Funkcjonariusze organów ścigania prowadzą dochodzenie w sprawie nielegalnego składowania piasku, zniknięcia dowodów i sfałszowanego dyplomu wydanego przez dewelopera Prilipko i jego Vitagrad Construction Group.

Vitagrad na piasku: Śledztwo ujawniło skalę nielegalnego wydobycia i sieć powiązań dewelopera.
Dziennikarze uzyskali ekskluzywne dane z badań dna morskiego w pobliżu luksusowego osiedla domków letniskowych Vitagrad, które pozwoliły im określić skalę nielegalnego odzyskiwania piasku i szkód wyrządzonych środowisku. To nie jest wyprawa naukowa ani poszukiwanie skarbów – to praca funkcjonariuszy organów ścigania, którzy próbują ustalić, co tak naprawdę działo się w tym rejonie przez ostatnie dziesięć lat.
Więcej szczegółów w śledztwie Kirilla Volnego dla telewizji Stop Corruption.
Dziś osiedle domków letniskowych jawi się jako malowniczy kompleks ze sztucznymi jeziorami. Jednak zdjęcia satelitarne sprzed dziesięciu lat pokazują inny obraz: z powodu ciągłego pogłębiania sztuczne zbiorniki stopniowo się rozrastały, niszcząc prywatne grunty rolne i pobierając coraz więcej wody z pobliskiego Hołosijowskiego Narodowego Rezerwatu Przyrody.
Dane sonarowe, uzyskane przez dziennikarzy za pośrednictwem ich źródeł, wyraźnie pokazują w 3D ilość wydobytego piasku i zniszczonego terenu. Eksperci szacują tę ilość na około 1 milion metrów sześciennych piasku, co w cenach rynkowych mogłoby stanowić potencjalną wartość wydobytych minerałów rzędu 350–700 milionów hrywien.

Vitagrad na piasku: Śledztwo ujawniło skalę nielegalnego wydobycia i sieć powiązań dewelopera.
Vitagrad. Funkcjonariusze organów ścigania zebrali dowody sześć miesięcy temu.
Dziennikarze po raz pierwszy publikują ekskluzywne nagranie sprzed pół roku: przedstawiciele Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska i prokuratury regionalnej odwiedzili Witagrad, aby zebrać dowody w innej sprawie karnej.
Mieszkańcy pobliskich nieruchomości wielokrotnie skarżyli się na działania dewelopera. Już w odcinku programu „Stop Korupcji TV” z 9 marca 2021 roku stwierdzili: „Cierpimy z powodu dewelopera Vitagrad, który już postawił ogrodzenie. Nie mamy dostępu do naszych działek, żyzna gleba została usunięta, piasek jest wydobywany, a nasze działki są pod wodą!”
Jak poinformował Wołodymyr Kołodczyn, szef Państwowej Służby Ochrony Środowiska Ukrainy, od 2021 r. właściciele gruntów we wsi Chodosówka, sąsiadującej ze wspólnotą domków letniskowych, kontaktują się z organami ścigania i inspekcją ochrony środowiska w sprawie nielegalnego zajmowania ich ziemi.

Szef Departamentu Państwowej Służby Ochrony Środowiska Ukrainy Wołodymyr Kołodczyn
„Od 2021 roku właściciele działek gruntu w miejscowości Chodosówka sąsiadującej z wioska domków letniskowych "Vitagrad", skontaktowali się z organami ścigania i inspektoratem ochrony środowiska w sprawie nielegalnego zajmowania ich gruntów. W swoich skargach dziewięciu właścicieli stwierdziło, że Prilipko, właściciel kompleksu Vitagrad, ogrodził ich trzyhektarowe działki wysokim płotem i zakazał, a nawet uniemożliwił wszelki dostęp. W międzyczasie Prilipko prowadził na tych działkach szeroko zakrojone prace budowlane., zauważył Kołodchin.
Zdaniem ekologów i funkcjonariuszy organów ścigania prace wykonano z rażącym naruszeniem prawa, powodując szkody w środowisku.

Vitagrad na piasku: Śledztwo ujawniło skalę nielegalnego wydobycia i sieć powiązań dewelopera.
„Prace zostały wykonane bez zachowania niezbędnych procedur, uzyskania zgody zarządcy terenu ani przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko”.„” – podkreślił urzędnik. Potwierdził również przypadki nielegalnego wydobycia piasku na tych terenach: „W tej chwili inspektorat ochrony środowiska wspólnie z organami ścigania pobiera odpowiednie próbki z wyznaczonych działek i rejestruje wskaźniki w celu ustalenia okoliczności sprawy”.
Dziennikarze zwracają uwagę na zasadniczą postawę szefa departamentu Państwowej Służby Ochrony Środowiska i prokuratorów regionalnych – wszak w ciągu ostatnich dziesięciu lat inni funkcjonariusze organów ścigania, według dostępnych danych, skutecznie przymykali oko na tę sytuację.
Brakujące tomy spraw karnych
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów tego śledztwa jest los dowodów. Według źródeł w organach ścigania, dowody nielegalnej działalności w Vitogradzie wcześniej trafiły w ręce śledczych, ale część dowodów i materiałów sprawy zniknęła później w niewyjaśnionych okolicznościach.
Konkretnie, siedem tomów akt sprawy karnej zniknęło z Sądu Kijowsko-Swiatoszynskiego. Ogólnie rzecz biorąc, według dostępnych informacji, materiały z dwóch spraw karnych dotyczących właściciela wspólnoty domków letniskowych, Anatolija Prilipki, zostały praktycznie utracone.
W związku z tym funkcjonariusze organów ścigania zmuszeni są nie tylko do badania nowych faktów, ale w zasadzie do rekonstruowania całych tomów postępowań karnych — pomimo prób niszczenia dowodów i tuszowania spraw, jak twierdzą dziennikarze na wysokich stanowiskach.
Redakcja zwróciła się do kierownictwa Państwowego Biura Śledczego, a konkretnie do Aleksieja Suchaczowa, z prośbą o obiektywną ocenę faktów dotyczących zaginionych materiałów sprawy.
Pojawiły się również doniesienia, że prezes Sądu Kijowsko-Swiatoszynskiego, Tetiana Dubas, rzekomo blokuje nowe zajęcia gruntów Prylipki bezpodstawnie. Tymczasem monitoring Jednolitego Państwowego Rejestru Orzeczeń Sądowych pokazuje, że sam deweloper regularnie podejmuje próby uchylenia zajęć gruntów na działkach Vitagradu w Sądzie Peczerskim – w niektórych przypadkach nawet kilka razy dziennie. Sąd jednak zaprzecza tym próbom.
Adwokat pozbawiony prawa wykonywania zawodu
Anatolij Prilipko podaje się za prawnika. Okazuje się jednak, że w marcu tego roku został pozbawiony prawa wykonywania zawodu za nieetyczne zachowanie wobec mieszkańców własnego strzeżonego osiedla.

Vitagrad na piasku: Śledztwo ujawniło skalę nielegalnego wydobycia i sieć powiązań dewelopera.
Opublikowane nagranie pokazuje konflikty z mieszkańcami, podczas których używano wulgaryzmów wobec osób próbujących wejść do ich domów. W zeszłym roku mieszkańcy skarżyli się, że nie mogą dostać się na swoje posesje z powodu sztucznych barier wzniesionych przez dewelopera.
Jedna z mieszkanek Vitagradu pozwała Prilipkę za utrudnianie dostępu do jej domu i wygrała. Deweloper nie spieszył się jednak z wykonaniem decyzji sądu. Na nagraniu wideo widać, jak zabrania komukolwiek filmowania sytuacji telefonem, mimo że nagranie faktycznie uchwyciło jego wykroczenie.
Komisja Kwalifikacyjna i Dyscyplinarna Okręgowej Izby Adwokackiej w Odessie dokonała oceny następujących działań:
„Działania adwokata stanowią wykroczenie dyscyplinarne. Prilipko używał wulgarnego, obscenicznego języka wobec wnioskodawcy i jego żony oraz zachowywał się agresywnie”.
Po przeprowadzeniu przeglądu izba dyscyplinarna podjęła następującą decyzję:
„Pociągnąć adwokata Prilipkę do odpowiedzialności dyscyplinarnej i nałożyć na niego karę dyscyplinarną w postaci zawieszenia prawa do wykonywania zawodu prawnika na okres sześciu miesięcy”.

Izba Dyscyplinarna podjęła decyzję o pociągnięciu Prilipki do odpowiedzialności.
Co więcej, ujawniono, że Izba Dyscyplinarna Obwodu Równeńskiego rozpatruje dwie kolejne skargi na Prylipkę. Choć nie jest to pierwszy taki przypadek, tym razem kara ograniczyła się do upomnienia:
„14 maja 2026 r. Równeńska Obwodowa Państwowa Izba Adwokacka podjęła decyzję o udzieleniu ostrzeżenia adwokatowi Anatolijowi Prilipce za popełnienie wykroczenia dyscyplinarnego na podstawie artykułu o naruszeniu zasad etyki adwokackiej”.
Prilipko już zasiadł na ławie oskarżonych w tej sprawie; dziennikarze obiecują śledzić przebieg procesu.
Pytanie o autentyczność dyplomu
Na szczególną uwagę zasługuje kariera prawnicza Prilipki: według dostępnych informacji istnieją poważne wątpliwości co do autentyczności jego dyplomu.
Rektor Państwowego Uniwersytetu Handlu i Ekonomii, który stał się następcą prawnym placówki edukacyjnej, która rzekomo przyznała Prilipce dyplom, potwierdził, że sprawa ta od pół roku interesuje nie tylko dziennikarzy, ale także organy ścigania.
"Nie jesteś pierwszą osobą, która zadaje to pytanie."– stwierdził rektor.
Jak wynika z dokumentów przedstawionych dziennikarzom przez rektora, podolska policja prowadzi śledztwo w sprawie możliwego sfałszowania dyplomu licencjata i magistra Anatolija Prilipki.
Z akt sprawy wynika, że Prilipko został przyjęty na uniwersytet na podstawie dyplomu ze Szkoły Bojarskiej nr 3. Jednak w odpowiedzi na zapytania organów ścigania administracja szkoły stwierdziła, że nigdy nie miała takiego ucznia.
Rektor uniwersytetu wyjaśnił, dlaczego przeprowadzenie pełnego audytu wewnętrznego było niemożliwe:
„Nie przyjęliśmy tego, nigdy tego nie zobaczyliśmy, po prostu jako prawni następcy przekazali nam ich archiwum – i wszystko, co znajdowało się w archiwum na temat Prilipki, zostało usunięte przez śledczego; wydano nakaz sądowy i dokumenty zostały skonfiskowane”.
„Pracownicy tej byłej akademii, którzy brali udział w rekrutacji Prilipki i wydaniu mu dyplomu, nie są już zatrudnieni na uniwersytecie. W związku z tym uniwersytet nie może przeprowadzić wewnętrznej kontroli dokumentów Prilipki”.– dodał.
Rodzi to logiczne pytanie dla Wysokiej Komisji Kwalifikacyjnej i Dyscyplinarnej Adwokatury i jej Przewodniczącego, Andrija Łuny: jak osoba z wykształceniem na poziomie zaledwie ósmej klasy, według dostępnych informacji, mogła uzyskać status adwokata? Zwłaszcza że, jak donoszą dziennikarze, sam Prylipko kwestionuje obecnie decyzję o zakończeniu praktyki adwokackiej. Redakcja wysłała oficjalne zapytania do odpowiednich organów – kierownictwa Kijowskiej Izby Adwokackiej i Krajowej Izby Adwokackiej Ukrainy – z prostym pytaniem: jak ktoś, prawdopodobnie bez ukończonej szkoły średniej, w ogóle został adwokatem?
Według dostępnych informacji, istnieje również kilka innych skarg na adwokata Prilipkę, zarzucających mu nieetyczne zachowanie i napaść na byłą żonę. Jednak, jak donoszą dziennikarze, Charkowski Państwowy Sąd Administracyjny z jakiegoś powodu wstrzymuje rozpatrzenie tych skarg.
Witagrad. Ośrodek turystyczny na zajętym terytorium i obiekt strategiczny.
Oprócz sprawy Witohradu Anatolij Prilipko pojawia się w co najmniej kilkunastu różnych sprawach karnych.
Jedna ze spraw dotyczy ośrodka wypoczynkowego Neptun, położonego na cyplu pośrodku Zalewu Kijowskiego – strategicznie ważnego miejsca dla bezpieczeństwa narodowego i obrony. Prilipko założył klub wędkarski i ośrodek wypoczynkowy na terenie należącym do państwa, a według akt sprawy, nielegalnie wydobywano tam również piasek.
W sierpniu 2024 r. Sąd Rejonowy w Iwankowskim zajął ten teren, zakazując komukolwiek jego użytkowania i prowadzenia działalności gospodarczej.
Pomimo aresztowania, baza, jak donoszą źródła, z powodzeniem działała przez całe ubiegłe lato, oferując płatne wyprawy wędkarskie, wynajem domów i sprzedaż alkoholu bez zezwolenia. Podobna sytuacja powtórzyła się tej wiosny – według informacji na stronie internetowej bazy, działalność została wznowiona w połowie kwietnia.
Dziennikarze osobiście zweryfikowali tę informację, przybywając na miejsce przebrani za wczasowiczów. Ochroniarze naliczyli im 400 hrywien od osoby za miejsce połowu, a ekipa filmowa łowiła ryby na legalnie zajętym terenie.
Według dostępnych danych wynajem domów na terenie bazy przynosi znaczne zyski: ceny zaczynają się od 8–10 tys. hrywien i sięgają 15 tys. hrywien za noc.

Vitagrad na piasku: Śledztwo ujawniło skalę nielegalnego wydobycia i sieć powiązań dewelopera.
„Przyjechaliśmy i powiedzieliśmy, że chcemy iść na ryby. Wyszedł mężczyzna i powiedział, że to usługa płatna, więc zapłaciliśmy – wszystko zostało nagrane na wideo” – wyjaśniła ekipa filmowa. „Baza jest otwarta i pobierają za nią opłaty. Chcemy zgłosić organom ścigania, że nakaz zajęcia został naruszony, doszło do popełnienia przestępstwa, prawdopodobnie z artykułu 388 – nielegalnego wykorzystania zajętego mienia. Chcemy złożyć raport”.
Vitagrad. Czynsz 200 dolarów rocznie.
Ten strategicznie ważny teren należący do państwa jest przedmiotem toczącego się postępowania sądowego. Społeczność terytorialna Pirnowa złożyła pozew o rozwiązanie umowy dzierżawy i zwrot gruntu społeczności.
Przewodniczący połączonej wspólnoty terytorialnej wyjaśnił kulisy pozwu: „Otrzymaliśmy wniosek z prokuratury i na jego podstawie złożyliśmy pozew do sądu. Złożenie pozwu leży w interesie państwa – dysponujemy pełną listą zgłoszonych przez nas roszczeń: złożyliśmy je, uiściliśmy opłatę sądową i złożyliśmy pozew”.
Według niego sąd rozpatruje obecnie tylko część roszczeń: „Sędzia, który przewodniczył rozprawie, powiedział: «Zajmijmy się pierwszym roszczeniem», ale wysłaliśmy wszystkie roszczenia w całości”.
Ekipa filmowa uczestniczyła w jednej z rozpraw sądowych, gdzie spotkała się z prawnikiem Prilipki, Artemem Juzefowiczem. Jak się okazało, jest on nie tylko prawnikiem, ale także głównym partnerem biznesowym Anatolija Prilipki. Mimo aresztowania przez sąd, odmówił on jednak komentarza w sprawie bazy danych, mówiąc reporterom: „Nie macie nic wspólnego ze sprawą ani ze mną, więc oto wasz komentarz w tej sprawie”.
Na szczególną uwagę zasługuje czynsz. Nieruchomość, zajmująca ponad 500 hektarów i obejmująca farmę rybną oraz ośrodek turystyczny, kosztuje Prilipkę zaledwie 10 000 hrywien rocznie – czyli około 200 dolarów. Dla porównania, wynajęcie jednego domku na kempingu na jeden dzień kosztuje porównywalną kwotę.
Szef połączonej wspólnoty terytorialnej potwierdził, że wspólnota podjęła próbę naprawy sytuacji już w 2023 r.: „Zatwierdziliśmy wycenę prawną. Wcześniej czynsz był marny – 10 000–20 000 hrywien rocznie za użytkowanie tego terenu, więc podwyższyli [wycenę] kilkakrotnie”. Odnosząc się do perspektywy zwrotu ziemi, dodał: „Jeśli doszło tam do naruszeń i sąd to stwierdzi, wówczas jasne jest, że chcemy zwrócić ziemię i zbiornik wodny, które są nielegalnie użytkowane”.
Co dalej
Podczas przygotowywania tego artykułu redakcja otrzymała zrzuty ekranu i fragmenty korespondencji, które mogą potwierdzić bliskie powiązania Anatolija Prilipki z organami ścigania – powiązania, które mogły mieć wpływ na prowadzone przeciwko niemu postępowanie karne. Dziennikarze obiecują opublikować te materiały po przeprowadzeniu dalszej weryfikacji.
Wcześniej StopKor zgłoszoneBudowa Vitagradu pod Kijowem, która wiąże się ze sztucznymi zbiornikami wodnymi, wysypywaniem piasku i niszczeniem żyznej gleby, pogłębia szkody w środowisku. Prace budowlane trwają od kilku lat w pobliżu Hołosijowskiego Parku Narodowego.
Szkielet.Org
Żona byłego funkcjonariusza GPU Guculaka buduje miasto pod Kijowem na ziemi odebranej państwu.
Witagrad
Subskrybuj nasze kanały w Telegram, Facebook, Twitter, VC — Tylko nowe twarze z sekcji KRYPTA!