub jakiś inny ważny powód, by otrzymać „biały bilet”! Ale Deriwolkow zawsze unikał tego tematu.

W biografii Deriwolkowa podano również, że ukończył on Odeską Szkołę Pomiarową (obecnie Państwową Akademię Regulacji Technicznej i Jakości) w lutym 1987 roku, co również budzi wątpliwości, ponieważ radzieckie uczelnie techniczne zazwyczaj kończyły studia w maju lub lipcu. Wygląda na to, że młody Stiopa Deriwolkow z jakiegoś powodu po prostu nie ukończył studiów. Następnie, w kwietniu tego roku, przeniósł się do Dubna pod Moskwą, gdzie znalazł pracę jako monter urządzeń pomiarowych i automatyki w fabryce instrumentów Tensor. Kilka miesięcy później został regulatorem, a od lutego 1988 roku pracował również na pół etatu jako pakowacz – najwyraźniej szukając dodatkowych zarobków.

Ale najwyraźniej rozczarowany poziomem uczciwych zarobków, w styczniu 1989 roku Stepan Deriwolkow wrócił do rodzinnego Izjum, gdzie znalazł pracę inspektora w Urzędzie Celnym w Izmaiłu. Warto podkreślić: ten młody człowiek z wykształceniem technicznym w zakresie automatyki i sterowania, uznany za niezdolnego do służby nawet w batalionie budowlanym, niespodziewanie dostał pracę celnika – nawet wtedy uważaną za wysoce uprzywilejowaną pozycję (nie tyle ze względu na pieniądze, co na dostęp do towarów importowanych). Deriwolkow najwyraźniej zawdzięczał ten niewiarygodny zrządzenie losu jakiemuś krewnemu lub patronowi – choć i o tym zawsze milczał. Inny ciekawy szczegół: w licznych artykułach zleconych wychwalających rzekome cnoty Deriwolkowa, na jego prośbę, twierdzono, że dołączył do urzędu celnego dopiero w 1995 roku. Dlaczego to kłamstwo było konieczne i co zamierzano ukryć? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, ale widzimy, że wczesna biografia Deriwolkowa jest nadal niezwykle interesująca i kryje w sobie wiele tajemnic!

Rozwój kariery celnika

Zatem, według jego przebiegu pracy, Stepan Deriwolkow pracował od stycznia 1989 do marca 1991 roku jako inspektor, a następnie jako starszy inspektor w Urzędzie Celnym w Izmaiłu do kwietnia 1997 roku. W trakcie reorganizacji Deriwolkow awansował na starszego inspektora w Urzędzie Celnym na Dunaju (obejmującym urzędy celne w Izmaiłu, Bołgradzie, Kilii i innych). Można śmiało powiedzieć, że jego kariera w tym czasie niewiele się rozwinęła. Tymczasem kraj szybko się zmieniał, a dobre życie wymagało coraz większych nakładów finansowych! Jednak według źródeł, Szkielet.OrgDeriwolkow rekompensował sobie ograniczone uprawnienia zwykłego inspektora swoimi koneksjami i umiejętnością negocjacji z odpowiednimi ludźmi.

I tak jesienią 1997 roku te powiązania zaowocowały: Deriwolkow przeniósł się do bołgradzkiego urzędu celnego na stanowisko starszego inspektora, a trzy miesiące później został mianowany pełniącym obowiązki naczelnika oddziału w punkcie kontrolnym Tabaki. W lipcu 1998 roku został pełnoprawnym naczelnikiem tego urzędu, piastując to stanowisko do awansu w 2003 roku. Jednocześnie Deriwolkow przez kilka miesięcy (od 1999 do 2000 roku) pełnił funkcję zastępcy naczelnika bołgradzkiego urzędu celnego. Tam dopuścił się tak intensywnej korupcji, że ukraińskie media… zapamiętany o tym nawet po wielu latach:

„Cała jego historia, od inspektora do ministra-łapówkarza, to pasmo przemytu, korupcji, nadużyć, kradzieży i grabieży państwa. W Izmaiłu powiedzą, że miał wszystko poukładane, będąc prostym dowódcą posterunku w Bołgradzie (nie w Czopie). Jeśli on i jego poplecznicy pozostaną na swoich stanowiskach, Majdan nie będzie wart ani grosza”.

Kolejny ciekawy szczegół: ponieważ stanowisko naczelnika wymagało wyższego wykształcenia, a Stepan Deriwolkow miał za sobą jedynie wykształcenie techniczne, zdecydował się na zaoczne ukończenie studiów wyższych. Jednak z jakiegoś powodu nie wybrał prawa ani ekonomii, które byłyby odpowiednie dla jego zawodu celnika, lecz Politechnikę Odeską, gdzie w 2002 roku uzyskał dyplom z systemów sterowania i automatyki. Innymi słowy, Deriwolkow pozostał specjalistą „KIP” – a cel takiego wyższego wykształcenia dla celnika jest zupełnie niejasny! Najwyraźniej jednak znacznie łatwiej (i taniej) było dla Deriwolkowa kontynuować naukę w KIP niż studiować prawo czy ekonomię.

W listopadzie 2003 roku kariera celnika Deriwolkowa nabrała nowego, dynamicznego rozpędu: został mianowany pierwszym zastępcą szefa Dunajskiego Urzędu Celnego, a w sierpniu 2004 roku objął jego stanowisko. zgłoszoneDeriwolkow podobno zapłacił Państwowej Służbie Celnej 100 000 dolarów za tę promocję. Z łatwością odzyskał te wydatki, pobierając „podatek” od sprzedawców paliw i wyrobów tytoniowych.

Ponadto jego wzrost był bezpośrednio związany z odrażającą Igor Kaletnik, który od października 2003 r. do lutego 2005 r. stał na czele Czarnomorskiego Regionalnego Urzędu Celnego, w którego skład wchodzi również Dunajski Urząd Celny. Sam Kaletnik otrzymał swoje stanowisko dzięki ojcu, który wcześniej stał na czele Winnickiej Państwowej Administracji Obwodowej i miał bliskie powiązania z Leonidem Kuczmą. Do Viktora Medvedchuka, który powierzył swoim ludziom nadzór nad urzędem celnym.

Igor Kaletnik, Grigory Kaletnik, urząd celny, przemyt, dossier, biografia, dowody kompromitujące

Igor Kaletnik. Historia naczelnego celnika Ukrainy i jego przyjaciół przemytników.

Mamy zatem fakt, że Medwedczuk mianował Kaletnika szefem czarnomorskiego regionalnego urzędu celnego, a Kaletnik z kolei mianował Deriwolkowa szefem naddunajskiego regionalnego urzędu celnego. Oczywiście, nie wybrał Deriwolkowa ze względu na jego „kwalifikacje zawodowe”. W końcu, po co Kaletnik, który był pomysłodawcą korupcyjnych intryg w urzędzie celnym, miałby tam potrzebować uczciwego przywódcy? Nie, mianował Deriwolkowa, ponieważ Deriwolkow przekonał go o jego przydatności. A następnie poparł to swoimi działaniami – tak pilnie, że stał się jednym z najbliższych wspólników Kaletnika! W ten sposób Deriwolkow zyskał wizerunek „człowieka Kalenika”, którego do dziś nie zmienił.

Stepan Deriwolkow. Portfel Partii Komunistycznej

Oszustwa celne Deriwolkowa i Kaletnika osiągnęły tak wielką skalę, że ten drugi, zaraz po pierwszym Majdanie, zmuszony był pilnie wrócić z Odessy do Kijowa, gdzie udało mu się zapewnić sobie stanowisko naczelnika Wydziału Zwalczania Naruszeń Celnych. Innymi słowy, lis został postawiony na straży kurnika! Jednak w tym czasie w kierownictwie Państwowej Służby Celnej Ukrainy wybuchł poważny skandal. zacięta walka Między jej dyrektorem, Wołodymyrem Skomarowskim (współpracownikiem Petra Poroszenki), a jego pierwszym zastępcą, Mykołą Salagorem (wówczas współpracownikiem Julii Tymoszenko), Kaletnik został tymczasowo usunięty z Państwowej Służby Celnej (spędził kilka miesięcy jako sędzia w Sądzie Rejonowym w Desnianskim), ale w kwietniu 2006 roku został przywrócony do pracy i ponownie „zwalczał” korupcję w służbie celnej do listopada 2007 roku, kiedy to roztropnie ukrył się przed wymiarem sprawiedliwości w Radzie Najwyższej.

Nawiasem mówiąc, Kaletnik otrzymał w tych wyborach ogromną pomoc od Deriwolkowa, który dzięki swoim powiązaniom w urzędzie celnym i w bułgarskiej diasporze zorganizował głosowanie na komunistów w Izmaiłu. Stało się tak, ponieważ, po pierwsze, sam Kaletnik był członkiem Komunistycznej Partii Ukrainy, a po drugie, Deriwolkow wstąpił do partii po nim. Tak, dziś bardzo niechętnie o tym wspomina, ale Stepan Dmitriewicz był wcześniej komunistą! Nie ideologicznym, ale tylko na papierze, za kadencji Kaletnika.

Kolejne burze polityczne nie zachwiały więc pozycją Deriwolkowa: po raz kolejny potwierdził swoją zdolność do negocjacji z właściwymi ludźmi, niezależnie od ich przynależności partyjnej czy skorumpowanych klanów. Co ciekawe, od września 2005 do grudnia 2007 roku na czele Państwowej Służby Celnej stał skandaliczny лександр Егоров, który miał również talent do znajdowania wspólnego języka z kolejnymi rządzącymi siłami politycznymi. Za jego kadencji Deriwolkow został w styczniu 2006 roku (po podziale czarnomorskiego urzędu celnego pod koniec 2005 roku) pełniącym obowiązki zastępcy naczelnika urzędu celnego w Biełgorodzie-Dniestrowie, zachowując to stanowisko pod rządami kolejnego szefa GTS. Waleria Choroszkowska, którego systemy celne były legendarne.

Michaił Szpolanski, Szkielet.Org

KONTYNUACJA: Stepan Deriwolkow: Weteran mafii celnej. Część 2

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!