Taras Kutovoy: Minister ds. oszustw w ukraińskim sektorze rolnym

Taras Kutovoy

Taras Kutovoy

Dla jednych żyzna ziemia Ukrainy jest środkiem produkcji, podczas gdy inni widzą w niej jedynie surowiec do spekulacji nieruchomościami i zabezpieczenie oszustw finansowych. Niestety, Ukraina będzie kupować polskie ziemniaki i chińskie jabłka jeszcze długo, dopóki jej rolnictwo będzie kontrolowane przez rzekomych patriotów i lobbystów oligarchicznych korporacji. W ciągu ostatnich trzech lat kraj miał trzech ministrów polityki rolnej, których Ukraińcy pamiętają jedynie ze skandali politycznych i korupcyjnych. Jak długo obecny szef resortu, Taras Kutowyj, pozostanie na stanowisku? To zależy od tego, jak pilnie będzie spełniał życzenia tych, którzy go powołali.

 

Dziecko Sorosa

Przyszły ukraiński minister Taras Wiktorowycz Kutowoj ​​urodził się 25 lutego 1976 roku w Kijowie w inteligentnej rodzinie nauczycieli matematyki. Jego ojciec, Wiktor Aleksandrowicz, uczył wzorów studentów w Kijowskim Instytucie Gospodarki Narodowej (obecnie Narodowy Uniwersytet Ekonomiczny im. Wadima Hetmana), a matka rysowała zadania dla studentów kijowskiej Szkoły Fizyki i Matematyki nr 145. Zaszczepili w swoich dzieciach zainteresowanie liczbami i obliczeniami: dwóch synów i trzy córki. Taras Kutowoj ​​uczęszczał do szkoły swojej matki, która na początku lat 90. przekształciła się w liceum i przyciągnęła uwagę Międzynarodowej Fundacji Odrodzenia, jednego z najsłynniejszych i największych projektów George’a Sorosa. Fundacja objęła liceum swoimi finansowymi skrzydłami (ośmiu nauczycieli zostało stypendystami Sorosa), skutecznie ratując je przed upadkiem, ponieważ wielu nauczycieli planowało odejść i poszukać lepszych możliwości rozwoju. Jednocześnie pod skrzydła funduszu zostali objęci najzdolniejsi uczniowie liceum.

Jednak w tym czasie, po otrzymaniu dyplomu ukończenia szkoły średniej z wyróżnieniem w 1992 roku, Taras Kutowoj ​​postanowił zapisać się do nowo otwartego Instytutu Szkolenia Kadr SBU (obecnie Akademia SBU), który ukończył z wyróżnieniem w 1997 roku. Nigdy nie mówił o specjalności, którą tam zdobył, ale była to ekonomia. Praca w SBU, choć uważana wówczas za bardzo prestiżową i obiecującą, nie przypadła młodemu oficerowi do gustu. Być może dzięki koneksjom matki, w 1998 roku Taras Kutowoj ​​opuścił służbę i objął stanowisko zastępcy głównego audytora projektów i programów dla oddziałów regionalnych w Fundacji Wozrożdienie. Praca ta ukształtowała przyszłe poglądy polityczne i gospodarcze Tarasa Kutowoja, który stał się zwolennikiem prozachodniego „społeczeństwa otwartego” i „liberalnej ekonomii”. Nie wiadomo jednak, czy rzeczywiście podzielał te idee, czy też po prostu zgadzał się z pracodawcami.

W tym samym roku, 1998, Taras Kutovoy uzyskał dyplom Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu Ekonomicznego (gdzie wykładał jego ojciec), stając się jednym z najmłodszych posiadaczy dwóch dyplomów ukończenia studiów wyższych w kraju. W 1999 roku został mianowany dyrektorem finansowym nowo utworzonej Wszechukraińskiej Fundacji „Krok po Kroku” – wspólnego projektu Fundacji Renesansu Sorosa i Amerykańskiego Centrum Rozwoju Dziecka, koncentrującego się na pracy z dziećmi w dziedzinie edukacji szkolnej. Jego nominacja na stanowisko faktycznego głównego skarbnika fundacji pokazała, że ​​Taras Kutovoy szybko zdobył najwyższe zaufanie w instytucjach finansowych Sorosa.

Kariera „ulubieńca Sorosa”, Tarasa Kutowoja, rozkwitała. W 2002 roku uzyskał trzeci stopień naukowy z ekonomii w kijowskiej filii Międzynarodowego Instytutu Zarządzania. Był to w istocie dyplom od Sorosa, co nie było zaskoczeniem. Międzynarodowy Instytut Zarządzania w Kijowie został otwarty w 1990 roku z inicjatywy Kanadyjczyka Bohdana Hawryłyszyna, który rok wcześniej założył Fundację Odrodzenia Sorosa na Ukrainie.

KutovoyChociaż fundacje Sorosa aktywnie finansowały przygotowania do „Pomarańczowej Rewolucji” za pośrednictwem licznych organizacji publicznych i mediów w latach 2003-2004, Taras Kutovoy trzymał się z dala od polityki i skupił się wyłącznie na gospodarce. W 2004 roku niespodziewanie zrezygnował ze stanowiska dyrektora finansowego fundacji Step by Step, pozostając członkiem jej rady nadzorczej, i został dyrektorem finansowym XXI Century Investment Company. Kijowianie znali ją jako firmę oligarchy Lwa Parcchaladzego (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Lew Parcchaladze: czarujący budowniczy kijowskiej polityki), który zajmował się nabywaniem działek gruntu w stolicy i ich zagospodarowaniem, właściciel grupy Elite-Service, sieci barów szybkiej obsługi Shvidko, restauracji Carskie Sioło, Korona-Club i Pervak ​​oraz centrów handlowych Globus i Kwadrat.

Podstawową działalnością XXI Century CJSC był rozwój, czyli odsprzedaż nieruchomości i zwiększanie ich wartości poprzez ich przebudowę, rekonstrukcję lub budowę. Kluczem do sukcesu XXI Century CJSC było nabywanie działek w stolicy po symbolicznych cenach, dzięki bezpośrednim kontaktom właścicieli i kierownictwa firmy z władzami Kijowa. Przewodniczący XXI Century CJSC zasiadał w Radzie Miasta Kijowa w latach 2002–2006. Ponadto Lew Parcchaladze miał dostęp do wszystkich urzędów państwowych, w tym do Sekretariatu Prezydenta Ukrainy.

 

Lew Partschaładze

Lew Partschaładze

 

Wydawało się dziwne, dlaczego Taras Kutovoy nagle opuścił „imperium Sorosa” na rzecz prywatnego biznesu, ale pewne szczegóły dotyczące działalności XXI Century CJSC dają wyczerpującą odpowiedź. Niemal równocześnie z Kutovoyem do firmy dołączył Jarosław Kinach, Ukrainiec pochodzenia austro-kanadyjskiego, który przybył na Ukrainę na początku lat 90. jako przedstawiciel Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR). Mówiono, że był powiązany z międzynarodową działalnością Sorosa (nie z jego fundacjami charytatywnymi, ale z jego biznesem). W tym samym czasie Kinach objął stanowisko szefa XXI Century Investments, spółki zarejestrowanej na Cyprze, która otrzymywała zyski XXI Century CJSC. W ten sposób Parcichaladze pośredniczył w nabywaniu działek w Kijowie i okolicach oraz zajmował się ich rozwojem, podczas gdy Kinach zajmował się wyprowadzaniem zysków do cypryjskiej spółki offshore – nie bez pomocy dyrektora finansowego Kutovoya. Ale poza tym Kutovoy miał jeszcze jedno ważne zadanie: sprzedać kijowską nieruchomość, którą nabył na aukcji w Londynie, i podnieść cenę akcji XXI Century, w którą bezpośrednio inwestowały firmy Sorosa. Niektóre informacje o działalności XXI Century zostały opublikowane przez posła Mykołę Tomenko na początku 2006 roku, co wywołało poważny skandal.

 

Tomenko XXI wiek

 

W dziedzinie agrobiznesu

W 2006 roku mer Kijowa Aleksandr Omelczenko (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Aleksandr Omelczenko: Tajemnice przeszłości głównego konkurenta Kliczki w wyborach w Kijowie), z którym Parcchaladze praktycznie całowali się w dziąsła i bez problemu załatwiali interesy, przegrał wybory z Leonidem Czernoweckim, który miał własne interesy w kijowskich nieruchomościach. Jednocześnie partia Lwa Parcchaladzego „Europejska Stolica” również przegrała wybory. W ciągu kolejnych dwóch lat losy XXI Century JSC nie były już tak świetlane, a jej rywalizacja z Czernoweckim doprowadziła do fuzji partii „Europejska Stolica” w 2008 roku z nowo utworzonym Blokiem Witalija Kliczki, który wygrał przedterminowe wybory do Rady Miasta Kijowa. To oznaczało formalny początek kariery politycznej Tarasa Kutowyja: przynajmniej teraz uważano go za członka „frakcji Kliczki”.

Globalny kryzys finansowy z 2008 roku miał bezpośredni wpływ na jego karierę. Obrót ukraińskimi nieruchomościami, a zwłaszcza akcjami w Londynie, stał się nieopłacalny: kapitalizacja XXI Century CJSC, zawyżona przez działania Kutowoja, gwałtownie spadła, co rozgniewało akcjonariuszy mniejszościowych (Kutowojowi udało się sprzedać swoje udziały za 10 milionów dolarów przed kryzysem). Dlatego w 2009 roku Taras Kutowoj ​​opuścił XXI Century, które skupiło się na przejmowaniu nieruchomości od właścicieli zrujnowanych przez kryzys.

A potem, w kolejnym nieoczekiwanym ruchu, matematyczny i finansowy geniusz udał się w pole – do pracy w sektorze rolnym. W 2010 roku Taras Kutowoj ​​zawarł udaną transakcję: wymienił swoją kijowską ziemię na udziały w holdingu rolnym Raiz Company OJSC, który ucierpiał z powodu kryzysu. Kutowoj ​​został współwłaścicielem i zaproponował głównemu właścicielowi holdingu, Witalijowi Cekhmistrenko, reaktywację przedsiębiorstwa. Cekhmistrenko zgodził się, a Kutowoj ​​został mianowany prezesem firmy. Jednak działania Kutowoja doprowadziły do ​​sprzedaży Raiz w 2011 roku UkrLandFarming, korporacji należącej do miliardera-oligarchy. Do Olega BakhmatyukaMedia donosiły, że Taras Kutowoj ​​zdołał oszukać zarówno Cekhmistrenko, jak i Bachmatiuka. W istocie „zreformował” firmę, stosując ekonomiczną metodę Sorosa: zrestrukturyzował jej finanse, sztucznie zawyżył jej wartość, a w efekcie praktycznie sparaliżował jej działalność, zmuszając ją do pilnej sprzedaży. Następnie sprzedał ją po wyraźnie zawyżonej cenie, przekonując Bachmatiuka, że ​​to „dobra inwestycja”. Zarobił też trochę „marży”: donoszono, że Kutowoj ​​sprzedał swoje udziały w Rise za 5 milionów dolarów.

W 2011 roku Taras Kutowoj ​​zaoferował swoje usługi Privat-Agroholding i nawet zaczął z nimi współpracować, gdy Igor Kołomojski „zapytał” o Kutowoja i wyrzucił go z pracy. Kutowoj ​​szybko jednak znalazł inną interesującą pracę, obejmując stanowisko dyrektora zarządzającego A1 Global Holdings Limited (EDRPOU 2660886), przedstawicielstwa firmy inwestycyjnej A1 należącej do rosyjskiego miliardera i właściciela Alfa Group, Michaiła Fridmana. Przez dwa lata Taras Kutowoj ​​prowadził „badania rynku” dla Fridmana, co nie byłoby niczym złym, gdyby Alfa Group nie była wówczas jednym z pięciu największych najeźdźców korporacyjnych na Ukrainie i w WNP. Kutowoj ​​pełnił zatem funkcję „zwiadowcy” i zbieracza informacji o firmach i aktywach będących przedmiotem zainteresowania Alfa Group.

A sądząc po tym, że Taras Kutowoj ​​niespodziewanie pojawił się w 2012 roku jako przewodniczący rady nadzorczej Ogólnoukraińskiego Stowarzyszenia Społecznego „Związek na rzecz Ratowania Wsi”, poszukiwał on również „celów inwestycyjnych” dla Grupy Alfa w ukraińskich wsiach. Co więcej, oficjalna biografia Tarasa Kutowoja podaje, że w tym okresie sam działał jako „inwestor w ukraińskie rolnictwo”. Charakter tych inwestycji ujawniono później: Kutowoj ​​dzierżawił grunty rolne za pośrednictwem firm-słupów, a następnie je poddzierżawiał. Oczywiście trudno było to osiągnąć bez „podlizywania się” lokalnym władzom i obdarowywania mieszkańców drobiazgami. W ten sposób Taras Kutowoj ​​stał się „dobroczyńcą” miasta Łochwica w obwodzie połtawskim, gdzie zdecydował się kandydować do parlamentu w 151. okręgu jednomandatowym.

Kutovoy Selyuk

Kijowski cud finansowy w stylu Sorosa, który nigdy nie mieszkał na wsi, przebrał się w haftowaną koszulę i przedstawił się jako opozycjonista z bloku Kliczki. Potępił „przestępczy reżim” i groził impeachmentem prezydenta Janukowycza, deklarując potrzebę wspierania ukraińskich wsi i europejskiego wyboru Ukrainy. Jednak od samego początku wybory w Łochwicy w 2012 roku naznaczone były skandalem. Wszystko zaczęło się, gdy lokalni aktywiści ruchu „Za Sprawiedliwe Wybory” zaczęli rozprowadzać w Łochwicy gazety i ulotki zawierające obciążające Tarasa Kutowoja dowody. Jego reakcja była dość napięta: najpierw Kutowoj ​​zaprzeczył w lokalnej telewizji, twierdząc, że to oszczerstwa jego politycznych wrogów. Następnie próbował zorganizować kampanię zbierania ulotek od ludności w zamian za… owsiankę. W końcu „opozycjonista i demokrata”, który potępił „przestępczy reżim”, uciekł się do czystej siły fizycznej – zatrudniając bandę krzepkich, ponurych mężczyzn, którzy zaczęli nękać aktywistów ruchu „O Uczciwe Wybory”. W ten sposób Taras Kutowoj ​​używał „tituszek” na rok przed haniebnymi wydarzeniami w Kijowie! Co więcej, donoszono, że członkowie „grupy wsparcia” Kutowoja byli wcześniej wykorzystywani podczas nalotów na korporacje i do „rozmów” z upartymi właścicielami ziemskimi.

 

Za ekranem patriotyzmu

Rozpowszechnianie obietnic wyborczych i gratyfikacji, a także pomoc ze strony „tituszek”, pomogły Tarasowi Kutowojowi wygrać wybory w 2012 roku z wynikiem 41,25%. Zgodnie z prawem, Kutowoj ​​zrezygnował z pracy w A1 Global Holdings Limited, ale jednocześnie jego „lepsza połówka”, Antonina Gapczenko (obecnie Kutowaja), została współzałożycielką i dyrektorem Pro Capital Investment, spółki należącej do grupy Pro Capital. Firma koncentruje się na tym, co Taras Kutowoj ​​zawsze robił: zwiększaniu wartości rynkowej przedsiębiorstw i ich akcji, a także znajdowaniu „skutecznych inwestycji” dla klientów. Pro Capital jest również znany z obsługi interesów dużych gospodarstw rolnych, w tym nabywania gruntów rolnych (obecnie dzierżawionych i poddzierżawianych) oraz przejmowania przedsiębiorstw rolno-przemysłowych.

Co ciekawe, Taras Kutovoy zawsze przedstawia swoją żonę jako prezenterkę telewizyjną i analityczkę, a nie bizneswoman: Antonina rzeczywiście prowadziła program „Pro Kapital” w Channel One Business. Równie interesujące jest to, że w swoim rachunku zysków i strat za 2011 rok Kutovoy wymienił jedynie 1,2 miliona hrywien jako pensję dyrektora A1 Global Holdings Limited, skromne 100 000 hrywien w dywidendach, mieszkanie o powierzchni 103 metrów kwadratowych i brak samochodu. Co dziwne, pominął fakt posiadania domu w Kensington (Londyn) o wartości 6,5 miliona funtów.

„Khatynka” Kutowów w Kensington

„Khatynka” Kutowów w Kensington

 

Wizerunek Tarasa Kutowoja jako „zbawiciela wsi” tak mocno się zakorzenił, że w latach 2012–2014 został wiceprzewodniczącym Komisji Polityki Rolnej i Stosunków Ziemi Rady Najwyższej. Jednak sam wizerunek nie wystarczył: Kutowoj ​​awansował, by lobbować na rzecz interesów ukraińskich „baronów hangarowych” i dużych inwestorów zagranicznych, nie tylko grupy Alfa Michaiła Fridmana. Już w latach 2011–2012 docierał do potencjalnych inwestorów z Chin, Turcji i krajów arabskich. Jednak były „finansista Sorosa” miał i inną stronę swojej działalności: wykorzystywał potencjał ekonomiczny ukraińskiego rynku rolnego do transakcji finansowych.

Wydarzenia 2014 roku zmusiły Tarasa Kutowoja do ponownego startu: tym razem został ponownie wybrany w okręgu 151, zdobywając 63% głosów, praktycznie bez oporu ze strony konkurentów i poszukiwaczy prawdy. Według lokalnych działaczy opozycyjnych z Łochwicy, wynikało to po części z faktu, że tym razem „tituszki” Kutowoja były ubrane w mundury maskujące „patriotów” i weteranów „operacji antyterrorystycznej”. Co więcej, Taras Kutowoj ​​zaprzyjaźnił się z „gazownikami” wydobywającymi węglowodory w tym regionie (obwód połtawski to region bogaty w gaz). Wydobycie to powodowało znaczne niedogodności dla mieszkańców, którzy skarżyli się wszystkim władzom, w tym swojemu zastępcy. Kutowoj ​​„oszukał” naiwnych mieszkańców, obiecując im… darmowy gaz do domów! Mieszkańcy wsi wciąż oczywiście czekają na tę obietnicę, a właściciele odwiertów gazowych są już bardzo wdzięczni Kutowojowi za złagodzenie napięć społecznych.

Ponownie kandydując z ramienia bloku UDAR Kliczki, dołączył do niego w nowo utworzonym Bloku Petra Poroszenki (PPB), gdzie został koordynatorem komórki UDAR. W latach 2014-2015 Taras Kutovyi wyróżnił się dwiema inicjatywami. W parlamencie był autorem projektu ustawy nr 2527, który przewidywał zwrot podatku VAT producentom będącym bezpośrednimi eksporterami. Krytycy oburzyli się, twierdząc, że zwroty VAT ostatecznie przynoszą korzyści firmom-słupom, które eksportowały produkty rolne jedynie na papierze. A po tym, jak państwo zwróciło tym firmom prawie 37 miliardów hrywien z tytułu podatku VAT, skarbowi państwa zabrakło pieniędzy. W swojej nowej „ojczyźnie” w obwodzie połtawskim Taras Kutowoj ​​uwikłał się w skandal związany z przejęciem długoterminowej (49 lat) dzierżawy 4134 hektarów ziemi, która została odebrana firmom, w których Kutowoj ​​wcześniej pracował (w tym Raizowi), i przekazana jego zaufanym współpracownikom w Łochwicy. Byli to Grigorij Szamricki (szef oddziału UDAR-u w Łochwicy) oraz „rolnicy” Anatolij Majboroda i Ołeh Tymoszenko. Źródła twierdziły, że ta trójka była jedynie pełnomocnikami, za pośrednictwem których Kutowoj ​​skonsolidował dzierżawione ziemie we własnych rękach.

dok narożny

Skandale te nie przeszkodziły jednak Tarasowi Kutowemu w objęciu stanowiska ministra polityki agrarnej Ukrainy w nowym rządzie Wołodymyra Hrojsmana w kwietniu 2016 r. (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Wołodymyr Grojsman: Ciemne plamy w biografii przewodniczącego Rady NajwyższejBiorąc pod uwagę, że trzeci rząd „po Majdanie” również był koalicją, Taras Kutowoj ​​był postrzegany jako partia UDAR, zauważając jednocześnie, że jego wpływy w barwnej ekipie Kliczki szybko rosną. Mimo to siły promujące Kutowoja nadal pozostają w cieniu. Wynika to głównie z faktu, że sama ukraińska oligarchia rolna nie pragnie publicznej widoczności, a jej interesy pozostają najbardziej „tajne” i skorumpowane: plany ukraińskich handlarzy zbożem są znacznie bardziej skomplikowane niż plany gazowe Firtasza i Bojki (Więcej o nich przeczytasz w artykułach DMYTRO FIRTASZ. HISTORIA MILIARDERA Z TARNOPIL и Jurij Bojko – „Nietykalny”»)!

Jako minister polityki rolnej, Taras Kutowoj ​​natychmiast opublikował program reformy sektora zatytułowany „3+5”. Pomimo tego, że został on napisany zawiłą terminologią ekonomiczną, a Kutowoj ​​przedstawił go w atmosferze patriotyzmu i świętowania, program spotkał się z ostrą krytyką. Eksperci zauważyli szereg dziwnych nieścisłości: na przykład Kutowoj ​​opowiada się za szybką, całkowitą prywatyzacją wszystkich przedsiębiorstw ukraińskiego kompleksu rolnego (w tym portowych elewatorów), co idealnie wpisuje się w ideę zwolennika liberalnej ekonomii. Sprzeciwia się jednak również swobodnej sprzedaży gruntów rolnych, preferując długoterminowe dzierżawy (49 lat) i przekształcając prawo dzierżawy w towar, który może służyć jako zabezpieczenie bankowe. Według ekspertów, minister Kutowoj ​​po prostu broni istniejącego systemu „dzierżawców latyfundiów”, którzy nie są zainteresowani zakupem ziemi po cenach rynkowych, ponieważ wynajmują ją za grosze od mieszkańców wsi (którzy nie wiedzą, co zrobić ze swoimi udziałami). Co więcej, Taras Kutowoj ​​był kiedyś osobiście zaangażowany w tworzenie programów zwiększania kapitalizacji gospodarstw rolnych z dzierżawioną ziemią. Dziś jego firmy działają w oparciu o te programy, a on również nie jest zainteresowany zmianą ustalonych reguł gry. W końcu finansista Kutowoj ​​jest ostatecznie zainteresowany wartością akcji i nieruchomości, a nie wielkością zebranych plonów.

Kutovoy Taras

Kutovoy Taras

Fala krytyki spadła również na planowaną prywatyzację Państwowej Korporacji Żywnościowo-Zbożowej Ukrainy (SFGCU), obecnie największego w kraju podmiotu handlującego zbożem (z możliwościami eksportowymi do 2,5 mln ton). SFGCU nie tylko celowo ponosi straty od 2014 roku (obecnie sięgające 3,9 mld UAH), ale obecny minister polityki rolnej odmówił jej również zwrotu 900 mln UAH podatku VAT. Prywatni oligarchowie zbożowi otrzymali zwrot VAT, ale państwowa korporacja nie. W związku z tym Taras Kutovoy został bezpośrednio oskarżony o celowe doprowadzenie SFGCU do bankructwa, a następnie sprzedaż go za grosze – eliminując w ten sposób głównego konkurenta przyjaciół Kutovoya z rynku.

Program „3+5” również został skrytykowany jako jawne oszustwo. Plan dzierżawy japońskich maszyn rolniczych rolnikom został opisany jako schemat, w którym sprzęt miał być dostarczany za pośrednictwem firm-słupów (działających pod ochroną ministra), które następnie przelewały wpływy na konta offshore, pozostawiając państwo zadłużone wobec Japonii. Dlaczego niektórzy eksperci doszli do takiego wniosku? Najwyraźniej Taras Kutow ma już pewną reputację.

Tymczasem latem 2016 roku toczyła się zacięta walka o wakujący mandat w 151. okręgu wyborczym Łochwicy. Krążyły pogłoski, że po otrzymaniu teki ministerialnej Kutowoj ​​obiecał w zamian zagwarantować zwycięstwo w Łochwicy kandydatowi BPP – Ołeksijowi Riabokonowi (kandydował jako kandydat niezależny). Jednak sondaże wskazywały na przegraną Riabokona z kandydatem Batkiwszczyny, Rusłanem Bohdanem. Następnie, ostatniego dnia rejestracji kandydatów (miesiąc przed wyborami), lista została rozszerzona o 17 kolejnych kandydatów (zwiększając łączną liczbę do 48), w tym weteranów „operacji antyterrorystycznej” i członków „organizacji patriotycznych”. Następnie na lokalny oddział Batkiwszczyny wywarto bezprecedensową presję, a wielu jego członków po prostu opuściło Łochwicę przed zakończeniem wyborów. A jednak Rusłan Bohdan wygrał, po czym ludzie Kutowego mogli już tylko próbować ogłosić wybory sfałszowanymi, wzywając wszystkich przegranych kandydatów do wzięcia udziału w proteście.

W lipcu 2016 roku w Odessie wybuchł kolejny skandal z udziałem Tarasa Kutowa, gdzie szef Odeskiego Obwodowego Inspektoratu Fitosanitarnego, Andrij Tofan, został przyłapany na przyjęciu łapówki w wysokości 27 000 dolarów. Jego nominacja na ministra nastąpiła w porozumieniu z posłem BPP Rusłanem Solwarem (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Ruslan Solvar. Rodziny transportu towarowego nadal działają), który jest osobą blisko związaną z Administracją Prezydenta i dosłownie kontroluje transport ładunków przez Odessę.

Kutovoy Solvar

Zaledwie dwa tygodnie po tym głośnym skandalu, kolejny podwładny Tarasa Kutowoja został przyłapany na przyjmowaniu łapówek w Charkowie: urzędnik Ministerstwa Polityki Rolnej zażądał od firmy 150 000 dolarów za pomoc w wygraniu przetargu rządowego. Minister natychmiast zwolnił aresztowaną kobietę i powtórzył zamiar oczyszczenia swojego departamentu z skorumpowanych urzędników. To wywołało jedynie ironiczne uśmieszki u tych, którzy dobrze znali Tarasa Kutowoja.

 

Sergey Varis, dla SKELET-info

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!