Zaporoże ma nowego burmistrza, Władimira Wiktorowycza Buriaka, od niecałych sześciu miesięcy. Kto by wątpił, że miasto przemysłowe „wybierze” na swojego przywódcę wzorowego inżyniera z huty Zaporizhstal? Ale czy mieszkańcy w ogóle głosowali?
Nie jest tajemnicą, że Wołodymyr Buriak jest blisko powiązany z Rinatem Achmetowem, który przeniósł pozostałe aktywa Grupy SCM do Zaporoża i kontroluje główne fabryki miasta. Dochód nowego mera wynosi 2,2 miliona hrywien rocznie.
Kandydat znikąd
Zacznijmy od tego, że podczas kampanii wyborczej w 2015 roku billboardy z wizerunkiem Wołodymyra Buriaka (jego nazwisko było żyznym gruntem dla blogerów) były w Zaporożu tak liczne, że aż dezorientujące. Dosłownie z dnia na dzień miasto się zmieniło: Buriak był widoczny wszędzie, nie wspominając o artykułach w gazecie „Przemysłowe Zaporoże”, dostępnej bezpłatnie dla emerytów, i komunikatach we wszystkich lokalnych kanałach telewizyjnych o dobrych uczynkach tego człowieka. W powietrzu wisiało jedno pytanie: kim jest pan Buriak?
A teraz czas się przedstawić: Wołodymyr Buriak jest samozwańczym kandydatem na stanowisko mera Zaporoża i jednocześnie dyrektora ds. inżynierii (współczesnego odpowiednika inżyniera) w zakładzie Zaporizhstal. Do 2015 roku Wołodymyr Wiktorowicz nie angażował się w politykę i trzymał się z dala od mediów.
Ogólnie rzecz biorąc, jego biografia publiczna jest raczej skromna. Szkielet.Org Wiadomo, że obecny burmistrz urodził się w 1965 roku w obwodzie dniepropietrowskim. Ukończył Dnieprodzierżyński Instytut Przemysłowy (1982-1987) z dyplomem z obróbki plastycznej metali. Po ukończeniu studiów znalazł pracę jako inżynier metalurgii w Zaporiżstali. Trzy lata później został starszym brygadzistą huty, a siedem lat później awansował na zastępcę dyrektora produkcji i kierownika działu produkcji. Nawiasem mówiąc, cała ta kariera przemysłowa została zbudowana pod kierownictwem Witalija Sackiego, wieloletniego prezesa zarządu i dyrektora generalnego Zaporiżstali. W 2012 roku Buriak awansował na stanowisko dyrektora ds. inżynierii. Stało się to, gdy Rinat Achmetow nabył zakład, a właściwie, gdy Wiktor Janukowycz „podarował” przemysłowego giganta oligarsze. A potem na pierwszy plan wysunęli się dwaj mężczyźni: Rostisław Szurma, dyrektor generalny zakładu i były członek Donieckiej Rady Obwodowej z ramienia Partii Regionów, oraz Wołodymyr Buriak (zauważcie, że nie został zwolniony jak starzec Satski). Z drugiej strony, czyż sam Rinat Leonidowicz nie powinien nadzorować pracy pracowników zakładu? Ci dwaj deputowani wprowadzili więc surowy system kar (niedotrzymanie norm skutkowało karą pieniężną; spóźnienie na obiad – karą pieniężną; każde niezadowolenie – zwolnieniem z pracy). Co więcej, już w pierwszym roku ich „rządów” około 30% pracowników Zaporożstali zostało zwolnionych.
Rok 2015 zbliża się po cichu, a wraz z nim wybory. Oczywiście Achmetow, bezpośrednio związany z partią Blok Opozycyjny, musi wzmocnić swoją pozycję w tak ważnym regionie jak Zaporoże i konkurować z Ihorem Kołomojskim. Można to osiągnąć jedynie poprzez dojście do władzy. Postawienie Szurmy na czele miasta byłoby ryzykowne i niebezpieczne, zwłaszcza że jego reputacja, delikatnie mówiąc, nie jest zbyt dobra. Wybór pada więc na Wołodymyra Buriaka. Jest on przedstawiany jako „socjalny kandydat na mera” i towarzyszące temu hasło: „Siłą Zaporoża jest lud”. Nawiasem mówiąc, Wiktor Janukowycz kandydował na urząd z podobnym hasłem: „Ukraina dla ludu” w 2011 roku. Zatem wszystko, co nowe, jest już dawno zapomniane.
Nawiasem mówiąc, Buriak chętnie wyparł się powiązań z tą siłą polityczną, pozycjonując się jako „kandydat niezależny”. De facto jednak wszyscy rozumieją, że reprezentuje on interesy Bloku Opozycyjnego. Jeśli założymy, że Blok Opozycyjny jest spółką akcyjną, to radę nadzorczą reprezentuje Rinat Achmetow, właściciel Zaporożstalu. Dlatego mówienie o „niezależności” Wołodymyra Buriaka jest co najmniej śmieszne.
Sztab wyborczy Buriaka wydał 12 626 000 hrywien na wybory. Z tego 3 750 000 hrywien pochodziło z własnej kieszeni mera. Kolejne 8 876 000 hrywien pochodziło od filantropów. I myślimy, że wiemy, kim są ci filantropi.
Włodzimierz Buriak przekupuje wyborców.
Wołodymyr Buriak wygrał pierwszą i drugą turę wyborów samorządowych. W turze finałowej zdobył 58,48% głosów.
Sprawy karne
Wołodymyr Buriak ledwo zdążył nacieszyć się stanowiskiem mera, gdy wszczęto przeciwko niemu dwa postępowania karne. W pierwszym jest podejrzany o naruszenie artykułu 172 Kodeksu karnego Ukrainy. Organy ścigania uważają, że bezprawnie zwolnił Walerija Bezlepkina, dyrektora Departamentu Mieszkalnictwa i Usług Komunalnych Rady Miasta Zaporoża. Rada Miasta zaprzeczyła tym oskarżeniom, twierdząc, że Bezlepkin został zwolniony zgodnie z wszelkimi przepisami, ale fakt pozostaje faktem.
Nawiasem mówiąc, historia Walerija Bezlepkina ciągnie się od dawna. Urzędnik ten objął stanowisko w Departamencie Mieszkalnictwa i Usług Komunalnych w 2014 roku, po upadku „imperium” miejskiego „nadzorcy” Jewgienija Anisimowa.Więcej o Jewgieniju Anisimowie można przeczytać w artykule Jewgienij Anisimov. Powrót „Overseera” z Zaporoża). Bezlepkin został natychmiast uznany za jednego z ludzi nowego „obserwatora regionalnego” Andrija Aleszy. Urzędnik jednak natychmiast wyparł się jakichkolwiek powiązań z Aleszą i nazwał wszystkich zaporoskich polityków skorumpowanymi. Po tym nastąpił impas, który Bezlepkin przetrwał – udało mu się pozostać na zwolnieniu lekarskim przez prawie rok. Jednak według… Szkielet.Org, nie mógł się oprzeć przybyciu nowego szefa.
Jeśli sprawa trafi do sądu i Buriak zostanie uznany za winnego, grozi mu do dwóch lat prac resocjalizacyjnych i zakaz zajmowania stanowiska mera przez maksymalnie trzy lata.
W drugiej sprawie oskarżonym jest Buriak, podobnie jak wielu urzędników huty Zaporoże. Prokuratura Generalna twierdzi, że firma nie wywiązała się ze swojego udziału w rozwoju infrastruktury inżynieryjnej, transportowej i społecznej Zaporoża. W rezultacie budżet miasta stracił 15 milionów hrywien. Jednak w tej sprawie Buriak twierdzi również, że nie podpisał żadnych dokumentów dotyczących udziałów Zaporożeże w rozwoju infrastruktury miasta.
Miliony dochodu
Wołodymyr Buriak nie ukrywa swoich dochodów. Jak na uczciwego urzędnika przystało, ujawnił swoje zarobki za 2014 rok. Kiedy stały się one publicznie dostępne, mieszkańcy Zaporoża byli w szoku. Okazało się, że główny inżynier w Zaporoskiej Stali zarobił w tym roku 2 287 154 hrywien. Prawie cała ta kwota stanowiła pensję. Po przeliczeniu okazuje się, że Wołodymyr Wiktorowicz zarabia 190 000 hrywien miesięcznie. To 40 razy więcej niż przeciętny robotnik w fabryce.
-
Członkowie rodziny – żona, córka, zięć – zarobili 88,9 tys. hrywien.
Buriak jest właścicielem czterech działek i dwóch mieszkań. Członkowie jego rodziny również posiadają dwa mieszkania.
Jeśli chodzi o samochody, burmistrz jest właścicielem Toyoty Land Cruiser z 2011 r., LUAZ-a z 1978 r., łodzi Brig B350 i dwóch przyczep.
Rodzina Buryaków jest właścicielem Toyoty Avensis z 2013 r. i Audi AG z 2006 r.
W rezultacie
Teraz Zaporoże, główne miasto przemysłowe Ukrainy, znajduje się pod butem Bloku Opozycyjnego i Rinata Achmetowa, który marzy o przekształceniu go w drugi Donieck. Czas pokaże, czy Wołodymyr Buriak poprze oligarchę, czy też rzeczywiście udowodni swoją niezależność od jakiejkolwiek partii.
I ciekawe, jak pan Achmetow doszedł do porozumienia z ormiańską mafią Zaporoża w osobie Artaszesa Sarkisjana (przyjaciela Armen Sarkisjan – „Armen Gorlovsky” и Jurij Iwanieszczenko – „Jura Jenakiewski”) i obserwujący ich właściciel TM „Chortyca” Jewgienij Czerniak, o którym więcej można przeczytać w materiale Jewhen Czerniak, „król wódki” całej Ukrainy
Arina Dmitrieva, dla Skelet.Org
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!