Arsen Awakow: Kryminalna przeszłość ministra spraw wewnętrznych
Na Ukrainie skazani wcześniej prezydenci i prokuratorzy generalni od dawna są na porządku dziennym. Gdyby ukraińskie organy ścigania nie były tak skorumpowane i nie umarzały spraw karnych za łapówki lub na rozkaz, moglibyśmy mieć byłego ministra spraw wewnętrznych. Co więcej, biografia Arsena Awakowa zawiera wystarczająco dużo epizodów kryminalnych, by uzasadnić więcej niż jedną karę więzienia! To po prostu zdumiewające, że człowiek, który przez całe życie miał tak skomplikowaną relację z prawem, od trzech lat jest jego egzekutorem, zyskując reputację najbardziej „niezastąpionego” ministra w rządzie!
Arsen Awakow. Jak radziecki inżynier został bankierem?
Jakżeż to? Ćwierć wieku temu, na przełomie epok politycznych i gospodarczych, obywatele rozpadającego się ZSRR szczerze wierzyli, że wraz z upadkiem „dyktatury Partii Komunistycznej” i przejściem do „gospodarki rynkowej” każdy będzie miał szansę zostać milionerem – wystarczyło staranniej myć i sprzedawać te przysłowiowe jabłka, myć i sprzedawać. Okazało się jednak, że milionerzy (oczywiście nie z bonów) to nie ci, którzy myją jabłka, ale ci, którzy je hurtowo transportują lub prywatyzują, a następnie dzierżawią całe sady. Co pomogło prostemu radzieckiemu inżynierowi, Arsenowi Awakowowi, postawić pierwsze kroki w wielkim biznesie, a następnie stać się jednym ze stu najbogatszych ludzi na Ukrainie, stając się jednym z ministrów oligarchów rządów „po Majdanie” – takiego, którego większość interesów jest ulokowana za granicą? Ten artykuł to zgłębi. Szkielet.Org.
Arsen Borisowicz Awakow urodził się 2 stycznia 1964 roku we wsi Kirow (obecnie Binagadi), położonej na obrzeżach Baku w Azerbejdżanie, jako syn Borisa Surenowicza Awakowa (1936–1995), pilota wojskowego. Jego ojciec był etnicznym Ormianinem i urodził się pod nazwiskiem Awakian, które „zrusyfikował” jeszcze w szkole lotniczej. Jego matka, Tatiana Matwiejewna Awakowa, również „zrusyfikowała”: w 2014 roku rzekomo z jej otoczenia wyciekły informacje, że jej panieńskie nazwisko brzmiało Tania Gabarajewa i pochodziło ze wsi Tilian w obwodzie Znaur w Osetii Południowej. Mówi się, że to może wyjaśniać nadmiernie agresywną wrogość, jaką Arsen Awakow żywi do byłego prezydenta Gruzji: podczas wojny w sierpniu 2008 roku obwód Znaur bardzo ucierpiał z rąk żołnierzy Micheila Saakaszwilego.
Jest to jednak tylko przypuszczenie. Jak wiadomo, Awakow nigdy nie słynął z dobrych manier i powściągliwości – co wcale nie dziwi, biorąc pod uwagę jego przeszłość.
Kostka z Szkielet.Org, dla nastroju:
Rodzina pilota często się przeprowadzała (po Związku Radzieckim i Czechosłowacji), ostatecznie kończąc koczowniczy tryb życia w latach 70. XX wieku i osiedlając się na stałe w Charkowie. Arsen ukończył tam szkołę średnią, a rodzice zapewnili mu pracę jako preparator w Charkowskim Instytucie Politechnicznym (obecnie Narodowy Uniwersytet Techniczny) w Katedrze Automatyki Systemów Sterowania, gdzie następnie studiował. W biografii Awakowa można zaobserwować dalsze zamieszanie: brak informacji o jego służbie wojskowej, podaje się, że w 1987 roku rozpoczął pracę jako inżynier w Instytucie Badawczym Ochrony Wód, a jednocześnie podaje się, że dyplom inżyniera systemów uzyskał dopiero w 1988 roku. Ale inżynier bez dyplomu był nie do pomyślenia w czasach sowieckich, w przeciwieństwie do dzisiejszych ministrów bez dyplomu!
A oto najciekawsza część! We wszystkich wersjach biografii Awakowa, które udało mi się znaleźć, Szkielet.OrgJego kariera biznesowa rozpoczęła się w 1990 r. od założenia spółki akcyjnej Investor, swojego pierwszego i najważniejszego przedsięwzięcia (wtedy Investor działał jako założyciel i udziałowiec innych przedsięwzięć, przekształcając się w spółkę holdingową).
Do 1992 roku Awakow zarobił tyle, że potrzebował własnego banku – i dlatego (a raczej Inwestor JSC) założył JSCB Basis. W ciągu zaledwie dwóch lat awansował z inżyniera zarabiającego 250 rubli do bankiera! Na Zachodzie powstają filmy i książki o takich geniuszach, ale z jakiegoś powodu nasz bohater uparcie milczał o złotych jabłkach, dzięki którym dorobił się fortuny.
Tajemnica wyszła na jaw lata później, choć informacje o działalności Awakowa na początku lat 90. są dość szczątkowe – był on jednym z najbardziej skrytych oligarchów Charkowa. W związku z tym w 1990 roku Arsen Awakow wraz z Giennadijem Gajewem (ur. 1963) i skazanym wcześniej Ołeksandrem Konowałowem (ur. 1949) założył spółkę akcyjną „Inwestor” – w której główną rolę odgrywał Konowałow, a nie Awakow. Ich pierwszym biznesem nie były jabłka, lecz metale kolorowe, które Awakow i Gajew gdzieś „wydobywali”, a Konowałow sprzedawał za dewizy lub w barterze. Jednak oprócz dochodów z metalu „Inwestor” dysponował znacznymi funduszami o nieznanym pochodzeniu, których komercyjna eksploatacja stała się powodem powstania spółki akcyjnej „Inwestor” SA (w tamtym czasie w kraju nie było wielu spółek akcyjnych). Krążą pogłoski, że pieniądze te mogą pochodzić od jednej z charkowskich grup przestępczych.
W 1992 roku Investor, za pośrednictwem Basis Bank, zaczął inwestować w liczne obiecujące projekty. Wtedy doszło do następujących wydarzeń: organy ścigania aresztowały niejakiego Walszonoka, dyrektora firmy Potok, powiązanej z Investor JSC, oskarżając go o defraudację na dużą skalę. Aleksander Konowałow skontaktował się z Giennadijem Kernesem (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Giennadij Kernes: Ciemne karty przeszłości burmistrza Charkowa), który wówczas romansował z Oksaną Gajsińską (swoją przyszłą żoną), córką zastępcy prokuratora generalnego Jurija Gajsińskiego. Za pośrednictwem Kernesa i Oksany podarował Gajsińskiemu kilka prezentów, między innymi opłacił jego wakacje w sanatorium kosztem spółki Investor JSC. Był to nieodpowiedzialny ruch: pojawili się śledczy z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i zaczęli wrabiać Konowałowa w korupcję. Sam Investor również był zagrożony bankructwem, a jego konta mogły zostać zamrożone.
I nagle, niespodziewanie, wszystko ułożyło się idealnie dla Arsena Awakowa. Pod koniec 1992 roku Aleksandr Konowałow zginął od dwóch strzałów z bliskiej odległości. Według oficjalnej wersji, której sam Awakow się trzymał, Konowałowa zabił jego ochroniarz, który zamierzał okraść jego szefa i uciec z portfelem i zegarkiem do Doniecka. Ochroniarz został znaleziony martwy kilka miesięcy później, więc morderstwo przypisano jemu. Jednak Leonid Rojtman (ps. „Lyonya Dlinny”), były członek ukraińskiej i amerykańskiej mafii lat 90., twierdził w jednym ze swoich „zeznań”, że to Awakow rzekomo zlecił zabójstwo Konowałowa, a zabójstwa dokonali ludzie szefa mafii Aleksandra Milczenki (ps. „Matros”). Niezależnie od tego, czy to prawda, czy nie, po śmierci Aleksandra Konowałowa spółka Investor JSC pozostała całkowicie pod kontrolą Arsena Awakowa, który został głównym udziałowcem i właścicielem firmy, oraz jego wiernego towarzysza, Giennadija Gajewa.
Załaduj kondensat do beczek!
Nie wszyscy Ukraińcy wiedzą, że herbata Ahmad sprzedawana na Ukrainie, uważana za jedną z najlepszych w kraju, trafiła na Ukrainę dzięki Awakowowi: w 1994 roku Inwestor rozpoczął import tej herbaty, a w 1999 roku otworzył w Charkowie „Ukraińską Fabrykę Herbaty Ahmad”, która zajęła się przetwarzaniem importowanej herbaty sypanej. Co ciekawe, znawcy herbaty uważają charkowską herbatę Ahmad za zdecydowanie gorszą, a krążą również pogłoski, że Awakow przyczynił się do problemów z importem głównego konkurenta Ahmada, herbaty Dilmah (pakowanej na Sri Lance bezpośrednio przez producenta), która od 2015 roku praktycznie zniknęła z ukraińskich półek sklepowych.
Jednak to nie herbata uczyniła Arsena Awakowa jednym z najbogatszych oligarchów Ukrainy, lecz kondensat gazowy wydobywany ze złóż w obwodzie charkowskim, a później połtawskim. Awakow wszedł w ten biznes w połowie lat 90. i tylko on wie, jak i za czyim pośrednictwem. Wiadomo jedynie, że do 1996 roku biznes ten znajdował się pod kontrolą grupy charkowskiej, na której czele stał ówczesny przewodniczący rady obwodowej Ołeksandr Maselski. Istnieją informacje, że mieli oni bliskie znajomości (być może za pośrednictwem zięcia Maselskiego, Ołeksandra Jarosławskiego). Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Aleksander Jarosławski: Trzy małżeństwa „króla” charkowskiego), co więcej, Maselsky faworyzował Awakowa i udzielał mu pewnego wsparcia.
Awakow nadużywał tego wsparcia, o czym świadczy wszczęte w latach 90. postępowanie karne w sprawie kradzieży kondensatu gazowego ze złoża Bałakleja należącego do przedsiębiorstwa przetwórstwa gazu Szebelinkagazdobycza, w które wplątała go prokuratura. Szczegóły sprawy pozostają nieznane (została ona zamknięta i „zaginiona” jeszcze przed pierwszym Majdanem), ale źródła ujawniły istnienie procederu zaniżania oficjalnej produkcji kondensatu, a pozostała część trafiała do przedsiębiorstw Awakowa, spółki Investor-Neftegaz LLC i spółki akcyjnej Investor-Atika, a także spółek powiązanych: Charkowskiego Przedsiębiorstwa Rejonowego Zakładu Przetwórstwa Gazu (CJSC) i Fabryki Dodatków Paliwowych (CJSC).
Od 1996 roku działalność gazowa Avakova uległa rozszerzeniu: Inwestor założył spółkę Energy-95 LLC, której udziałowcami byli również Ashot Amiryan (wiceprezes Investor) i Igor Kotvitsky (były sekretarz Avakova, którego awansował na swojego najbliższego asystenta). Informacje na ten temat: Igor Kotvitsky, zamożny poseł, czyli „portfel” Arsena AwakowaNastępnie pojawiła się spółka Nadra LLC, należąca do Aleksandra Dymenki i Aleksandra Karimana, również zaufanych wspólników Awakowa, Investor-Poisk, Solo LTD i inne przedsiębiorstwa. W ciągu kilku lat z powodzeniem „wydoili” kilka złóż: Denisowskie, Ogulcowskie, Narożniańskie, Maryńskie i Sachalińskie. W 2004 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko Kotwickiemu i Karimanowi, ale zostało ono umorzone natychmiast po Majdanie. ![]()
Wydobyty gaz dostarczano za pośrednictwem spółki Investor-Neftegaz LLC do CHPP-3 CJSC i Teploset CHPP-4 CJSC – te dwie spółki zostały specjalnie utworzone przez Awakowa w celu dzierżawy charkowskich CHPP-3 i CHPP-4. Prywatyzacja ciepłowni była niemożliwa, więc na ich barki nałożono pasożytniczych pośredników. Co ciekawe, CHPP-3 dostarcza energię elektryczną i ciepło przemysłowemu gigantowi Turboatomowi, a na początku XXI wieku Awakow opracował plan jej prywatyzacji poprzez zadłużenie CHPP-3 (typowy plan tamtych czasów). Jednak, najwyraźniej wątpiąc we własne możliwości, Awakow zaproponował Konstantinowi Grigoryszynowi wdrożenie tego planu „dla obu stron” (Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Konstantin Grigoryszyn, wybitny oligarcha Ukrainy i Rosji), a nawet planował sprzedać mu 50% akcji spółki JSC TEC-3.
Jednak prywatyzacja Turboatomu przez Grigoryszyna nie doszła do skutku, zanim się w ogóle rozpoczęła, pomimo pełnego poparcia Awakowa, który pełnił funkcję gubernatora Charkowa od lutego 2005 do lutego 2010 roku. Po 2010 roku dyrektor Turboatomu Wiktor Subbotin osiągnął porozumienie z nowym kierownictwem Charkowa (Kernes i Dobkin, więcej szczegółów Michaił Dobkin: Dopa jest na haczyku Gepy) o rozwiązaniu umowy dzierżawy elektrociepłowni-3 przez spółkę CJSC CHPP-3 i powrocie ciepłowni na własność miasta.
Awakow, którego działalność była wówczas pod ostrzałem na wszystkich frontach, nie trzymał się zbyt mocno Elektrociepłowni nr 3 i szybko stało się jasne, dlaczego: Elektrociepłownia nr 3 miała dług wobec Naftogazu w wysokości 340 milionów hrywien. Ale jak i dlaczego, skoro firmy Awakowa dostarczały gaz Elektrociepłowni nr 3 za pomocą sprytnych sztuczek? Najwyraźniej był to kolejny przekręt, dzięki któremu firmy Awakowa po raz kolejny oszukały państwo.
Przed czym uciekał Arsen Awakow?
31 października 2012 roku Aleksander Motylewski, prezes zarządu Investor JSC, który pracował w firmie od połowy lat 90., popełnił samobójstwo w Charkowie. Jego śmierć odbiła się szerokim echem nie tylko dlatego, że w tym samym momencie główni oskarżeni w najnowszej sprawie karnej Investora (Awakow, Amirjan, Kotwicky i Gaevoy) ukrywali się w słonecznej Italii, gdzie udało im się przenieść znaczną część swojego kapitału. Tak narodziła się włoska firma Awakowa, która działa tam do dziś.Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Dolce vita ARSEN AVAKOVA: WŁOSKI BIZNES I OFFSHORE). Podczas gdy Awakow i jego najbliżsi współpracownicy i współpracownicy rozkoszowali się śródziemnomorską bryzą, Motylewskiego pozostawiono na Ukrainie, by poniósł ciężar odpowiedzialności, wezwany do stawienia się przed śledczymi. W swoim pożegnalnym liście Motylewski oskarżył Awakowa o wrobienie swoich pracowników, a nawet obrzucił Amirjana obelżywym imieniem. W rezultacie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wszczęło kolejne postępowanie karne (o podżeganie do samobójstwa), obiecując przesłuchanie Awakowa jako podejrzanego. W odpowiedzi Awakow natychmiast skontrował z Włoch, że Motylewskiego torturowano przesłuchaniami i groźbami ze strony śledczych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Prokuratury, wykonując polecenia „reżimu”.
- Pożegnalna notatka Motylewskiego
- Pożegnalna notatka Motylewskiego
W tym zamieszaniu, informacja od urzędników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przedostała się do mediów niemal niezauważona, twierdząc, że w mieszkaniu Motylewskiego, który rzekomo wyskoczył z okna, znaleziono kilka listów pożegnalnych oraz nóż ze śladami krwi. Te nowo ujawnione fakty nie miały jednak wpływu na śledztwo i dwa miesiące później Awakow, wybrany do Rady Najwyższej z listy BJuT, wrócił do Kijowa, gdzie chronił go immunitet parlamentarny i status polityka opozycji. Pytanie jednak nie brzmi, dlaczego wrócił, ale dlaczego uciekł.
Arsen Awakow od samego początku swojej działalności miał ciągłe problemy z prawem. Podczas gdy inni aspirujący oligarchowie opracowywali pomysłowe legalne metody na praktycznie legalne unikanie płacenia podatków lub czerpanie zysków z różnych usług, Awakow po prostu kradł benzynę lub oszukiwał naiwnych obywateli. Na przykład w 1998 roku jego bank, Basis, uruchomił loterię pod nazwą „Wspólna budowa metra”, obiecując przeznaczyć wszystkie wpływy na budowę nowych stacji metra w Charkowie. Jednak miejsce pobytu ponad 10 milionów hrywien (prawie 6 milionów dolarów według ówczesnego kursu wymiany) pozostaje nieznane; pytanie to nigdy nie zostało zadane: loteria odbywała się z „błogosławieństwem” władz miasta, które prawdopodobnie były wtajemniczone w proceder. W proceder ten był również zaangażowany Askharbek Jelojew, akcjonariusz Basis i założyciel 50 spółek-słupów oraz charkowskiego trustu „Szybkie Pieniądze”. W 1994 roku ta piramida finansowa oszukała mieszkańców Charkowa na kwotę 2,83 mln dolarów, z czego część trafiła na konta w Basis.
W 2004 roku, oprócz spraw karnych za kradzież gazu i podatków, wszczęto postępowania o unikanie płacenia podatków przeciwko kilku firmom Awakowa – ale i te zostały zamknięte natychmiast po Majdanie. Co więcej, po objęciu urzędu gubernatora Charkowa, Arsen Awakow zaczął budować „dach” dla swoich firm i otoczenia, nie wahając się jednocześnie stawiać warunków ministrowi spraw wewnętrznych Łucence.informacje o tym: Jurij Łucenko. „Terminator” ukraińskiej polityki).
Gubernator Awakow natychmiast przekazał również wszystkie podległe mu agencje państwowe i budżetowe do obsługi swojego banku Basis, a setki milionów hrywien z funduszy publicznych zaczęły przepływać przez ich konta. W listopadzie 2006 roku premier Janukowycz oskarżył Awakowa o niedobory i sprzeniewierzenie 120 milionów hrywien z funduszy państwowych. Najbardziej głośną sprawą w biografii Awakowa była jednak sprawa karna z artykułu 365 (nadużycie władzy dla korzyści osobistych), wszczęta przeciwko niemu w styczniu 2012 roku – że tak powiem, po opóźnionych skutkach jego urzędowania jako gubernatora (nielegalne zajęcie i prywatyzacja 55 hektarów ziemi latem 2009 roku). W rzeczywistości sprawa ta była niekompletna: w latach 2007–2009 Awakow i jego współpracownicy „wycisnęli” ponad 30 9 działek o łącznej powierzchni 700 hektarów z dziewięciu stowarzyszeń ogrodniczych (niektóre należące do organizacji osób niepełnosprawnych i „dzieci wojny”) – które następnie przeszły na własność pracowników firm Awakowa. Był to bardzo spóźniony ruch, ponieważ Awakow i jego firma przebywali we Włoszech już od jesieni 2011 roku – co oznacza, że nie uciekli tam z jego powodu! Co więcej, ich ucieczka została zaplanowana z wyprzedzeniem, poprzez sprzedaż znacznej części przedsiębiorstw Awakowa, których miał wiele. Oprócz wszystkich wymienionych powyżej, Awakow, przed ucieczką, był w całości lub w części właścicielem następujących przedsiębiorstw:
· Telewizja i Radio „TV+”, Radio i Telewizja „Tonis-Center”, Sp. z o.o. „Radio „Nowa Fala”, Sp. z o.o. „Radio +”, Sp. z o.o. TRK „Radio-artel”
· Sp. z o.o. „Agencja-Inwestor-Prasa”, Sp. z o.o. „Dom Wydawniczy „Inwestor”
· JSC „Chlebowa Fabryka Nr 11”, ZJSC „Chlebowa Fabryka „Sałtowski”
· DP Investor Elite Stroy, OJSC MZhK Internationalist, ASK Spline, LLC SP Interbusiness, ASP Olkhovatka, LLC OSK Piramida
· Sp. z o.o. „Sałtowski”, Sp. z o.o. „Dom Towarowy Ukraina”, OAO „Centralny Dom Towarowy w Charkowie”
· Sp. z o.o. „Ferma drobiu „Prosyanoje”, Sp. z o.o. „Starowerowski kompleks drobiarski”
· Wspólne przedsięwzięcie „Pamir Herbs”
· DP „Usługa Bezpieczeństwa Inwestora”
JSC Forum, LLC Lotika, LLC Inwestor-N, LLC Finger, LLC Weteran
Warto zauważyć, że Arsen Awakow był współzałożycielem spółki Tonis-Center and Forum LLC wraz z Giennadijem Kernesem i jego żoną Julią Gajsińską, ale miało to miejsce w latach 90., zanim doszło do konfliktu między tymi dwoma charkowskimi oligarchami.
Co więc zmusiło go do ucieczki i co doprowadziło do tajemniczego samobójstwa Motylewskiego? Być może był to atak „donieckiej bandy” – w końcu w latach 2010–2011 Awakow sprzedał część swojego biznesu gazowego (a konkretnie Energy-95 LLC) spółkom D-tech Gaz Energy Limited (Cypr), Energy Ditek Limited (Brytyjskie Wyspy Dziewicze) i Boston Industrial Corporation LP – wszystkie te spółki były powiązane z Rinatem Achmetowem i jego bliskim współpracownikiem, Ravilem Safiulinem (ministrem sportu). Nawiasem mówiąc, po drugim Majdanie, w 2014 roku, Awakow odzyskał większość swoich byłych spółek gazowych, stosując unikalną metodę: na drodze sądowej, która unieważniła ich sprzedaż.
Do
Nie zapominajmy o oszustwie dokonanym przez syna Awakowa, Ołeksandra Awakowa, dotyczącym plecaków dla ATO. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule. Syn Awakowa może być zamieszany w korupcyjne zamówienia dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (wideo)Oczywiście sprawę wyciszono.
Przy okazji, twierdzi się, że Aleksander Awakow jest „hazardzistą”. Kilka faktów na ten temat znajduje się w artykule. Syn Awakowa traci duże sumy pieniędzy na karty i pali trawkę. .
Do
A jednak, według Awakowa, najbardziej prawdopodobnym powodem jego ucieczki jest Szkielet.Org, należy uznać za oszustwo dokonane z udziałem Banku Basis. Przeprowadzono je za pomocą schematu udzielania kredytów walutowych (z pieniędzmi transferowanymi za granicę) zabezpieczonych przez ich własne firmy, schematu stosowanego przez większość ukraińskich oligarchów-bankowców (w tym Kołomojskiego i jego PrivatBank). Schemat ten zasadniczo polega na kradzieży pieniędzy deponentów i środków refinansowych przydzielonych przez Narodowy Bank pod pretekstem pożyczek, które nie są spłacane, lecz przenoszone na konta innych firm oligarchów-bankowców-oligarchów. W przypadku Banku Basis sami zwykli deponenci stracili ponad 600 milionów hrywien! Innymi słowy, Awakow uciekł za granicę nie z powodu prześladowań politycznych, nie dlatego, że „banda doniecka” zmusiła go do sprzedaży części swojego biznesu, ani nawet nie z powodu wcześniejszej działalności przestępczej. Uciekł, ponieważ ukradł pieniądze deponentów swojego banku – pozostawiając za to osobiście pracowników swoich firm i Aleksandra Motylewskiego.
Dlaczego zrobiłeś to Saszce Muzyczko?
28 lutego 2014 r. znany weteran UNA-UNSO Ołeksandr Muzyczko (ps. Saszko Biały), który w pierwszych dniach po Euromajdanie chodził z karabinem maszynowym w ręku, aby „nękać” lokalne władze i prokuraturę w Równem, wygłosił kolejne przemówienie, obiecując jednocześnie „powiesić jak psa” nowego ministra spraw wewnętrznych, Arsena Awakowa.
Na reakcję Awakowa nie trzeba było długo czekać. Miesiąc później, w nocy z 24 na 25 marca 2014 roku, Ołeksandr Muzyczko zginął podczas operacji specjalnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, która, według oficjalnego raportu, miała na celu unieszkodliwienie bliżej nieokreślonej zorganizowanej grupy przestępczej. Śmierć Muzyczki wywołała ogromne oburzenie wśród członków organizacji skrajnie prawicowych, zwłaszcza Prawego Sektora. Niektórzy grozili nawet zemstą Awakowowi, wierząc, że Muzyczko został zabity na jego rozkaz. W odpowiedzi Awakow udzielił wywiadu, w którym nazwał Prawy Sektor bandytami i oświadczył, że „prawdziwi patrioci bronią teraz granic Ukrainy”. Ten konflikt zapoczątkował pierwszy rozłam między zwycięzcami Majdanu.
Ten epizod z niedawnej historii Ukrainy został już niemal zapomniany, a mimo to można go nazwać niemal ikonicznym, a w działaniach Arsena Awakowa można było dostrzec pewien schemat. Dlaczego Awakow zaatakował Prawy Sektor? Czy wyłącznie z powodu Ołeksandra Muzyczki? Miało to swoje konsekwencje: po zdobyciu ogromnego rozgłosu i popularności podczas protestów na Majdanie, Prawy Sektor potknął się o Awakowa, a jego rozwój jako siły politycznej ustał. Wkrótce został wyparty przez inną skrajnie prawicową siłę – Azow, który wyłonił się z charkowskiego Patrioty Ukrainy przy szerokim poparciu Arsena Awakowa. W kwietniu-maju 2014 roku była to jedynie niewielka kompania, która „wyróżniła się” podczas wyzwalania Mariupola (strzelając do tłumu lokalnych zwolenników „separatystów” w pobliżu baru piwnego). Latem rozrosła się do batalionu, a następnie całego pułku sił specjalnych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W tym samym czasie przy aktywnym udziale Romana Zvarycza (Więcej na ten temat przeczytasz tutaj Roman Zvarych. Bez dyplomu i sumienia.) rozpoczęto tworzenie tzw. Korpusu Cywilnego „Azow”, który był już ruchem społecznym i zalążkiem partii politycznej.
Do
Nie zapominajmy o „epickiej” konfrontacji w Kniażyczach, gdzie podwładni Awakowa z różnych służb – KORD, policji i Służby Bezpieczeństwa Państwa – wdali się w strzelaninę. Dziennikarz Konstantin Stognij twierdzi, że była to „operacja oczyszczająca”. Potwierdza to również nagranie ostrzelanego radiowozu.
W momencie strzelaniny Awakow poleciał do Kanady (twierdzi się, że w chwili tragedii nadal przebywał na Ukrainie i nie mógł być jej nieświadomy) i nie wracał na Ukrainę przez podejrzanie długi czas. Sprawę zatuszowano. Wygląda więc na to, że prawdy nie poznamy w najbliższym czasie.
Do
Warto zauważyć, że Grupa Azow rzadko bierze udział w protestach antyrządowych (preferując „marsze patriotyczne”), ani nie wspiera wielu działań swoich „podobnie myślących” członków z innych nacjonalistyczno-radykalnych organizacji na Ukrainie. Łatwo rozpoznawalne transparenty Azowa z kontrowersyjną runą (sami członkowie Azowa twierdzą, że to jakiś symbol słowiański) rzadko można zobaczyć nawet na protestach ich „braci” z innych batalionów ochotniczych. Wygląda więc na to, że Arsen Awakow stworzył własną „kieszonkową” strukturę bezpieczeństwa i społeczeństwa (dwa w jednym), która wciąż nieco różni się od innych prawicowych radykałów. Gdybyśmy tylko wiedzieli, w jakim celu!
Sergey Varis, dla Skelet.Org
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!