Denis Gordiejew: Dlaczego „cyniczny Bandera” zabił ukraińskiego oficera? Część 1
W 2015 roku w Wołnowachie doszło do głośnej zbrodni: osoby podające się za „członków batalionu ochotniczego” i członków Prawego Sektora zamordowały kapitana SBU. W ciągu kilku godzin śledztwo zidentyfikowało głównego podejrzanego, Denisa Gordiejewa, „proukraińskiego aktywistę” z Dniepropietrowska. W ciągu kilku dni cała Ukraina dowiedziała się, że to morderstwo było tylko jednym z serii przestępstw popełnionych przez zorganizowaną grupę przestępczą, w skład której wchodzili prawicowi działacze patriotyczni, członkowie batalionu ochotniczego i lokalni urzędnicy. Śledztwo zakończyło się sukcesem i wydawało się, że po okresie straszliwego chaosu i bezprawia, prawo i sprawiedliwość powróciły do kraju. Jednak wkrótce sprawa została umorzona, a większość oskarżonych została zwolniona.
Denis Gordeev. Pogaństwo Dniepropietrowska
Przed wydarzeniami z lat 2014–15 Denis Gordiejew był postacią mało znaną, o której nigdy wcześniej nie pisano. Nawet po rozpoczęciu głośnego procesu nikt nie doniósł o jego przeszłości, więc Szkielet.Org Trzeba było go poskładać w całość, jak w paleontologicznych wykopaliskach. Czego możemy dowiedzieć się o Gordiejewie z ukraińskich mediów? Że był prawnikiem, który dołączył do „patriotów” w 2014 roku i „walczył w ATO”, oraz że był asystentem skandalicznego nacjonalistycznego posła z Dniepropietrowska. Andriej DenisenkoTo wszystko, naprawdę! Ten dziwny brak zainteresowania niesławnym zabójcą jest nieco zastanawiający – być może pewne siły nie tylko osłabiły rozgłos wokół sprawy „cynicznego Bandery”, ale także nie chciały, by ktokolwiek zagłębiał się w szczegóły ich biografii.
Denis Aleksandrowicz Gordiejew urodził się 19 października 1979 roku w mieście Lebedyn w obwodzie sumskim. Nazwisko tego zagorzałego ukraińskiego nacjonalisty, nawiasem mówiąc, ma czysto rosyjskie pochodzenie. Gdzie się uczył, czy służył w wojsku, czym się zajmował – wszystko to pozostaje nieznane (i nie zostało jeszcze zbadane), ale w 1997 roku Gordiejew zameldował się w Dniepropietrowsku w domu przy ulicy Sławnej. Świadczą o tym zrzuty ekranu jego paszportu, opublikowane w internecie w 2014 roku przez oszukanych klientów Gordiejewa (szczegóły poniżej). Zrzuty ekranu ujawniają również, że w 2006 roku Denis Gordiejew poślubił Oksanę Kwitczenko (ur. 1965), a ich małżeństwo rozpadło się w 2012 roku. Według dostępnych informacji przyczyną nie była różnica wieku, ale liczne wady Gordiejewa, którego znajomi Oksany określali mianem „po prostu palanta”.
W styczniu 2014 roku, w szczytowym momencie protestów na Majdanie, Denis Gordiejew ponownie się żenił. Przynajmniej wtedy jego najbliższy przyjaciel i partner biznesowy, Kiriłł Charachulakh, opublikował na swoim blogu zdjęcie Gordiejewa otoczonego przyjaciółmi, ubranego w garnitur z kwiatem w klapie, trzymającego za rękę kobietę w białej sukni i bukiet. Niestety, nie pozostawił żadnych komentarzy wyjaśniających, więc można się tylko domyślać – ale po tym Gordiejew znowu zaczął nazywać siebie żonatym mężczyzną. Z drugiej strony, podawał się za najróżniejsze osoby! Tożsamość jego narzeczonej na tym zdjęciu również pozostaje niejasna: według niektórych źródeł, Szkielet.Org, to Tatiana Anatolijewna Morgun, która wówczas była pracownicą dniepropietrowskiej prokuratury obwodowej i z którą Gordiejew latem 2014 r. przeprowadził swój „przekręt wolontariacki”.

Michaił Rashnik, Andrey Buk, Denis Gordeev, Tatyana Morgun (?), Kirill Kharakhulakh (od lewej do prawej)
Ale najciekawsza nie jest tu panna młoda, a drużba pana młodego. Kirył Charachułach, syn znanego inżyniera metalurgii i byłego prezesa stowarzyszenia Metalurgprom Wasyla Charachułacha, odegrał ogromną rolę w życiu Denisa Gordiejewa. Byli bliskimi przyjaciółmi co najmniej od 2002 roku: Charachułach był wtedy liderem miejskiej organizacji „Związek Młodzieży Socjalistycznej”, a Gordiejew również jej członkiem. Oczywiście, nie byli jeszcze nacjonalistami! Potem przebywali razem wśród aktywistów na pierwszym Majdanie. Potem gwałtownie zmienili orientację polityczną: w lutym 2005 roku Gordiejew i Charachułach, wraz z Andrijem Cezariewem, założyli i zarejestrowali dniepropietrowską miejską organizację „Młoda Ojczyzna” (EDRPOU 33383959) pod własnym nazwiskiem. Nawiasem mówiąc, Gordeev nadal jest jego współzałożycielem – ciekawi mnie, co o tym myślą władze BYuT i ja sam. Julia Tymoszenko?

Kirill Kharakhulakh
Ale Gordeev i Kharakhulakh mają też inny, starszy wspólny projekt: Khargor LLC (EDRPOU 23374068), którego nazwa jest połączeniem pierwszych liter ich nazwisk. Nawiasem mówiąc, firma jest bardzo stara, założona na początku lat 90. i zarejestrowana w miejscu zamieszkania Gordeeva. Możliwe nawet, że odziedziczyli ją po rodzicach. Jak widać, przyjaźń Denisa Gordeeva i Kirilla Kharakhulakha sięga lat 90. Khargor z kolei jest założycielem CHISTE DOVKILLYA PLUS LLC (EDRPOU 38678231), firmy zajmującej się wywozem odpadów, której współzałożycielem i dyrektorem jest Andriej Buk, kolejny przyjaciel i współpracownik Denisa Gordeeva.
Ze strony Kirilla Kharakhulukh'a na Facebooku Można wywnioskować jeszcze jedną interesującą informację: obecnie nie lubi on chrześcijaństwa i jest tzw. „rodnowerem”. To sekta neopogańska, szczególnie popularna wśród radykalnych nacjonalistów nie tylko na Ukrainie, ale także w Rosji, na Białorusi i w krajach bałtyckich. „Rodnower” jest częścią ich kultu cargo, naśladującego niemieckich nazistów, którzy w pewnym momencie również przyjęli neopogaństwo (w szczególności wprowadzając modę na symbole runiczne). Według dostępnych informacji, Denis Gordiejew również nazywał siebie „rodnowerem”. Być może jego przekonania religijne również odegrały rolę w zabójstwie oficera SBU – w końcu „rodnower” odrzuca chrześcijańskie wartości moralne, a kto wie, jakie zamieszanie panuje w umysłach niektórych zwolenników Peruna!

Co ciekawe, Charachułach i Gordiejew byli wcześniej nie tylko socjalistami, ale także zagorzałymi obrońcami ukraińskiego prawosławia. W 2009 roku Charachułach był współzałożycielem Korpusu Dniepropietrowskiego „Straż Ukraińskich Kozaków”. Organizacja ta wchodziła w skład rady koordynacyjnej Diecezji Dniepropietrowskiej Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (obecnie Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego) i nieoficjalnie była nazywana jednym z „kułaków” Filareta. Teraz jeden z jej założycieli deklaruje, że wyrzekł się prawosławia, całkowicie zerwał z chrześcijaństwem i przyjął pogaństwo (starożytne określenie pogaństwa).

Jak widać, Gordiejew i jego przyjaciel Charachułach nie mają stałych politycznych, ideologicznych ani moralnych orientacji; mogliby je z łatwością zmienić. I kto wie, kim się jutro ogłoszą – może talibami, a może „Noworosją”! Czemu nie, w końcu nie są nawet etnicznymi Ukraińcami…
Patriota, oszust, złodziej
W latach 2000. Denis Gordiejew uzyskał dyplom prawniczy, nie bez pomocy swoich kontaktów w elicie politycznej, obiecując, że z ich pomocą będzie zajmował się zawodowo prawami człowieka. Pomogli mu nawet zostać członkiem Miejskiej Izby Adwokackiej w Kijowie. Jednak nic nie wiadomo o sukcesach Gordiejewa jako prawnika aż do 2012 roku. Dopiero w grudniu 2011 roku otworzył własną kancelarię prawną Jurinter (EDRPOU 37988993), również zarejestrowaną w jego własnym mieszkaniu. Kilka miesięcy później został zaproszony do udziału w głośnej sprawie „dniepropietrowskich terrorystów”, stając się adwokatem Witalija Fedoriaka. To właśnie ta sprawa połączyła go z Andriejem Denisenko, innym ówczesnym działaczem społecznym, ale bardziej aktywnym i znanym w Dniepropietrowsku, również zafascynowanym ideami nacjonalistycznymi niemal od młodości. Możliwe, że to właśnie Denisenko jako pierwszy przekonał Gordiejewa do tych idei.

Andriej Denisenko
Na początku 2014 roku Dniepropietrowsk był podzielony między zwolenników i przeciwników drugiego Majdanu. Co więcej, główni aktorzy tych wydarzeń – „tituszki” i „prywatni ochroniarze” (prywatni ochroniarze), pod dowództwem lokalnych „władz” i biznesmenów – byli wykorzystywani przez obie strony i nie mieli wyraźnej orientacji politycznej. Na przykład prywatna firma ochroniarska „Leon” byłego brygadzisty Michaiła Koszlaka. Aleksandra Nalekreshvili, znany jako „Narik”, początkowo ochraniał budynek administracji regionalnej przed protestującymi z Majdanu, ale potem przeszedł na stronę „rewolucji” i dołączył do Prawego Sektora. Denisenko i Gordiejew również dołączyli.
Krytyczna sytuacja zaistniała w pierwszych dniach marca 2014 roku. Pogląd, że większość mieszkańców Dniepropietrowska była „proukraińska”, jest nieco przesadzony: nawet lokalni nacjonalistyczni patrioci przyznają, że większość mieszkańców była przeciwna Majdanowi, a wielu popierało separatystów. Po zniszczeniu przez lokalnych nacjonalistów pomnika Lenina, w mieście rozpoczęły się prorosyjskie wiece, którym natychmiast przewodzili separatyści. Obserwatorzy donieśli, że niektórzy funkcjonariusze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych również nosili wstążki św. Jerzego.
Nawiasem mówiąc, według Gordiejewa, przybył on, by chronić SBU przed ewentualnym atakiem separatystów, mając przy sobie własną broń. Gordiejew nie sprecyzował, o jaką broń chodzi, czy miał na nią pozwolenie ani skąd ją wziął.
Sergey Varis, dla Skelet.Org
KONTYNUACJA: Denis Gordeev: Dlaczego „cyniczny Bandera” zabił ukraińskiego oficera? Część 2
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!

