Dlaczego popularną partię UDAR nazywa się projektem politycznym kijowskiego półświatka przestępczego? I co łączy najbardziej znane postacie z ekipy Kliczki z najbliższym otoczeniem Zełenskiego? Odpowiedzi na te pytania zna stały przedstawiciel gabinetu ministrów w parlamencie, Wasyl Mokan. Ta zupełnie niepozorna i nieznana Ukraińcom postać przez wiele lat pełniła funkcję osobistego stratega politycznego skandalicznej… Artur PalatnyJednocześnie, co najmniej od 2015 r., Mokan jest kolegą i partnerem biznesowym Dmytra Razumkowa, obecnie przewodniczącego Rady Najwyższej.
Jak widać, związek między nimi jest oczywisty, mimo że nie tylko formalnie są to różne siły polityczne, ale wręcz rzekomo konkurują w walce o fotel mera Kijowa. Odkryjmy szokujące szczegóły, które ci polityczni stratedzy ukrywali przed nami przez lata...
Wasilij Mokan. Grupa bandytów
Wasyl Iwanowicz Mokan urodził się 19 kwietnia 1985 roku, rzekomo we Lwowie. Dlaczego rzekomo? Bo tak głosi jego publicznie opublikowana biografia. Jednak… jedna z jego odmian Lwów nazywano „miastem rodzinnym przedstawiciela ludu”. Znaczenie wydaje się być takie samo, ale nie do końca. Jednak strona Mokana na Facebooku, a także jego stara deklaracja z 2016 roku wskazują, że pochodzi z Kosowa. To nie ta rozbieżność skłoniła… Szkielet.Org Przeprowadziliśmy małe dochodzenie, które ujawniło, że rodzina Wasyla Mokana pochodzi z malowniczego huculskiego miasteczka Kosów (Kosiv) w obwodzie iwanofrankowskim. Wszyscy mieszkali przy ulicy Szkrybłyaka: sam Wasyl, jego rodzice Oksana Wiktorowna i Iwan Iwanowicz, jego młodszy brat Iwan (urodzony w 1988 roku), jego wujek Wasyl Iwanowicz Mokan (urodzony w 1956 roku) oraz kuzyn Andrij (urodzony w 1980 roku). Dziś, obok ich domu, na sąsiedniej działce, znajduje się hotel turystyczny i osiedle „Moskaliwka”, z którym prawdopodobnie rodzina Mokanów jest spokrewniona. Aby to potwierdzić, ustaliliśmy również, że Wasyl Mokan jest członkiem kijowskiej organizacji społecznej „Społeczność Iwanofrankowska” (ERGPOU 25665309). Nasuwa się więc pytanie: dlaczego Mokan skłamał na temat Lwowa w swojej biografii? Skoro urodził się tylko tam, to dlaczego w jego biografii nie ma nic o Kosowie? Krótko mówiąc, już po pierwszym spotkaniu z Vasylem Mokanem zdajemy sobie sprawę, że jest nieszczery, podejrzany, a być może nawet patologicznym kłamcą. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, dla kogo (i pod czyim kierownictwem) pracował przez tyle lat.
Po ukończeniu szkoły średniej Wasyl Mokan wyjechał do Kijowa i rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Narodowego Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki w Kijowie, gdzie specjalizował się w naukach politycznych. Następnie ukończył studia podyplomowe i obronił pracę doktorską pt. „Skuteczność technologii wyborczych we współczesnym procesie wyborczym”. To był rzadki przypadek, kiedy temat pracy idealnie odpowiadał jego powołaniu i pracy. W końcu Wasyl Mokan jest prawdziwym strategiem politycznym, i to bardzo kompetentnym, skoro podjął się tak złożonego zadania, jak pranie wizerunku Artura Palatnego!
Zaczynał jednak jako postać o wiele bardziej prozaicznej. Po ukończeniu studiów, poszukiwanie dobrej pracy połączyło młodego Wasyla Mokana z Ołehem Velikinem, znanym wówczas jako „mały człowiek” Artura Palatnego. Jednak wszyscy o tym zapomnieli, podobnie jak o skandalicznej i kryminalnej przeszłości Velikina – po części dzięki Mokanowi, który zdołał wykreować dla niego zupełnie nowy wizerunek publiczny. A jeśli przyjrzymy się biografii Velikina, zobaczymy wyrafinowanego męża stanu, byłego członka Rady Obwodowej Kijowa i Rady Najwyższej, jednego z założycieli partii UDAR i byłego przewodniczącego jej kijowskiej organizacji obwodowej, a także sojusznika. Vitalij Kliczko I oczywiście Artur Palatny. Ale w biografii Velikina jest ogromna luka do połowy lat 2000.
Co tam zostało wymazane? „Dzikie” lata 90., które przyniosły Velikinowi fortunę, bogactwo przydatnych kontaktów, bliskie przyjaźnie z Palatnym i Kliczką, wizerunek „poważnego faceta” i tytuł wiceprezesa „Federacji MMA Ukrainy”. A tak przy okazji, czytelnicy Szkielet.Org Nic więc dziwnego, że wielu prezesów i wiceprezesów ukraińskich federacji sportowych ma bezpośrednie powiązania ze zorganizowanymi grupami przestępczymi z lat 90.!
Na początku lat 90. w Irpeniu otwarto klub i restaurację Zair, stając się popularnym miejscem dla przestępców, biznesmenów i lekkomyślnej młodzieży. Klub był kontrolowany przez trzech mężczyzn, którzy później zostali jego współzałożycielami. Pierwszym z nich był Igor Borziło, dyrektor handlowy joint venture Zair, do którego należała restauracja i kilka innych firm. Według mieszkańców Irpienia, Borziło był swego rodzaju „księgowym kryminalnym” wyznaczonym przez gang do zarządzania biznesem. Drugim był Konstantin Bedovoy, znany wówczas pod kodeksem karnym. przezywany Kostya KaloshaZarabiał na życie, handlując narkotykami w Kijowie i okolicach, działając pod dowództwem szefa mafii Wiktora Rybałki (Rybki). Kostia Kalosza początkowo sprzedawał własne narkotyki w Zairze, a następnie dorzucił do tego „dziewczyny”, pracując tam jako striptizerki i prostytutki. To sprawiło, że Kostia nawiązał bliski kontakt z Arturem Palatnym, innym członkiem zorganizowanej grupy przestępczej Rybki, który również był właścicielem restauracji (Rio, w piwnicy domu Kliczki) i specjalizował się w handlu ludźmi. Trzecim współzałożycielem Zairu był ich kumpel, Oleg Velikin. Niestety, jego rola w przestępczym przedsięwzięciu Zairu i zorganizowanej grupie przestępczej Rybki w tamtym czasie wciąż jest wyjaśniana, ponieważ ślad Velikina został całkowicie zatarty w latach 90. Jednak nie był jedyny!
W połowie pierwszej dekady XXI wieku byli członkowie zorganizowanej grupy przestępczej zamordowanego Wiktora Rybałki podzielili jego imperium między własne przedsiębiorstwa i stali się szanowanymi biznesmenami – choć ich interesy nadal opierały się na przemycie, hazardzie i prostytucji. Borziło dorobił się fortuny na podejrzanych interesach z tkaninami, Wielikin został prezesem Kyivtorgservis LLC, Konstantin Bedovoy zajął się usługami pogrzebowymi (choć nawet tam działał w sposób przestępczy), a Palatny, który został głównym spadkobiercą Rybałki, oficjalnie prowadził restauracje, kluby i hotele, ale nieoficjalnie kontrolował całe „życie nocne” tych lokali. To właśnie wtedy ci byli „bracia” Rybałki postanowili wejść do rządu i polityki. To Wielikin zrobił pierwszy krok: w 2005 roku wstąpił do Rady Centralnej partii Pora, a sześć miesięcy później dołączył do niego Kliczko, od razu stając na czele partii w wyborach w 2006 roku.
Wybór nie był przypadkowy: z jednej strony „Pora” przyjmowała w swoje szeregi każdego (pod warunkiem, że nosił żółty szalik), z drugiej strony „Rybkowianie” wspierali Majdan w 2004 roku jeszcze za życia swojego „ojca” (Rybka zginął w 2005 roku), dostarczając swoich ludzi do jego ochrony – tak jak zrobili to później w 2014 roku. Nie byli sami: w Majdanach uczestniczyły również inne „władze”, nie tylko kijowskie: na przykład mieszkańcy Lwowa przybyli tam ze swoimi ludźmi. Igor Krivetsky (Pups) и Władimir Diduch (Wowa Morda)Tak więc przywódcy „Pory” i „przyjaciół Kliczki” połączyli siły podczas „Pomarańczowej Rewolucji”, kładąc podwaliny pod przyszły „UDAR”.
Ale udział w polityce oznaczał eksponowanie się, a żeby to zrobić, musieli zerwać z gangsterskimi skłonnościami i kryminalną przeszłością. Janukowycz, krytykowany latami za swoją kryminalną przeszłość, był znanym przykładem dla wszystkich – a „Rybkinianie” również krzyczeli: „Wyprowadzić skazańca!” (za życia Rybki). Ten problem nie był wyjątkowy: w całej Ukrainie byli „bracia” zamieniali skórzane kurtki na jedwabne marynarki i szli do urn. Dlatego zawód stratega politycznego stał się bardzo pożądany, a młody absolwent Kijowskiego Uniwersytetu Narodowego, Wasyl Mokan, szybko znalazł pracodawców.
Pierwsze doświadczenie polityczne Velikina, podobnie jak niemal wszystkich „rybkinowców” (z wyjątkiem Kliczki), okazało się nieudane – samo wstąpienie do kierownictwa partii okazało się niewystarczające. Dopiero w latach 2008-2009 wznowili karierę polityczną, przestrzegając wszelkich zasad politologii. Velikin, Palatny i Jarosław Pogarski (były współpracownik lidera Pory Kaskiwa) założyli nawet Kijowski Instytut Rozwoju Strategicznego (EDRPOU 36217274). Warto zauważyć, że właśnie wtedy rozpoczęła się kariera Wasyla Mokana!
Igor Borzilo został zastępcą mera Wysznego w 2009 roku, został wybrany do rady obwodowej Kijowa w 2010 roku, został zastępcą kijowsko-światoszyńskiej administracji państwowej w 2011 roku, został pierwszym zastępcą mera Irpienia w 2013 roku – i od razu popadł w kłopoty nagłośnione skandale związane z wywłaszczaniem ziemi. Borziło nie był jednak zaangażowany w projekt UDAR; początkowo był członkiem Partii Regionów, a następnie wstąpił do Naszego Kraju. Zawsze jednak utrzymywał bliskie relacje ze swoimi współpracownikami, Welikinem i Bedowem. Na przykład w 2013 roku Welikin, ówczesny szef kijowskiego UDAR-u, mianował swojego przyjaciela Kostię Bedowego na szefa oddziału partii w Irpiniu, a media donosiły, że UDAR sprzedaje swoje organizacje Partii Regionów.
W 2010 roku sam Velikin został wybrany do Rady Obwodu Kijowskiego szóstej kadencji i zatrudnił Wasyla Mokana jako swojego asystenta. Była to pierwsza, bardzo krótka wzmianka o młodym strategu politycznym i nikt wówczas nie zwrócił na nią uwagi. A dziś wszyscy zapominają, że Mokan pracował dla Velikina (i być może innych „rybkowian”) jeszcze wcześniej. Nawiasem mówiąc, zaprzyjaźnili się tak bardzo, że Mokan i Velikin ukończyli później praktycznie razem Instytut Kadr Kierowniczych Narodowej Akademii Administracji Publicznej (NAPA).
Potem nadeszły triumfalne wybory parlamentarne w 2012 roku, w których UDAR niespodziewanie zdobył prawie 14% głosów! Najsilniejsze odłamy młodej partii znajdowały się w Kijowie i Lwowie, a oto ciekawy zbieg okoliczności: wkrótce potem lider lwowskiego UDAR-u Jarosław Ginko został zhańbiony w całym kraju jako „oszust”Wygląda na to, że „UDAR” rzeczywiście powstał na podstawie materiału filmowego o podłożu kryminalnym! Jednak dzięki staraniom strategów politycznych, takich jak Mokan, udało się to ukryć przed wyborcami.
Te wybory podniosły poprzeczkę dla „Małego Wasi”, tak właśnie Wasyl Mokan prezentował się u boku swojego nowego szefa, Artura Palatnego. Wkrótce po zdobyciu mandatu parlamentarnego w 2012 roku, Palatny zatrudnił go jako swojego asystenta – „pożyczając” go, że tak powiem, od Wielikina. Wasyl Iwanowicz pracował sumiennie na tym odpowiedzialnym stanowisku przez siedem lat (całą VII i VIII kadencję), pomagając Palatnemu oczyścić się z kryminalnej przeszłości i zbudować nową reputację polityczną.
Jednak Wasilij Mokan musiał zmierzyć się z czymś więcej. Bez względu na to, jak bardzo Palatny starał się oczyścić lub ukryć swoją przeszłość, pozostał tym samym skorumpowanym i kryminalizowanym „dilerem” w teraźniejszości, przyzwyczajonym do prowadzenia interesów za pomocą intryg i brudnych sztuczek, wykorzystując stare i nowe znajomości. Dlatego można się tylko domyślać, jakie zlecenia wykonywał zaufany asystent Palatnego, Mokan, przez te wszystkie lata!
Mikhail Shpolyansky, dla Skelet.Org
KONTYNUACJA: Wasilij Mokan: Od „Sześciora” Palatnego do „Sługi ludu”, czyli droga politycznej praczki. Część 2
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!