UkrRudProm dowiedział się, że Pawło Riabikin może zostać kolejnym ministrem infrastruktury. Kandydatura ta jest aktywnie lobbowana przez partnera prezydenta, Ihora Kononienko. Według naszych informacji, jest to główny powód jego rezygnacji. Andriej Piwowarski.
Przypomnijmy pokrótce biografię kandydata. Pawło Riabikin jest posłem do parlamentu III, IV i VII kadencji. Od 22 lipca 2014 roku do 15 września 2015 roku był wiceprzewodniczącym Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej. Jak sam Riabikin oświadczył w momencie rezygnacji: „Opuściłem stanowisko nie z powodów politycznych, lecz osobistych”. Dodał, że przebywa w szpitalu za granicą.
W związku z oczekiwanym powołaniem Pawła na stanowisko ministra infrastruktury, największe zainteresowanie budzi nie cud jego szybkiego powrotu do zdrowia, ale okres jego pracy jako wiceministra transportu i komunikacji, nadzorującego sektor morski (marzec 2005 – sierpień 2006). Rzadki przypadek, gdy podczas zmiany ministra (Jewgienija Czerwonenko(Viktora Bondara) zastępca do spraw tak dochodowej dziedziny jak porty i flota nie zmienił się.
Na krótko przed odwołaniem ze stanowiska wiceministra Riabikin Paweł Borisowicz zawarła umowę o wspólnym działaniu nr 18/TX z dnia 28 lipca 2006 roku pomiędzy Morskim Portem Handlowym w Chersoniu, austriacką firmą Allgemeine Beteiligungsverwaltungs-und Handels GmbH (ABH GmbH) i prywatnym przedsiębiorstwem „Stevedoring Company „Cherson Sea Terminal” (Kijów).
DOKUMENT
Celem umowy joint venture było połączenie wkładów stron bez tworzenia podmiotu prawnego na okres dziesięciu lat. W ciągu tygodnia od państwowej rejestracji umowy port był zobowiązany wnieść około 90% swoich aktywów (suwnice bramowe, magazyny, urządzenia przeładunkowe, prawa do użytkowania gruntów itp.). Wartość aktywów portu wyceniono na 27 779 mln UAH. Pozostałe strony umowy były zobowiązane do zainwestowania 41 152 mln UAH w czterech etapach: 505 000 UAH w ciągu dwóch miesięcy, 2,02 mln UAH do końca 2006 r., 15 150 mln UAH w 2007 r. i 23 477 mln UAH w 2008 r. W istocie oznaczało to ukrytą prywatyzację portu.
Ale to nie jedyna wisienka na torcie tej umowy. Zaraz po jej podpisaniu prywatny operator zaczął otrzymywać 60% zysków. To znaczy, jeszcze przed planowaną inwestycją w wysokości 8 milionów dolarów.
Jak donosił wówczas tygodnik „Komentarii”, spółka ABH GmbH została zarejestrowana w Wiedniu w 2001 roku z kapitałem zakładowym w wysokości 70 000 euro. Założycielami byli Julius Schlossman (25 200 euro) oraz Borys i Tamara Podolscy (po 22 400 euro). W latach 2003–2004 ABH GmbH odrestaurowała fabrykę papieru filtracyjnego w zniszczonej Chersońskiej Fabryce Celulozy i Papieru, zmodernizowała produkcję i wznowiła produkcję technicznych papierów filtracyjnych do filtracji oleju, paliwa i powietrza.
Firma Chersonski Terminal Morski Stevedoring Company jest zarejestrowana w kijowskim rejonie Peczerskim przy ulicy Kutuzowej 18/7. Jest ona w istocie spółką zależną austriackiej firmy, ponieważ jej kapitał zakładowy w wysokości 50 500 UAH jest w całości własnością ABH GmbH.
Ciekawostka: w lipcu 2006 roku to właśnie papiernia wygrała przetarg na zakup portu. Przy wartości rynkowej czteropiętrowego budynku w centrum miasta wynoszącej 2 miliony hrywien i dwóch oferentach, nieruchomość została sprzedana za 280 000 hrywien.
W tamtym czasie ABH GmbH i wszystkie jej spółki zależne były powiązane z ówczesnym obywatelem Rosji Wadimem Nowinskim. Pracownicy portu napisali nawet list do oligarchy, prosząc go o nieingerowanie w działalność firmy, po czym Prokuratura Generalna zaskarżyła umowę do sądu. Po dwóch latach postępowania sądowego „inwestorzy” zostali przekonani do wycofania swoich żądań. Nic z tego nie doszłoby do skutku, gdyby nie interwencja przebiegłego wiceministra transportu.
W 2010 roku spółka ABH GmbH zyskała rozgłos poza branżą transportową. 26 maja, na konferencji prasowej zatytułowanej „Władimir Bojko sprzedał hutę żelaza i stali im. Iljicza w Mariupolu”, współwłaściciel ABH GmbH, Boris Podolski, oraz były prezes Stoczni Czarnomorskiej Ilja Gorn (którzy przedstawili się jako przedstawiciele cypryjskich spółek Formigos Holdings Ltd i Rewein Ltd) ogłosili nabycie przez swoje podmioty 100% akcji spółki akcyjnej Iljicz-Stal z siedzibą w Mariupolu, która posiada 90,4% akcji huty żelaza i stali im. Iljicza w Mariupolu.
Kierownictwo zakładu Iljicza było w prawdziwym szoku na konferencji prasowej w stolicy, gdy dowiedziało się, że Rinat Achmetow Od ponad dekady usiłuje przejąć kontrolę nad tym największym przedsiębiorstwem w obwodzie donieckim i za pośrednictwem swojego młodszego wspólnika w holdingu górniczo-hutniczym Metinvest, Wadima Nowinskiego, rozpoczął walkę o kontrolę nad tym jednym z największych przedsiębiorstw na Ukrainie.
Po miesiącu formalnego oporu, Władimir Bojko i jego zespół połączyli swoją firmę z Achmetowem i Nowinskim w lipcu 2010 roku, zdradzając zarówno pracowników, jak i akcjonariuszy mniejszościowych. W zamian rodzina byłego „czerwonego dyrektora” otrzymała 5% udziałów w Metinveście i zachowała kontrolę nad częścią sprzedaży zakładu.
W rezultacie, w ciągu następnych pięciu lat ponad połowa załogi huty Iljicz została zwolniona, a akcjonariusze otrzymali skromne zyski z akcji Iljicz, które powierzyli jej na prośbę Bojki. Achmetow i Nowinski również zawarli umowy z rodziną Bojków, przejmując ich udziały w Metinveście po śmierci Wołodymyra Siemionowicza tego lata. Jak widać, port w Chersoniu ma jak dotąd więcej szczęścia.
Oczywiście, nie jest przesądzone, że Pawło Riabikin zostanie mianowany ministrem w obecnym składzie parlamentarnym. Jednak sam fakt, że rozważana jest możliwość przywrócenia do pracy urzędników, którzy postępowali w taki sposób w erze „drogich przyjaciół”, pokazuje, jak krótka jest dziś pamięć i ława przysięgłych Petra Oleksijowycza.
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!