Wasyl Chmielnicki i Andrij Iwanow: podsadzeni oligarchowie

Wasyl Chmielnicki, Andriej Iwanow, dossier, biografia, informacje kompromitujące

Wasyl Chmielnicki i Andrij Iwanow: podsadzeni oligarchowie

Uważany jest za jednego z największych właścicieli nieruchomości w stolicy: mówią, że Wasilij Chmielnicki wykupił połowę Kijowa i te pogłoski nie są dalekie od prawdy. Za Kuczmy, Juszczenki i Janukowycza, za Omelczenki, przejął działki ziemi. Czerniowce и Kliczkoi planuje kontynuować swoją działalność pod rządami dowolnego rządu. Dla człowieka, który cicho i niezauważenie zasiadał w parlamencie przez szesnaście lat, zmieniając partie i frakcje, jest to z pewnością możliwe!

Wasyl Chmielnicki: Jak spawacz został milionerem

Jego biografia jest bardzo nietypowa jak na ukraińskiego oligarchę: prosty robotnik, który wstąpił do arystokracji o własnych siłach, nie dzięki koneksjom rodzinnym ani małżeństwu – idealna fabuła powieści o wielkim amerykańskim śnie zrealizowanym na bezkresach byłego Związku Radzieckiego! Ale w tym przypadku to raczej scenariusz nowej „Brygady”, choć bez brawurowych pościgów w BMW, za to o wiele bardziej cyniczny.

Chmielnicki Wasilij Urodził się 10 września 1966 roku we wsi Bajan-Aul w obwodzie pawłodarskim w Kazachskiej SRR, w rodzinie klasycznych rolników z dziewiczej ziemi: jego ojciec pracował jako traktorzysta, a matka jako malarka na placach budowy. Po odbyciu służby w Komsomole wrócili w 1969 roku na Ukrainę, do miasta Watutine w obwodzie czerkaskim, gdzie dorastali ich synowie, starszy Walery i młodszy Wasilij. Nawiasem mówiąc, nic nie wiadomo o starszym bracie oligarchy: świat nigdy by się o nim nie dowiedział, gdyby Wasilij nie wspomniał o nim w jednym ze swoich wywiadów – kiedy próbował wyjaśnić, jak się wzbogacił. Zrobił to kiepsko i nikt nie zrozumiał.

Wasilij nie był dobrym uczniem w szkole, z trudem zdobywając same czwórki i trójki, i nie był szczególnie dobry w sporcie. Dla kogoś takiego jak on jedyną opcją w ZSRR była szkoła zawodowa. Dlatego w 1981 roku, po ukończeniu ósmej klasy, zapisał się do Szkoły Zawodowej nr 2 w Watutino, dołączając do grupy spawaczy gazowo-elektrycznych. Następnie odbył służbę wojskową (1984-86) w Strategicznych Siłach Rakietowych w obwodzie archangielskim. Sądząc po braku wyższego wykształcenia i sprawności fizycznej, prawdopodobnie służył w kompanii zaopatrzeniowej, a nawet w batalionie budowlanym przyłączonym do jednostki rakietowej. Jednak zdemobilizowani żołnierze zachowują takie rzeczy dla siebie, zapewniając swoich przyjaciół z dzieciństwa, że ​​służyli w najcięższych siłach specjalnych lub za sterami tarczy nuklearnej ich ojczyzny.

Zdemobilizowany spawacz miał tylko jedną drogę - zostać spawaczem, lecz w jego rodzinnym Watutino nie było na to perspektyw.

A potem było jak w filmie „Brat”: Walery Chmielnicki przeprowadził się już wtedy do Leningradu, gdzie pracował w porcie, uczęszczał na wieczorowe zajęcia w Instytucie Handlowym i miał powiązania w półprzestępczym półświatku rodzącego się świata biznesu. Rodzice wysłali więc Wasilija do starszego brata – mówili: „Kto wie, może znajdzie mu pracę!”. Po przybyciu do Leningradu w 1986 roku Wasilij znalazł pracę w budownictwie w swoim zawodzie i zapisał się również na wieczorowe zajęcia – ale tylko w Instytucie Elektrotechniki (LETI, obecnie Petersburski Państwowy Uniwersytet Elektrotechniczny). Otrzymał pokój w akademiku, licząc na pokój w mieszkaniu komunalnym i stałe pozwolenie na pobyt w Leningradzie. Spawaczowi wciąż jednak brakowało pieniędzy i początkowo, według… Szkielet.Org, Wasilij próbował dorabiać w weekendy jako ładowacz. Jak sam przyznał, była to raczej bezproduktywna strata czasu: „Ciężka praca nie zawsze przynosi dobre zarobki” – mówił później z ostrożnością. Jednak w 1987 roku Wasilij Chmielnicki dołączył do grupy „dorywczej”, gdzie można było zarobić od 25 do 50 rubli dziennie, a następnie znalazł pracę w spółdzielni budowlanej. To tam poznał i zaprzyjaźnił się z Aleksandrem Warwarinem.

Bracia Dmitrij i Aleksandr Warwarini byli dość enigmatycznymi postaciami w rosyjskim biznesie na początku lat 90. Pomysłodawcą, liderem i mózgiem ich duetu był Dmitrij: absolwent matematyki z pracą dyplomową z rachunku prawdopodobieństwa i statystyki, potrafiący błyskawicznie obliczyć perspektywy każdego przedsięwzięcia. Nie znajdując nic pociągającego w nudnej pracy inżyniera, wraz z bratem założył w latach 80. spółdzielnię budowlaną Onyks, a następnie porzucił ją (na rzecz Aleksandra), zajmując się eksportem złomu i drewna poprzez spółki joint venture. Jednak sam bystry umysł nie wystarczał: potrzebne były koneksje wśród krajowych urzędników i znajomości z zagranicznymi biznesmenami, a także dobre relacje z drapieżnym półświatkiem przestępczym. Musieli sporo zainwestować: najpierw w gotówkę, a potem w udziały w firmie.

Anatolij Sobczak znalazł się wśród patronów i akcjonariuszy Dmitrija Warwarina – znali się od czasów Uniwersytetu Leningradzkiego, gdzie Sobczak wykładał na wydziale prawa. To właśnie po wyborze Sobczaka na posła do Rady Najwyższej, a następnie na przewodniczącego Rady Miejskiej Leningradu, Warwarin dokonał przełomu w wielkim biznesie, tworząc spółkę joint venture „Orimi Wood”, założoną przez spółdzielnię Orion oraz amerykańskie firmy „D NSTE” i „Wood Mize r”. Dosłownie skupował zapasy drewna, które następnie eksportował na statkach Bałtyckiego Towarzystwa Żeglugowego, które w styczniu 1990 roku zostało przekształcone w przedsiębiorstwo dzierżawione pod nowym właścicielem. Orimi Wood szybko stał się drugim co do wielkości eksporterem drewna w kraju, po Sojuzlesekporcie.

W trakcie tego procesu Dmitrij Warwarin zdał sobie sprawę, że musi skompletować własny zespół w Orimi Wood. Dlatego w 1989 roku jego brat Aleksander sprowadził Wasyla Chmielnickiego, którego dobrze znał ze spółdzielni Onyx. Niespodziewanie spawacz zaczął wykazywać oznaki sprytnego biznesmena, a co najważniejsze, ten zmęczony życiem młody człowiek był dobrym uzupełnieniem otoczenia Dmitrija Warwarina. Tak rozpoczęła się kariera przyszłego oligarchy Wasyla Chmielnickiego.

Wasyl Chmielnicki i Andrij Iwanow: podsadzeni oligarchowie

Wasyl Chmielnicki i Andrij Iwanow: podsadzeni oligarchowie

Orimi przyjeżdża na Ukrainę

Na początku lat 90., gdy prywatne firmy wciąż marzyły o prywatyzacji sektora naftowego i gazowego, Dmitrij Warnawin opracował oryginalny i niemal uczciwy plan. Jego spółka zależna, Orimi-Oil, zaoferowała producentom ropy usługę rekonstrukcji starych odwiertów, co zaowocowało kilkukrotnym wzrostem produkcji. Warnawin utrzymywał w tajemnicy swoją wiedzę inżynierską, ale jego interes biznesowy polegał na tym, że 50% nadwyżki wydobytej ropy było przekazywane Orimi-Oil jako zapłata za usługę. Ropa ta była następnie wysyłana do rafinerii, przetwarzana, a następnie dystrybuowana w całej Rosji jako benzyna, olej napędowy i olej opałowy. Ponieważ produkty sprzedawano na rynku krajowym, program ten nie generował wówczas dewiz, a Dmitrij Warnawin uważał go za drugorzędny priorytet – dlatego powierzył zarządzanie nim swojemu bratu. Wasilij Chmielnicki został zastępcą Aleksandra Warnawina, otrzymując tytuł „kierownika departamentu informacji”. Co tak naprawdę zrobił, pozostawało niewiadomą.

W 1992 roku Orimi-Oil rozpoczęła dostawy produktów naftowych na Ukrainę. Oddział w Kijowie został zarejestrowany 22 lipca 1992 roku, a następnie utworzono spółkę zależną Danapris Ltd. Chmielnicki otrzymał propozycję wyjazdu na Ukrainę i kierowania Danaprisem jako dyrektor i zaufany powiernik rodziny Warwarinów. Słowo „zaufanie” nie było wówczas pustym frazesem, ponieważ całkowita niestabilność rynku ukraińskiego (głównie z powodu hiperinflacji) oznaczała, że ​​konkretne liczby i kwoty były niespotykane. Transakcje często zawierano pod wpływem impulsu, a ryzyko oszustw i nadużyć było zatem bardzo wysokie.

Wasyl Chmielnicki i Andrij Iwanow: podsadzeni oligarchowie

Andriej Iwanow

A potem doszło do kolejnego, brzemiennego w skutki dla Chmielnickiego spotkania. Iwanow Andriej Anatolijewicz — były oficer radzieckiej marynarki wojennej, który służył we Flocie Czarnomorskiej w latach 1987–92 (dowódca jednostki bojowej na krążowniku Moskwa), został zatrudniony w samarskiej filii Orimi-Oil. Najpierw jako inżynier, a następnie jako jeden z kierowników filii, gdzie szczególnie wyróżnił się w walce z konkurencją. A odkąd samarska filia zaczęła dostarczać produkty naftowe na Ukrainę za pośrednictwem Danapris LTD JSC, Wasilij Chmielnicki i Andriej Iwanow bardzo się zbliżyli dzięki wspólnej pracy. Do tego stopnia, że ​​zostali przyjaciółmi na całe życie i partnerami biznesowymi — przynajmniej do dziś.

Ale w tamtym czasie Andriej Iwanow nosił inne nazwisko: dziennikarze odkryli kiedyś jego dane rejestracyjne z 1997 roku, pod którymi występował jako Andriej Dirnberger. Jednak w 2003 roku, pod tymi samymi danymi (ten sam adres, kod DRFO itp.), zarejestrował się jako Andriej Iwanow. Ten bardzo skryty mężczyzna odmówił wyjaśnienia tajemnicy zmiany nazwiska, ale wiadomo, że jego matka i siostry również noszą nazwisko Iwanow (podobnie jak jego żona Natalia).

Andriej Dirnberger Andriej Iwanow

W 1993 roku sprzedaż rosyjskich produktów naftowych na Ukrainie odbywała się za pomocą dość skomplikowanych schematów. Na przykład Nordex negocjował bezpośrednie dostawy ropy naftowej do ukraińskich rafinerii w zamian za barterowe dostawy produktów rolnych. Wasyl Chmielnicki zaproponował Orimi-Oil schemat z udziałem Zaporoskich Zakładów Metalurgicznych: poprzez barter lub za karbowańce (kupony) uzyskane ze sprzedaży benzyny, kupowano i eksportowano metal lub surowce. Następnie uruchomiono tradycyjny mechanizm Orimi Wood: wpływy były przelewane na konta spółek offshore, za pośrednictwem których działała firma, a następnie zyski w walutach obcych wracały do ​​Rosji jako inwestycje i były wykorzystywane do prywatyzacji. Jednak Dmitrij Warwarin nie pochwalał schematu z metalami. Chmielnicki podjął wówczas niezależne działania i zwerbował Andrieja Iwanowa (Dirnbergera), namawiając go do przeprowadzki na Ukrainę i rozpoczęcia tam działalności na dużą skalę. W 1994 roku za pół miliona dolarów wykupili udziały braci Varvarin w ukraińskim oddziale Orimi i założyli własną firmę, Real Group, kontynuując tym samym współpracę z Orimi Wood.

Wasyl Chmielnicki, Andrij Iwanow, Zieloni i przejęcie Zaporoża

Jednak w połowie lat 90. era barterów naftowych dobiegała końca, a rosyjska firma Orimi Wood przerejestrowała się na Orimi i zaczęła intensywnie zajmować się eksportem drewna, budownictwem, statkami parowymi i produkcją herbaty (Princess Nuri i Princess Kandy), tracąc swoją pozycję w branży naftowej. Młodsze, potężniejsze rosyjskie firmy naftowe skierowały swoją uwagę na Ukrainę, przechodząc od sprzedaży hurtowej do całkowitego przejęcia ukraińskiego rynku paliw – przejmując rafinerie i tworząc własne sieci stacji benzynowych. Tylko bardzo duże firmy z własnymi źródłami zaopatrzenia w ropę mogły się temu oprzeć. Dlatego na przykład dość trudna walka między Chmielnickim a Iwanowem o Żytomirnaftoprodukt (musieli przejąć pakiet kontrolny) okazała się bezowocna: partnerzy nie mieli produktów naftowych. Zostali zmuszeni do sprzedaży przedsiębiorstwa komuś, kto je miał, i w ten sposób trafiło ono w ręce Grupy Privat.

Już w 1995 r. Wasyl Chmielnicki podjął decyzję o maksymalnym rozszerzeniu swojego udziału w masowej prywatyzacji, która rozpoczęła się na Ukrainie, wykorzystując doświadczenia zdobyte wcześniej w Rosji.

Jednak jedna z ich pierwszych tego typu inwestycji – nabycie 15% udziałów w Połtawskiej Fabryce Diamentów – pokazała, że ​​posiadanie niewielkiego pakietu akcji spółki pozwalało jedynie na bierne oczekiwanie na skromne dywidendy. Po tym fakcie Wasyl Chmielnicki i Andrij Iwanow woleli działać na większą skalę, nabywając pakiety kontrolne lub przejmując nad nimi kontrolę.

Po zrewidowaniu strategii biznesowej postanowili skoncentrować się na eksporcie metali – na szczęście sprzyjały temu globalne warunki rynkowe. Ponieważ Chmielnicki i Iwanow od 1993 roku mieli lukratywne relacje biznesowe z dyrektorem Zaporoża, Witalijem Sackim, postanowili rozpocząć działalność metalurgiczną na dużą skalę właśnie w tym zakładzie. Proces prywatyzacji ciągnął się przez kilka lat, ale przebiegał według schematu, który doskonale oddaje popularne określenie „prywatyzacja”. Sam pomysł sprzedaży jednego z najbardziej dochodowych przedsiębiorstw Ukrainy został przeforsowany przez jego dyrektora, Sackiego; żonę prezydenta, Ludmiłę Kuczmę (z którą Wasyl Chmielnicki nawiązał relacje biznesowe); Eduarda Szyfrina, przedstawiciela hongkońskiej firmy offshore Linfull Intl Ltd. (zajmował się on eksportem Zaporoża); oraz Aleksandra Schneidera, współwłaściciela firmy Midland.

Najpierw, w 1997 roku, dzięki staraniom Sackiego i Funduszu Majątku Państwowego, Zaporoże zostało przekształcone w spółkę akcyjną. Następnie, z pomocą Sackiego, państwowy pakiet kontrolny przeszedł pod kontrolę Wasyla Chmielnickiego. Towarzyszył temu prawdziwy przekręt i spektakl: Chmielnicki stworzył i poprowadził tzw. „Centrum Gospodarki Ludowej”, które ubiegało się o „efektywne zarządzanie przedsiębiorstwem” i natychmiast uzyskało oficjalną zgodę Funduszu Majątku Państwowego (z pomocą Ludmiły Kuczmy i jej męża), po czym rozpoczęła się grabież. Do 2000 roku trzy czwarte akcji zostało już nabytych przez Midland (Szifrin i Sznaider), Zapad-Reserve (Satsky i prezes FC Metallurg Igor Dworecki) oraz duet Chmielnicki-Iwanow (a właściwie Chmielnicki-Dirnberger), który kupił 33% akcji za 70 milionów dolarów. Ostatni punkt „prywatyzacji” postawił w 2001 roku Midland, który odkupił ostatnie 25% akcji od Funduszu Majątku Państwowego za jedyne 13 milionów dolarów. I to pomimo faktu, że roczny zysk firmy, według szacunków, Szkielet.Org, przekroczyła 100 milionów dolarów rocznie! Później, w 2007 roku, Chmielnicki i Iwanow sprzedali swoje 33% udziałów w Zaporiżstali za 400 milionów dolarów!

Kijowska Grupa Inwestycyjna

Kijowska Grupa Inwestycyjna

Poza tym, przez prawie dziesięć lat otrzymywali nie tylko dywidendy z akcji zakładu, ale także zyski od firm, które na nim zarabiały. Na przykład Stil Trek LLC (założona przez firmy offshore), za pośrednictwem której do zakładu dostarczano złom. Nawiasem mówiąc, młodsza siostra Iwanowa, Irina, przewodniczyła radzie nadzorczej Stil Trek. Byli również właścicielami prywatnej firmy ochroniarskiej Zaporizhstal-Security (zabezpieczenia zakładu) oraz udziałów w Zaporoskiej Koksowni i Zaporoskiej Hucie Rudy Żelaza.

Z prywatyzacją Zaporoża był jednak związany inny, mało znany skandal. Choć Chmielnicki twierdził, że pożyczył pieniądze na zakup akcji od Szyfrina (i rzekomo spłacił je ze swoich pierwszych zysków), rosyjskie źródła przedstawiły inną wersję wydarzeń. Chmielnicki otrzymał pieniądze na Zaporoża od Dmitrija Warwarina, który przekonał go o potencjale takiej inwestycji dla Orimi Wood. Jednocześnie Warwarin inwestował w politykę ukraińską, finansując kampanię wyborczą Partii Zielonych Ukrainy (PZU), która w 1998 roku weszła do Rady Najwyższej z 5,4% głosów – a Wasyl Chmielnicki został deputowanym z ich listy. I tak, gdy nadszedł, jak to się mówi, czas wypłaty dywidend i spłaty długów, Dmitrij Warwarin został zamordowany w Petersburgu 10 marca 2000 roku. Zaledwie kilka miesięcy po jego śmierci imperium Orimi zostało rozbite na kawałki. Główną teorią stojącą za morderstwem był konflikt Warwarina z właścicielami Bałtyckiej Kompanii Żeglugowej. Tak czy inaczej, Chmielnicki nigdy nie został zmuszony do spłaty długu. A potem Andriej Dirnberger postanowił zostać Iwanowem...

Kijowska Grupa Inwestycyjna (KIG) Wasyla Chmielnickiego i Andrieja Iwanowa

Wasyl Chmielnicki i Andriej Iwanow utworzyli tę spółkę holdingową w 2003 roku, aby zarządzać zarówno własnymi inwestycjami, jak i inwestycjami innych akcjonariuszy. KIG z kolei jest zarządzany przez KIG Capital Management, firmę z korzeniami offshore. Początkowo Wasyl Chmielnicki był głównym właścicielem firmy, posiadając 75% udziałów, ale jego udziały zostały od tego czasu zredukowane poprzez przydzielenie mniejszych udziałów wiodącym menedżerom najwyższego szczebla, a Andriej Iwanow natychmiast został jej dyrektorem (z 25%).

Kijowska Grupa Inwestycyjna (KIG) Wasyla Chmielnickiego i Andrieja Iwanowa

Kijowska Grupa Inwestycyjna (KIG) Wasyla Chmielnickiego i Andrieja Iwanowa

Inwestowali we wszystko, co mogło generować stabilny zysk, dążąc do przejęcia, jeśli nie kontroli, to przynajmniej znacznych udziałów. Jednym z pierwszych przejęć KIG (nie licząc przedsiębiorstw przejętych przed jego powstaniem) były ZAO Chlib Kijów (40%) i Kyivmlyn (50%), które kontrolowały stołeczny rynek pieczywa. Choć inwestycja ta wydawała się obiecująca, Chmielnicki nalegał na eliminację „chleba socjalnego” i podniesienie cen pieczywa, podczas gdy Rada Miasta Kijowa (drugi współwłaściciel przedsiębiorstw) kategorycznie blokowała te inicjatywy. Ostatecznie, w 2008 roku, zdając sobie sprawę, że kryzys doprowadzi Chlib Kijów do strat, KIG sprzedał swoje udziały.

Nie była to jedyna próba Wasyla Chmielnickiego, by przejąć kontrolę nad strategicznymi monopolami, gwarantując jednocześnie konsumpcję dóbr i usług. W latach 2004-2005 snuł plany wykupienia stołecznego sektora usług komunalnych, w tym nabycia 18% udziałów w Kyivenergo oraz części udziałów w Kyivgaz i Kyivvodokanal, z zamiarem połączenia ich w spółkę joint venture Kyivenergoholding. Chmielnicki otwarcie deklarował, że chce je „uczynić rentownymi”, co oznaczało podniesienie stawek za media. Projekt utknął w martwym punkcie w 2006 roku: władze stolicy, które były odpowiedzialne za tę prywatyzację, Aleksander Omelczenko Nie został ponownie wybrany na mera Kijowa. Jego następca, Leonid Czernowecki, choć poparł ten plan, chciał, aby jego zięć miał w nim udział. Wiaczesława SuprunenkoSprawa zakończyła się sprzedażą przez KIG swoich udziałów w KyivEnergo Rinatowi Achmetowowi w 2007 r., a także Kyivgazu i przedsiębiorstwa wodociągowego strukturom Suprunenko.

Dużo większe sukcesy w handlu nieruchomościami kapitałowymi odnieśli Chmielnicki i Iwanow.

Już w 2003 roku, po zawarciu porozumienia z „San Sanych” (Omelczenko), zaczęli skupować państwowe przedsiębiorstwa w Kijowie i okolicach, posiadające rozległe tereny. Celem ich działalności deweloperskiej była budowa na tych terenach projektów komercyjnych: centrów handlowych, hoteli, luksusowych mieszkań i tym podobnych. Jednym z pierwszych, które upadły, była stołeczna fabryka „Swarka” – były spawacz Chmielnicki przekształcił jeden z jej warsztatów w centrum handlowe „Gorodok”. Jedną z ostatnich ofiar była legendarna Kijowska Fabryka Motocykli, którą w 2012 roku za 59 milionów hrywien kupiła należąca do Chmielnickiego spółka Capital Index Group LLC. Transakcja została sfinalizowana i zamknięta, ponieważ zagrożone było jedynie 29 hektarów ziemi należącej do zakładu. Podobny los spotkał Ukrwino (4 hektary), a także Kyivgazprylad (1,7 hektara w pobliżu stacji metra Łukjanowska) również został eksmitowany. Niektóre przedsiębiorstwa w latach 2004-2006 znalazły się na skraju bankructwa lub stanęły na krawędzi bankructwa za sprawą spółek KyivEnergo i Kyivvodokanal, kontrolowanych przez Chmielnickiego: wystawiano im astronomiczne rachunki za prąd i wodę, a następnie konfiskowano ich ziemię.

Ziemia była również grabieżana za pośrednictwem spółek-słupów (Trojanda, 20 hektarów), Tarasowki, Buziwskiego, Nowej Ukrainy, a nawet całych kompleksów rolnych (Chotowski, 1500 hektarów). To ostatnie przejęcie wywołało nie lada skandal: ziemia została pospiesznie przydzielona 1 października 2007 roku, na nieplanowanym posiedzeniu Rady Miasta Kijowa, podczas którego posłowie hojnie rozdzielili ponad 2 hektarów między struktury Chmielnickiego (spółdzielnie mieszkaniowe). Okazało się, że część spółek-słupów została założona przez cypryjską spółkę offshore Densec Limited, która założyła również spółkę joint venture KyivEnergoHolding i kilka innych projektów Kijowskiej Grupy Inwestycyjnej.

 

Kijowska Miejska Administracja Państwowa Wasyl Chmielnicki i Andrij Iwanow: podsadzeni oligarchowie KGGAdoc2

Wśród skandalicznych nabytków Chmielnickiego znalazła się stacja pomp w Czapajewce (rejon hołosijowski), na terenie której wzniesiono coś w rodzaju dworu. Według szyldu na bramie nadal była to stacja pomp; według dokumentów – jakiś kompleks uzdrowiskowy – wszak prawo zabrania budowy domów mieszkalnych na tym chronionym obszarze, więc musiały być one „zamaskowane”. Jednak według relacji mieszkańców, w rezydencji tej gościli niekiedy tak znamienici goście, że widok na nich był przerażający.

Co ciekawe, teren stacji pomp jest prawnie własnością estońskiej firmy AS Nelgilin, w której pracowała żona Andrieja Iwanowa, a której dyrektorem był jego były szef ochrony. Co ciekawsze, tajemnicze firmy zarejestrowane w Estonii wspierały interesy Wasilija Chmielnickiego od początku lat 90., a ich założycielem był niejaki „Erik z Petersburga”. Na przykład Albor, spółka należąca do holdingu KIG, który wybudował centra handlowe Gorodok i Libyd Plaza, została założona przez Klamens, firmę zarejestrowaną w Estonii.

Najbardziej znanym nabytkiem Wasyla Chmielnickiego jest stołeczne lotnisko Żulany, które spółka Master-Avia LLC wzięła na długoterminową dzierżawę w 2011 roku. Założycielami Master-Avia są: Akers Invest LLC (Wasyl Chmielnicki), Aviagroup LLC (Andriej Iwanow) i skandaliczna Freelance Group LLC. Jurij Iwaniuszczenko, lepiej znany jako Jura JenakijewskiW 2015 roku przekazał swoje udziały południowoafrykańskiemu biznesmenowi Willemowi Martinusowi de Beerowi, którego uważa się za fasadowego człowieka. Iwan Awramow – Iwaniuszczenko, obecnie „nadzorca” ukraińskiego biznesu. Tymczasem Żulany pozostają w długoterminowej dzierżawie z Chmielnickim, który już rozważa możliwość przeniesienia lotniska, rzekomo z powodu ograniczeń związanych z rozległą zabudową miejską. W takim przypadku jednak obecna lokalizacja Żulany prawdopodobnie trafiłaby w ręce firm Chmielnickiego.

Aktywa Chmielnickiego

Majątek Wasyla Chmielnickiego i Andrieja Iwanowa

Wasyl Chmielnicki: Transakcje „GAK”.

Podczas wyborów do Rady Miasta Kijowa w 2006 roku Chmielnicki i Iwanow utworzyli i sfinansowali Kijowski Komitet Akcji Obywatelskiej (KOA). Ołeksandr Pabat został mianowany przewodniczącym partii. Ponieważ Pabat był osobliwą postacią (brakowało mu charyzmy i słabych umiejętności komunikacyjnych), starali się trzymać go z dala od opinii publicznej. Wyborcy postrzegali KAK jako ruch społeczny.

Aleksander Pabat, Państwowy Komitet Akademicki

Aleksander Pabat

Partnerami Iwanowa-Chmielnickiego byli Igor Balenko, założyciel sieci Furshet i mąż piosenkarki Asi Akhat; Siergiej Spekary, prezes zarządu Kyivgaz; Jarosław Filatow, właściciel Kyivvodokanal; i właściciel sieci handlowej Epicenter. Galina Gerega, założyciel Sintez Bank, bardzo wpływowy, ale skryty biznesmen Aleksander Loifenfeld.

Nic więc dziwnego, że przy takim wsparciu Państwowy Komitet Antykorupcyjny wszedł do Rady Miejskiej Kijowa i miał tam znaczny wpływ, który wykorzystywał do korumpowania swoich sponsorów i założycieli.

Pieniądze nie pachną!

Kijowska Grupa Inwestycyjna inwestowała nie tylko w metalurgię, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i nieruchomości, ale także w banki. Wasyl Chmielnicki był właścicielem trzech banków: Narodowego Banku Inwestycyjnego, Banku Realnego i Banku Chreszczatyk, z których ten ostatni przez długi czas stanowił jedno z głównych źródeł dochodów KIG. Główne, ale nie jedyne, ani nawet największe. Największym wierzycielem Chmielnickiego był i pozostaje rosyjski Sbierbank, który w latach 2007-2008 udzielił jego holdingowi budowlanemu UDP pożyczki w wysokości 250 milionów dolarów. Jednak z powodu wybuchu kryzysu finansowego spłacono jedynie 175 milionów dolarów, ale Sbierbank sfinansował również inne duże zakupy i projekty budowlane Chmielnickiego. Co więcej, według samego Chmielnickiego, było to możliwe dzięki jego bliskim relacjom z Hermanem Grefem, prezesem Sbierbanku od 2007 roku i jednym z ulubionych liberalnych ekonomistów Władimira Putina. Co zresztą wielokrotnie budziło podejrzenia: czy Wasyl Chmielnicki był podstawionym Kozakiem? Ciekawostką jest, że właśnie tak rozpoczął swoją działalność w 1992 roku, przybywając do Kijowa jako wysłannik Dmitrija Warwarina.

Chmielnicki nigdy jednak nie pałał pasją do polityki, choć często wykorzystywał ją na swoją korzyść – pragmatycznie, a nawet cynicznie. W 2002 roku sfinansował kampanie wyborcze dwóch partii jednocześnie: swojej Partii Zielonych i partii Kobiety dla Przyszłości Ludmiły Kuczmy, której był ogromnie wdzięczny za wsparcie udzielone podczas prywatyzacji w latach 90. Nie musiał jednak wydawać żadnych własnych pieniędzy, a jego głównym zadaniem było monitorowanie ich wydatków, aby nie zostały zdefraudowane przez funkcjonariuszy partyjnych. Jednak w tych wyborach obie partie nie osiągnęły progu wyborczego, więc Wasyl Chmielnicki musiał wywalczyć sobie miejsce w Radzie w wyborach uzupełniających w 82. okręgu jednomandatowym w obwodzie zaporoskim. Plotka głosi, że liczenie głosów zostało celowo zakłócone, aby wymusić powtórkę, w której wziął udział Chmielnicki.

W latach 2002-2006 tułał się po Radzie, przechodząc z frakcji Władzy Ludu do frakcji Wybór Ludu, następnie do Związku, a następnie do BJuT. W wyborach w 2006 roku Wasyl Chmielnicki został wybrany z listy Bloku Tymoszenko, ale wraz z powstaniem koalicji Partii Regionów, KPU i SPU zdezerterował, zabierając ze sobą kilka kolejnych „trupów” – co zapoczątkowało kryzys polityczny, który doprowadził do przedterminowych wyborów w 2007 roku. W tych wyborach został wybrany z listy Partii Regionów (nr 100), podobnie jak w 2012 roku (nr 37). Chmielnicki mógł sobie pozwolić na zakup korzystnych mandatów: w 2013 roku magazyn Focus oszacował jego majątek na 888 milionów dolarów (21. miejsce na liście najbogatszych Ukraińców).

Żona Wasilija Chmielnickiego, Zoja Litwin

Wasyl Chmielnicki z żoną Zoją Litwin

Jednak do 2015 roku jego majątek szacowano na zaledwie 143 miliony. Początek kryzysu dotknął przede wszystkim sektor nieruchomości i pokrewne branże, a w ostatnich latach Wasyl Chmielnicki koncentrował się wyłącznie na nich. Jednocześnie jego główny wierzyciel, Sbierbank, zaczął doświadczać pewnych trudności, nie tyle natury ekonomicznej, co politycznej. Wydawałoby się, że Chmielnicki powinien był wykazać się przedsiębiorczością, która kiedyś pozwoliła mu wyjść z branży metalurgicznej przed globalnym załamaniem cen i skupić się na nowych obszarach biznesowych. Jednak z jakiegoś powodu uparcie trzyma się inwestycji w nieruchomości budowlane i nadal realizuje nowe projekty – poszukując nowych źródeł finansowania. W ten sposób, w lutym 2014 roku, po odejściu z frakcji Partii Regionów do nowej frakcji parlamentarnej „Suwerenna Europejska Ukraina”, Wasyl Chmielnicki nagle stał się zagorzałym zwolennikiem integracji europejskiej. W 2016 roku, jako właściciel firmy budowlanej UDP, wziął udział w Europejskim Szczycie Biznesu z projektem utworzenia parku przemysłowego w Białej Cerkwi i propozycją zainwestowania w niego ćwierć miliarda euro.

Sergey Varis, dla Skelet.Org

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!