„Zespół kolaborantów”: co ukrywa i o czym nie mówi posłanka Julia Yatsyk

Julia Jacych, deputowana ludowa Chaporożii, dossier, biografia, informacje kompromitujące

„Zespół kolaborantów”: co ukrywa i o czym nie mówi posłanka Julia Yatsyk

Julia Jacyk jest prawdopodobnie najbardziej widoczną „gwiazdą” dzisiejszej zaporoskiej sceny politycznej. Niewątpliwie jej droga do sławy jest przede wszystkim jej własna: Julia Jacyk ma niezaprzeczalny talent do autoprezentacji, pisze. otwarte-ua.

Nadmierna aktywność w mediach społecznościowych, zamiłowanie do szumu medialnego i skandali, połączone z bystrym umysłem, kobiecym urokiem i zdolnością do manipulacji – oto skuteczna formuła sukcesu posłanki Yatsyk, która nie kryje swoich wielkich ambicji politycznych.

Jak głosi przysłowie, im jaśniejsze światło, tym głębszy cień. Są w życiu Julii Grigoriewnej momenty, o których wolałaby nie pamiętać. Nie należy ich jednak zapominać. I dla wielu, jesteśmy pewni, pewne aspekty politycznego „diamentu” o imieniu Jacyk będą zupełnie nieoczekiwanym odkryciem.

Julia Jacyk, szefowa kancelarii prawnej z Wasyliwki, wkroczyła do wielkiej polityki w 2019 roku. Była to jej druga próba wejścia do Rady Najwyższej. Lista partii Sługa Narodu była praktycznie pewniakiem. Jednak dla pragmatycznej Jacyk siły polityczne Wołodymyra Zełenskiego okazały się, jak to się mówi, jedynie środkiem transportu do Rady.

Jacyk natychmiast zdystansowała się od „sług” i demonstracyjnie zignorowała inicjatywy, na których zbudowano „SN” i program prezydenta. Zełenski.

Jak wielu pamięta, na kilka dni przed wojną Julia Yatsyk oświadczył, że będzie kandydować na mera Zaporoża, podkreślając, że nie interesuje jej, co na ten temat myśli partia Sługa Narodu.

W październiku 2022 roku Yatsyk w końcu zerwała współpracę z siłą polityczną, która mianowała ją posłanką ludu, i to z czysto kobiecym sarkazmem. skomentował„Żyliśmy bez miłości i rozstaliśmy się bez smutku”.

Od ponad roku prawie wszyscy 79. okręg wyborczy Obwód parlamentarzystki Julii Jacyk jest okupowany i pogrążony w katastrofie humanitarnej. Jednak Julia Grigoriewna dawno zapomniała o swoich wyborcach, skupiając się wyłącznie na intrygach w centrum regionu.

Jacyk była spokojna o swój majątek, gdyż okupanci, ku wielkiemu zaskoczeniu mieszkańców, otoczyli strażą dom posła ludowego w Wasiljewce i do dziś nikt nie wkroczył na teren tej dość zamożnej posiadłości.

Początkowo, w pierwszych tygodniach inwazji, Jacyk zdawał się „organizować” dostarczanie pomocy humanitarnej do wsi rejonu wasilijskiego, ale działalność ta szybko zanikła, ponieważ nieszczęśni ludzie żyjący pod okupacją nie stanowili już interesu wyborczego dla Julii Jacyk, która postawiła sobie za cel zostanie merem Zaporoża.

Czy słyszeliście kiedyś o Julii Jacyk martwiącej się o los mieszkańców swojego 79. okręgu? Być może, jako prawniczka, spędziła ostatni rok broniąc praw mieszkańców swojego okręgu – uchodźców i osób pozostających pod okupacją i w „szarej strefie”, organizując zaopatrzenie medyczne i walcząc o uwolnienie zakładników?

Sądząc po jej aktywności na Facebooku, rok temu, w kwietniu 2022 roku, przestała pomagać mieszkańcom rejonu i całkowicie przeniosła się na Zaporoże.

Jednocześnie wszyscy widzimy, jak Iwan Fiodorow dosłownie „ukrzyżował” się za swoje miasto przez cały rok wojny. Dosłownie trzyma rękę na pulsie Melitopola, codziennie informując całą Ukrainę o tym, co się tam dzieje.

Siergiej Minko, Paweł Melnik, Aleksander Ponomariew

Jednoznaczne stanowisko zaprezentowali również posłowie z okupowanych rejonów obwodu zaporoskiego – Serhij Minko, Pawło Melnyk, a nawet poseł Opozycyjnej Platformy – Za Życie Ołeksandr Ponomariow.

W przeciwieństwie do nich, Julia Yacyk nie tylko udaje, że jej okręg już nie istnieje, ale nie wydała ani jednego publicznego oświadczenia przeciwko kolaborantom. I to nie przypadek.

Julia Jacyk. Zespół marzeń Wasiljewskiego

Wiadomo na pewno, że Yatsyk utrzymuje kontakty z wieloma ludźmi ze swojej „orbity”, którzy poszli na służbę wroga.

Na przykład ze swoim przyjacielem Wasiliewem, kryminalnym autorytetem Armenem Altunianem, który według dostępnych informacji jest „nadzorcą” zaporoskiej zorganizowanej grupy przestępczej „Artaszy” w obwodzie.

Ten oszust zyskał sławę w całym regionie na rok przed wojną, kiedy wywołał chaos w Wasiliewce. spalił parking z dziewięcioma samochodami. Julia Jacyk, która była już wtedy posłanką, zadeklarowała, że ​​będzie domagać się wszczęcia śledztwa w tej sprawie. Jednak zgodnie z najlepszymi tradycjami unikania oskarżeń, śledztwo Jacyka rozpłynęło się jak piasek w wodzie, nie kończąc się niczym.

Na samym początku okupacji Armen Altunian został jednym z nadzorców dystrybucji pomocy humanitarnej w Wasiliewce pod auspicjami Julii Jacyk. Pozostał na okupowanym terytorium, znajdując wspólny język z Rosjanami.

Armen Altunyan

Armen Altunyan

Julia Jacyk również nie wspomina o presji wywieranej na rolników w jej rejonie i eksporcie zboża z rejonu wasiljewskiego przez Krym do Rosji. Organizatorem tego procesu jest były naczelnik administracji rejonowej Władysław Sadownik.

Ten zdrajca podróżuje po regionie z uzbrojoną ochroną i ma „etykietę” FSB. Nawiasem mówiąc, jego matka w czasie inwazji pracowała w radzie wiejskiej Małej Biełozerki, zajmując się między innymi rejestracją wojskową. Chętnie współpracowała z okupantami, przekazując im wszystkie swoje dokumenty rejestracyjne, a obecnie pracuje w lokalnej administracji.

Mówiąc najprościej, Małaja Biełozerka to wieś wielkości miasta Dniepropietrowsk, w której mieszka ponad 5 osób i znajduje się Zaporoska Huta Rudy Żelaza.

Od ubiegłego lata były szef administracji państwowej rejonu wasiljewskiego, Sadownik, aktywnie naciskał na gospodarstwa rolne w tym rejonie, aby przerejestrowały dzierżawy gruntów zgodnie z prawem rosyjskim, zarejestrowały się w rosyjskich rejestrach i zmusiły je do sprzedaży zboża Rosjanom po zaniżonej cenie.

Zorganizowana grupa przestępcza Dniepro-Rudno, dowodzona przez braci Gevorga i Gora Galechanów, pomaga „przekonywać” opornych za pomocą zastraszania i siły fizycznej.

Gor Galechan

Gor Galechan

Bracia Galeczanie, nazywani „nadzorcami” Dnieprorudnego, mają długą i bogatą historię kryminalną, w której wyłudzali haracze od przedsiębiorców z rejonu wasilijskiego. Uniknęli jednak więzienia nie tylko dzięki korupcji lokalnych organów ścigania, ale także dzięki znakomitej pracy prawniczej Julii Jacyk.

Czy warto tłumaczyć, dlaczego Julia Grigorjewna nie ma pojęcia o poczynaniach wszystkich tych postaci w jej okręgu, choć tymczasowo zajętym, i nie powiedziała z mównicy parlamentarnej ani słowa o trwającym bezprawiu, nie mówiąc już o słowach wsparcia dla stawiających opór rolników.
Julia Jacyk utrzymuje również kontakt z Andrijem Chołoszą, zagorzałym kolaborantem i byłym szefem administracji rejonu wasiliewskiego. Chołosza od samego początku inwazji dokonał wyboru i przyłączył się do okupantów.

Kariera Cholosha jako zdrajcy rozpoczęła się od nagrania filmu dla rosyjskiej propagandy, w którym wezwał obronę terytorialną Zaporoża i ukraińskie siły zbrojne do złożenia broni i „niestrzelania” do mieszkańców Wasyliwki.

Andriej Chołosza

Andriej Chołosza

Yulia Yatsyk, Andrey Kholosha

A oto były wicemer Kamionki Dnieprowskiej, Andrij Kononenko, który został powołany na to stanowisko zgodnie z kwotą Julii Jacyk i realizował wszystkie jej projekty pod nadzorem samej Jacyk i jej siostry, byłej wiceszefowej administracji rejonu wasiliewskiego i członkini rady obwodowej Natalii Kruglak.

A teraz „stworzenie” Julii Jacyk jest odpowiedzialne za wydawanie rosyjskich paszportów miejscowym mieszkańcom.

Yatsyk ma dobrą „drużynę” w tym rejonie, nie ma co o tym mówić...

Andrij Kononenko, zdrajca z ramienia Julii Jacyk, jest po lewej stronie.

Andrij Kononenko, zdrajca z ramienia Julii Jacyk, jest po lewej stronie.

Innym ważnym współpracownikiem w zespole Julii Jacyk jest Denis Kalinin. Jako przewodniczący rady rejonowej, Kalinin nadzorował w jej imieniu wszystkie jej projekty w Wasiliewce.

Denis Kalinin i Julia Jacyk

Denis Kalinin i Julia Jacyk

Po raz kolejny członek ekipy Julii Jacyk okazał się aktywnym „kelnerem” rosyjskiego świata: Denis Kalinin natychmiast sprzedał się okupantom, a teraz jest „wicemerem” Wasiljewki i tubą rosyjskiej propagandy, opowiadając wszystkim, jak dobre stało się życie od czasu „wyzwolenia”.

Denis Kalinin, członek zespołu Julii Jacyk

Denis Kalinin, członek zespołu Julii Jacyk

Innym znanym współpracownikiem i powiernikiem Julii Jacyk w rejonie wasiliewskim jest Siergiej Sokołowski, który od czasu inwazji kierował rosyjskim resortem oświaty, indoktrynując w ten sposób dzieci. On i Julia Jacyk pozostają w kontakcie do dziś.

W tym samym czasie przeciwnicy Jacyka w regionie, tacy jak mer Dniepropietrowskiego Jewgienij Matwiejewi wicemer Energodaru Iwan Samojdiuk zostali zabrani do piwnicy natychmiast po przybyciu okupantów. Samojdiuk został niedawno uwolniony z rąk Rosjan po 11 miesiącach niewoli, podczas gdy o Matwiejewie nie było żadnych wieści od ponad roku.

Za kulisami Rady Najwyższej twierdzą, że to właśnie jej długotrwałe powiązania i interakcje z licznymi zdrajcami na okupowanych terytoriach, przy całkowitym ignorowaniu zwykłych ludzi, którzy tam pozostali, stały się „ostatnią kroplą” i powodem wydalenia Jacyk ze Sługi Narodu.

Ale po stronie ukraińskiej w zespole Julii Yacsyk również można znaleźć dość kontrowersyjne postacie.

Weźmy na przykład najbliższego współpracownika Yacyka, Nikołaja Duchonczenkę. Jego profil na Facebooku jest dosłownie składa się z Z postów Julii Yatsyk. To naprawdę bliscy przyjaciele i towarzysze.

Ale w przeszłości „Kolczyk” Duchonczenko był skorumpowanym policjantem, który wymuszał haracze.

„Młodzi i wcześni” ten pierwszy Śledczy Duchonczenko został przyłapany na wymuszaniu 1000 dolarów łapówki od handlarza narkotyków z Wasiljewska w zamian za niewszczynanie postępowania karnego. To długotrwała sprawa, w której prawniczka Jacyk doskonaliła swoje umiejętności „zbliżania się” do sędziów – i nie bez sukcesów: Nikołaj Duchonczenko z powodzeniem uniknął oskarżenia i został nie tylko asystentem posłanki Jacyk, ale także jej bliskim przyjacielem.

Julia Jacyk i Nikołaj Duchonczenko

Julia Jacyk, starając się unikać wspominania o okupowanym przez siebie 79. okręgu i zespole starannie dobranych współpracowników, ostatnio aktywnie zabiega o względy wojska i całkiem nieźle jej to idzie. Rozgłos, aktywna autopromocja i umiejętność bycia kimś, a nie kimś – to niewątpliwie mocne strony posłanki Jacyk.

Na przykład, dziś, żeby być modnym, trzeba aktywnie robić sobie selfie z żołnierzami. I nieważne, że trzeźwe komentarze nieskrępowanych obywateli toną w morzu lajków: najważniejsze jest dobre zdjęcie.

Jednocześnie mało kto zadaje sobie pytanie: dlaczego Julia Yacyk wyjeżdża na stanowiska?

Początkowo, jesienią ubiegłego roku, aby mieć stałą możliwość robienia sobie „selfie” z ludźmi w mundurach wojskowych, Julia Yacyk została... ochotniczką i wstąpiła w szeregi Zaporoskiej Ochotniczej Grupy Obronnej nr 6 (ochotnicza formacja paramilitarna społeczności terytorialnej), składająca się głównie z emerytowanych funkcjonariuszy organów ścigania, i otrzymała stosowną identyfikację.

Julia Yatsyk, certyfikat wolontariusza

Julia Yatsyk pokazuje swoją legitymację wolontariuszki DFTG nr 6.

Wkrótce jednak nadarzyła się okazja, by odwiedzić 110. Zaporoską Samodzielną Brygadę Obrony Terytorialnej. Julia Jacyk wykorzystała tę okazję, natychmiast zyskując zaufanie dowództwa 110. Brygady i ostatecznie zostając doradcą dowódcy brygady Aleksandra Ignatiewa.

I znów ulegając kobiecemu urokowi i stanowczej energii, nikt nie zadaje pytań:

— Jakich rad może udzielić dowódcy 110. Brygady Troickiej posłanka, która zbudowała swoją karierę prawniczą na obronie przestępczych bossów, rabusiów i wymuszeń, a której zespół składa się niemal wyłącznie z wysoko postawionych kolaborantów?

Jak to się stało, że ktoś, nawet poseł, który nie ma dostępu do tajemnic wojskowych, ma swobodny dostęp do dokumentów sztabowych, planów dowodzenia i od wielu miesięcy bierze udział w tajnych posiedzeniach dowództwa wojskowego?

Kto wie, może właśnie dlatego kontrofensywa 110 Brygady nie idzie dobrze?

Aleksander Ignatiew i Julia Jacyk

Aleksander Ignatiew i Julia Jacyk

A jeśli pułkownik Ignatiew nie zdaje sobie sprawy z zakresu powiązań swojej doradczyni Julii Yacyk, to dziwne, że SBU i kontrwywiad nie zwracają uwagi na te sprawy.

W końcu informacja o prawdziwej naturze „zespołu Jacyka” nie jest niczym nowym i prawdopodobnie jest znana ukraińskim służbom wywiadowczym. Może po prostu grają na zwłokę, skrycie?

Krótko mówiąc, obserwujmy uważnie Julię Yacyk i jej otoczenie, nie ulegając jej urokowi, przebiegłości ani zręcznej manipulacji. A co najważniejsze, pamiętajmy, że to zawsze świta czyni „królową”.

Tematycznie: Ujawniono, gdzie zastępca szefa regionu Zlata Niekrasowa świętowała Nowy Rok (zdjęcie)

Kradzież pomocy humanitarnej: Szef prokuratury w Zaporożu doprowadził sprawę do ślepego zaułka i kłamie, że jej nie popełnił – poseł

Patroni 87-milionowej defraudacji – sprawa braci Pustovarov i Marchenko

Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!